Eksternistyczne warsztaty refleksologiczne od podstaw do poziomu zaawansowanego z elementami bioenergoterapii.

Refleksologia jest nauką i metodą, dzięki której, poprzez stymulację obszarów refleksologicznych, można wpływać na dobrostan jednostki i jej ogólne zdrowie. Refleksologia jest znana od czasów starożytnych i ciągle się rozwija. W chwili obecnej najczęściej stosuje się metody oparte na mapach refleksologicznych, opartych na anatomicznej budowie ciała.

Od 14 października otwarte zostają zapisy na zaawansowany kurs pełnej refleksologii połączonej z warsztatami online. Na szkoleniu przedstawione będą wszelkie znane techniki refleksologii od podstaw (takich jak omówienie budowy stopy i ludzkiego ciała) do metod zaawansowanych. Po ukończeniu szkolenia, każda osoba zdobędzie kompletną wiedzę na temat refleksologii. Szkolenie zakończone jest certyfikatem, uprawniającym do wykonywania wszelkich metod przekazywanych na szkoleniu w swoich gabinetach.

Poniżej znajduje się szczegółowy plan szkolenia:

Informacje dotyczące szkolenia:

  1. Aby zapisać się na szkolenie, należy wpłacić zaliczkę, w wysokości 500 złotych, na konto Akademii (podane poniżej). W tytule szkolenia proszę wpisać „Refleksologia”. Zaliczka jest rozliczna na końcu szkolenia (w maju 2026), co oznacza, że ostatnia opłata jest pomniejszona o całkowitą kwotę zaliczki. W przypadku rezygnacji z kursu zaliczka jest bezzwrotna, ponieważ pokrywa koszty operacyjne związane z realizacją szkolenia.
  2. Koszt szkolenia. Opłata za kurs podzielona jest na opłaty miesięczne, w wysokości 370 złotych za każdy miesiąc (płatne do 5 każdego miesiąca, począwszy od stycznia). Koszt warsztatów online wynosi dodatkowo 500 złotych (koszt pokrywany jest kwotą zaliczki). Dla lepszego zrozumienia, poniżej przedstawiony jest harmonogram opłat:
    STYCZEŃ – 370 złotych
    LUTY – 370 złotych
    MARZEC – 370 złotych
    KWIECIEŃ – 370 złotych
    MAJ – 370 złotych
    Warsztaty weekendowe w maju – koszt pokrywa w całości wpłacona zaliczka.

PRACA NA MERIDIANACH – KURS TERAPII DOTYKOWEJ OPARTY NA TMC – POZIOM ZAAWANSOWANY

Od 27 września do 20 października można zapisać się na zaawansowany kurs tradycyjnych metod dotykowych wspomagających zdrowie i leczenie chorób. Kurs oparty jest na TMC.
W trakcie szkolenia, osoby uczestniczące w kursie poznają wszystkie meridiany, punkty na ciele i założenia teoretyczne dotyczące tradycyjnej terapii dotykowej.
Kurs kończy się egzaminem teoretycznym i każda osoba, która zaliczy egzamin otrzyma certyfikat potwierdzający uczestnictwo w kursie.

Ile kosztuje nauka?
Aby zapisać się na kurs, należy wpłacić zaliczkę w wysokości 600 złotych. Jest ona rozliczana na koniec kursu i bezzwrotna, w przypadku rezygnacji, w trakcie trwania zajęć. Ponieważ kurs jest długi, od tego roku wprowadziliśmy płatność miesięczną i dodatkowo obniżyliśmy koszty. Osoby które zapiszą się do końca września mogą liczyć na specjalną zniżkę. Opłata miesięczna dla tych osób wynosić będzie 380 złotych miesięcznie. Osoby, które zapiszą się później zapłacą 420 złotych miesięcznie. Zaliczka dla każdej osoby, jest taka sama.

Jak zapisać się na kurs?
Aby zapisać się na kurs, należy wpłacić zaliczkę na poniższe konto (600 złotych) i w tytule przelewu napisać „TMC” oraz podać numer telefonu. Po zaksięgowaniu zaliczki zostaniesz dodana/dodany do grupy szkoleniowej i gdy nadejdzie odpowiedni czas otrzymasz zaproszenie na spotkanie organizacyjne.

Maksymalna ilość miejsc – 8.

Modern Reflexology Academy
BNP Paribas
27 1600 1462 1744 6414 4000 0001

Naturoterapia – roczny kurs terapii alternatywnych i analizy ciała

Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa w drugiej edycji uznanego, rocznego kursu poświęconego analizie ciała i zdrowia oraz wschodnioazjatyckim metodom diagnozy, a także alternatywnym metodom wspomagania zdrowia.

Program trwa dwanaście miesięcy, z czego ostatni miesiąc przeznaczony jest na praktyki zawodowe. Kurs obejmuje szeroki wachlarz technik analizy ciała, które mogą być wykorzystane przez specjalistów zajmujących się naturoterapią. Wśród omawianych tematów znajdą się m.in.: irydologia, analiza stóp i dłoni, tworzenie portretu numerologicznego oraz horoskopu zdrowotnego, a także tybetańskie metody oceny pulsu i języka. W drugim semestrze uczestnicy zapoznają się z alternatywnymi metodami wspierającymi zdrowie i proces leczenia. Pragniemy podkreślić, że program kursu nie obejmuje zagadnień medycznych i nie promuje metod alternatywnych jako wykluczających współczesne terapie medyczne.

Celem kursu jest zaprezentowanie holistycznych, alternatywnych metod wspierania dobrostanu oraz szczegółowej analizy zdrowia, zgodnie z zasadami naturoterapii. Szkolenie jest wyjątkowo obszerne, a przekazywana wiedza została starannie wyselekcjonowana i zorganizowana w sposób kompleksowy. W każdym miesiącu uczestnicy będą brali udział w dwunastu spotkaniach online, co zapewnia dużą elastyczność. Wszystkie sesje będą nagrywane, co umożliwi zapoznanie się z materiałami w dogodnym czasie. Każdemu wykładowi towarzyszyć będą notatki, które podsumowują najważniejsze zagadnienia i dostarczają dodatkowych informacji.

W trakcie trwania kursu uczestnicy będą mieli stały kontakt zarówno z grupą, jak i z prowadzącym. W każdym momencie można zadawać pytania, na które udzielane będą odpowiedzi. W przypadku jakichkolwiek niejasności, będziemy dążyć do ich szybkiego wyjaśnienia, aby proces nauki był jak najbardziej komfortowy i efektywny.

PLAN SZKOLENIA

Jak wygląda szkolenie?
W dniach wyznaczonych w tabeli, osoby uczące się otrzymują dostęp do materiałów edukacyjnych: wykładu video oraz pliku PDF, podsumowującego wykład. Dostęp do materiałów jest ciągły, dzięki czemu kursanci i kursantki mogą uczyć się w dogodnej dla siebie chwili. Dodatkowo podczas trwania kursu wszyscy będą mieli ze sobą kontakt, a osoba prowadząca będzie dostępna codziennie, w dni robocze. Pozwoli to na utrzymywanie żywego kontaktu przez cały czas.

Ile kosztuje nauka?
Aby zapisać się na kurs, należy wpłacić zaliczkę w wysokości 600 złotych. Jest ona rozliczana na koniec kursu i bezzwrotna, w przypadku rezygnacji, w trakcie trwania zajęć. Ponieważ kurs jest długi, od tego roku wprowadziliśmy płatność miesięczną i dodatkowo obniżyliśmy koszty. Osoby które zapiszą się do końca września mogą liczyć na specjalną zniżkę. Opłata miesięczna dla tych osób wynosić będzie 380 złotych miesięcznie. Osoby, które zapiszą się później zapłacą 420 złotych miesięcznie. Zaliczka dla każdej osoby, jest taka sama.

Co daje kurs? Czy kurs zakończony jest egzaminem i dyplomem?
Kurs przede wszystkim daje unikalną wiedzę, którą trudno zdobyć. Aby nauczyć się tak wielu przedmiotów i poznać unikalne metody z zakresu naturoterapii, najczęściej trzeba podróżować, zapisując się na różne kursy. Każda osoba wykonująca zawód związany z naturoterapią, powinna dążyć do rozwoju. Ten kurs z całą pewnością daje szansę działać na wielu poziomach i dopasowywać odpowiednie metody do indywidualnych potrzeb jednostki. Trzeba wspomnieć jeszcze o jednym. Częstym problemem jest brak umiejętności analizy problemu. Klienci chodzą z miejsca na miejsce i nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, czemu nie czują się dobrze. Irydologia, metody tybetańskie i azjatyckie, praca z wahadłem i inne, dodatkowe metody wymienione w planie zajęć z całą pewnością pomogą rozwiązać wątpliwości.

Kurs odbywa się pod opieką doświadczonego mentora, który ocenia postępy uczestników poprzez rozmowy, testy oraz ćwiczenia praktyczne. Uczestnicy są zachęcani do pisania prac, co sprzyja utrwaleniu zdobytej wiedzy. Praktyki zawodowe, będące zwieńczeniem kursu, pełnią rolę egzaminu, umożliwiając praktyczne zastosowanie poznanych metod. Po pomyślnym ukończeniu szkolenia uczestnicy otrzymują certyfikowany dyplom MRA.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że polskie prawo nie reguluje niektórych zawodów, w tym tych związanych z alternatywnymi metodami leczenia. Na dyplomie widnieje wpis PKD, jednak obecne przepisy nie przewidują możliwości uzyskania tytułu naukowego w tej dziedzinie. Niemniej jednak, posiadacze dyplomu ukończenia kursu mogą otwierać własne gabinety i stosować nabyte umiejętności. Aktualnie dyplom MRA ma równoważną wartość z innymi certyfikatami wydawanymi przez instytucje oferujące szkolenia z zakresu naturoterapii.

Jak zapisać się na kurs?
Aby zapisać się na kurs, należy wpłacić zaliczkę na poniższe konto (600 złotych) i w tytule przelewu napisać „diagnostyka” oraz podać numer telefonu. Po zaksięgowaniu zaliczki zostaniesz dodana/dodany do grupy szkoleniowej i gdy nadejdzie odpowiedni czas otrzymasz zaproszenie na spotkanie organizacyjne.

Modern Reflexology Academy
BNP Paribas
27 1600 1462 1744 6414 4000 0001

WAKACJE I WARSZTATY NATUROPATYCZNE W NEPALU. MARZEC 2024.

Pierwsze międzykontynentalne warsztaty naturoterapeutyczne MRA odbyły się w Nepalu, w dniach od 3 do 17 marca 2024. Organizatorami wyjazdu byli Frederick i Martin Rossakovscy – Lloyd, których pasją jest podróżowanie i dzielenie się pięknem świata z innymi. Twórcą programu edukacyjnego i wszystkich materiałów szkoleniowych był Frederick Rossakovsky-Lloyd, założyciel MRA (Modern Reflexology Academy) i VSA (Vibrational Sound Academy), których celem jest wspomaganie procesów leczenia i utrzymywanie zdrowia u ludzi.

Warsztaty rozpoczęły się uroczystą kolacją i koncertem muzycznym, gdzie tybetański bard śpiewał lokalne ballady o miłości i tęsknocie za ojczyzną. Po posiłku uczestniczki zmęczone długim lotem poszły odpocząć do swoich hoteli. Następnego dnia spędziliśmy czas lokalnie. Pogoda była przepiękna: na błękitnym, pozbawionym chmur niebie, świeciło słońce, rozgrzewając powietrze do dwudziestu pięciu stopni Celsjusza. Chodziliśmy wokół stupy zbierając zasługę, a później pokazaliśmy kursantkom lokalne sklepy i nauczyliśmy skrótów, którymi mogły wygodnie przemieszczać się po okolicy. Wieczorem pojechaliśmy do Świątyni Pashupatinath znajdującej się niedaleko centrum stolicy, w pobliżu rzeki Bagmati. Tak naprawdę kompleks składa się z setek różnej wielkości świątyń i zajmuje 246 hektarów. Żyją tu asceci i jogini, którzy wybrali duchową drogę życia. Otaczają ich małpy, jelenie i inne dzikie zwierzęta, których jest tu naprawdę dużo. Jednak główną przyczyną dla których przychodzą tu ludzie są kremacje. Każdy kto umrze, przynoszony jest nad rzekę i palony na ghatach – wielkich schodach wchodzących do wody, która po każdej ceremonii przyjmuje prochy tych, których duchy poszybowały do innych światów. Tego dnia uczyliśmy się medytacji uziemiającej i równoważącej wewnętrzną energię.

Następny, równie piękny i słoneczny dzień, poświęcony był zwiedzaniu miasta Bhaktapur, znanego jako Miasto Wielbicieli. To starożytne miasto, słynie z eleganckiej sztuki, bajecznej kultury, kolorowych festiwali, tradycyjnych tańców i rdzennego stylu życia społeczności Newari. Znajduje się zaledwie 12 kilometrów na wschód od Katmandu, ale jest od niego całkiem inne. Zostało założone w XII wieku przez króla Ananda Dev Mallę. Podziwialiśmy wiele zabytków i poznawaliśmy lokalne zwyczaje. Po powrocie do stolicy odbyły się kolejne warsztaty, których tematyką była praca z moksą w zastosowaniu przeciwzapalnym i przeciwbólowym.

O poranku, tuż po wschodzie słońca podjechał wielki jeep i zabrał wszystkich do nepalskiej dżungli. Zdecydowaliśmy się wyjechać wcześnie rano, ponieważ napalskie drogi nie należą do najłatwiejszych. Po dwóch godzinach zatrzymaliśmy się na kawę w przydrożnej górskiej kawiarni, a godzinę później zjedliśmy pyszny lunch, podziwiając coraz lepiej widoczne szczyty Himalajów. Później jednak zniknęły, ponieważ Chitwan – gorący i wilgotny rezerwat przyrody, leży przy granicy z Indiami, skąd góry nie są widoczne. Po zakwaterowaniu się w pokojach i odpoczynku, odbyły się warsztaty z zakresu wspomagania leczenia rwy kulszowej oraz bólów: kręgosłupa i mięśni na plecach. Ćwiczyliśmy na tarasie, wyginając ciała w różny sposób.
Dzień czwarty przeznaczony był na safari. Najpierw popłynęliśmy łódką po pełnej krokodyli rzece Gandak. Młode osobniki wydawały się niegroźne, ale te pięciometrowe wzbudzały w nas wielki respekt. Przepływając obok milczeliśmy posługując się językiem migowym. Później, gdy dopłynęliśmy do brzegu, przewodnik wyjaśnił nam, jak należy się zachować, gdy spotkamy: tygrysa, nosorożca, hipopotama lub słonia. Obserwowałem przerażenie w oczach uczestniczek i bardzo dobrze się bawiłem. Po spacerze i lanczu, pojechaliśmy na przejażdżkę po dżungli, wypatrując zwierząt. Najbardziej podobały się wszystkim słonie, które karmiliśmy bambusowymi pędami.

Kolejnym kierunkiem była Pokhara. Drugie co do wielkości miasto w Nepalu, tak zwana „Brama na Dach Świata”. Tutaj przyjeżdżają wszyscy himalaiści i osoby pragnące wejść tak wysoko, jak tylko pozwoli duch i ciało. My podziwialiśmy najwyższe góry świata z dystansu , medytując na wzgórzach pozwalających nam chłonąć niesamowite widoki. Odwiedziliśmy dumnie siedzącego na wzgórzu boga – Śiwę, Stupę Pokoju, zwiedziliśmy lokalne wioski i lasy, schodząc z wysokich wzgórz sekretnymi ścieżkami. W drodze odwiedziliśmy wioskę uchodźców tybetańskich, gdzie wiele osób kupiło pamiątki. W hotelu, na przestronnym tarasie odbyły się warsztaty z zakresu masażu powięziowego, a piski i krzyki rozciągały się daleko poza granice miasta 🙂

W Pokharze znajduje się piękne i rozległe jezioro Phewa. Wokół znajduje się wiele knajp i restauracji, w których poznawaliśmy lokalne i międzynarodowe smaki potraw i win. Tutaj też podziwialiśmy najpiękniejszy zachód słońca, które nagle robi się czerwone i wpada za śnieżnobiałe góry, w jednym momencie zmieniając ich kolor z białego na czarny. Wtedy też czerwona poświata rozpala wody jeziora, które wydają się płonąć. Pokhary nie da się zapomnieć…

W drodze powrotnej do domu, zatrzymaliśmy się w Bandipur, które przypomina europejskie, stare miasteczka. Dlatego często mówi się o nim jako o „perle Nepalu”. Jedzenie jest tu unikalne, a pamiątki i rękodzieło niepowtarzalne. Organizując wycieczkę postanowiliśmy zapoznać kursantki z tradycyjnymi smakami. Dlatego po zakwaterowaniu się w hotelu, zeszliśmy do wioski, gdzie żadni turyści się nie pojawiają. Usiedliśmy na glinianym tarasie wiejskiej chaty i patrzeliśmy jak gospodyni domu przygotowuje nam obiad. Zostaliśmy również poczęstowani roksą, lokalnym trunkiem, który rozśmiesza. I rzeczywiście w oczekiwaniu na obiad tarzaliśmy się ze śmiechu. A obiad był doskonały, choć jego przyrządzanie na naszych oczach wywoływało wiele obaw 🙂

Po powrocie do stolicy mieliśmy wiele warsztatów, a program był napięty. Odwiedziliśmy stupę Swayambu, gdzie znajduje się czakra aktywująca i oczyszczająca splot słoneczny. Uczestniczyliśmy w niesamowitym koncercie mis i gongów, oraz w warsztatach leczenia dźwiękiem, wibracjami i kryształami. To było niewiarygodne doznanie. W kolejnych dniach odbyły się warsztaty z zakresu diagnostyki według zasad medycyny tybetańskiej i ayurwedyjskiej. Kursantki nauczyły się badać puls, analizować wygląd języka i odczytywać znaki z rąk i twarzy. Cały czas zwiedzaliśmy, pokazując kursantkom piękno starożytnych miasteczek i zapoznając je z lokalnymi legendami.

Warsztaty naturoterapii zakończyły się certyfikowanym kursem dla początkujących z zakresu leczenia dźwiękiem i wibracjami płynącymi z mis tybetańskich. Pełny kurs odbędzie się we Wrocławiu, w dniach 29-30 czerwca 2024 (mamy 2 ostatnie miejsca).

Uczestniczki pokochały Nepal i tutejszą kulturę. Te dwa spędzone razem tygodnie były dla wszystkich wielką przygodą. Spełniliśmy swoje marzenia i nauczyliśmy się siebie, jeszcze lepiej.
Następne warsztaty w Nepalu w przyszłym roku. Można zapisywać się już teraz (będzie łatwiej zapłacić, rozkłądając kwotę na wiele rat).

LUTOWE WARSZTATY ZAAWANSOWANE W KIELCACH

W miniony weekend, w Kielcach, odbyły się warsztaty stacjonarne z refleksologii stóp, na poziomie średnio zaawansowanym, które przeprowadziła nauczycielka MRA – Katarzyna Jarzab. Było to kolejna edycja tego szkolenia, które cieszy się rosnącym zainteresowaniem. Cieszymy się ogromnie, że nasze studentki i nasi studenci, w których zasialiśmy refleksologiczne ziarenka na szkoleniach podstawowych, powrócili do nas, aby pogłębiać wiedzę, na kolejnych, bardziej zaawansowanych kursach. Odczuwamy wielką radość widząc, jak nasze metody pomagają wspomagać proces leczenia u szukających pomocy klientów. To naprawdę jest powodem do radości, obserwować jak nasi absolwenci rozwijają swoje umiejętności, stając się coraz lepszymi terapeutkami i terapeutami. Widzimy ich progres, śledzimy ich sukcesy i z dumą obserwujemy jak nabierają pewności w swojej pracy na stopach.

Szkolenie na poziomie średnio zaawansowanym obejmowało głównie spojrzenie na ciało człowieka pod względem energetycznym. To połączenie refleksologii i bioenergoterapii, ponieważ wiadomo, że na stopie znajdują się oprócz zakończeń nerwowych – ujścia energetyczne. Opracowane przez założyciela szkoły techniki terapii energetycznych na stopach, otworzyły przed osobami zajmującymi się refleksologią zupełnie nowe możliwości, często przyspieszające osiąganie celu jakim jest wewnętrzna równowaga. Techniki te wprowadzają klientów w stan głębokiego relaksu, ograniczając napięcie i łagodząc wpływ stresu na zdrowie. Metody te są bezpieczne dla wszystkich i każda osoba może z nich korzystać.
„Uwielbiam prowadzić to szkolenie, ponieważ energetyczna praca na stopach wprowadza na sali szkoleniowej wyjątkową atmosferę, trudną do opisania. Zawsze w trakcie sesji obserwuję moich studentów i zauważam zachodzące w nich zmiany. Widzę jak ich twarze nabierają blasku, a stres wypisany wcześniej na ich twarzy, ulatnia się już po pierwszej sesji. Czasem pojawiają się łzy i dreszcze, ale nie są łzy smutku, a oczyszczenia. Potem przychodzi radość i przede wszystkim za to, tak cenię swoją pracę. Obserwując zmiany na każdej twarzy i w każdym sercu” – mówi Katarzyna Jarząb.

Oprócz energetycznej pracy na stopach, nasze studentki poznały techniki pracy na stopach za pomocą narzędzi oraz nauczyły się zasad i pracy na refleksach głębokich, w tym wspomagania leczenia haluksów i łagodzenia objawów związanych z występowaniem ostrogi piętowej. Nauczycielka MRA pokazała i wytłumaczyła im jak łączyć pracę na poszczególnych refleksach z pracą na refleksach nerwu błędnego, pozostałych nerwach czaszkowych i refleksach kręgosłupa.
Szkoleniu towarzyszyła wspaniała atmosfera. Gratulujemy serdecznie naszym nowym refleksolożkom i życzymy im samych sukcesów i dalszego rozwoju.

PODRĘCZNIK I MAPY REFLEKSOLOGICZNE

246,99 złotych
216,99 złotych

189,99 złotych

JAK ZAMÓWIĆ NASZE PRODUKTY?

Aby zamówić podręcznik lub którąkolwiek mapę, należy wpłacić odpowiednią sumę na podane poniżej konto i w tytule przelewu koniecznie podać:
1. imię i nazwisko
2. numer telefonu
3. adres e-mail
4. adres lub numer preferowanego paczkomatu (opcjonalnie)
5. nazwę firmy i numer NIP (dla osób pragnących otrzymać fakturę)

Nasze produkty wysyłamy wyłącznie do paczkomatów. Dane do wysyłki należy koniecznie umieścić w tytule przelewu. Proszę nie przesyłać swoich danych osobowych w wiadomościach prywatnych lub na emaila, ponieważ osoby zajmujące się wysyłką odczytują dane tylko z podanych w tytule przelewu.
Każda osoba wpłacająca pieniądze na konta w celu zakupu wyżej wymienionej mapy stóp, wyraża zgodę na przetwarzanie podanych danych osobowych w celach umożliwiających wysłanie mapy. Po dostarczeniu mapy, dane nie będą dłużej przechowywane. Zamówienie kolejnej mapy wymaga ponownego podania danych do wysyłki, wyłącznie w tytule przelewu.

Mapy i książki są pakowane wyjątkowo starannie, a ich jakość jest każdorazowo sprawdzana i rejestrowana, przed włożeniem do tub. Proszę zapoznać się z instrukcją wyciągania mapy z tuby, ponieważ reklamacje w przypadku uszkodzenia map nie będą uwzględniane, bo mogą powstać wyłącznie przy niewłaściwym wyciąganiu mapy. Tuby są twarde i odporne na zgniecenia, a zatyczki są dodatkowo zabezpieczane taśmą. Mapa w środku tuby spoczywa nieruchomo i nie ma możliwości, aby uległa zniszczeniu podczas transportu. Dziesięć prób, polegających na rzucaniu i deptaniu tub oraz wstrząsaniu nimi wykazało, że mapy w środku pozostają nienaruszone. Natomiast cztery zarejestrowane uszkodzenia powstały wyłącznie podczas prób wyciągania map z tub, z których najbardziej szkodliwymi okazały się: wkładanie ręki do tuby oraz próba wyciągnięcia zawartości poprzez szarpanie za aluminiową listwę.
Reklamacje bez podania przyczyn oraz z powodów subiektywnych opinii na temat jej poprawności również nie będą uwzględniane. Miniatura mapy jest dostępna powyżej i można zapoznać się z nią przed zakupem. Przelanie pieniędzy na podane poniżej konto i chęć zakupu mapy jest równoznaczne ze zgodą na wszystkie powyższe warunki.
Mapy i podręcznik wysyłane są natychmiast po zaksięgowaniu wpływu, do czasu wyczerpania nakładu. W przypadku wyczerpania nakładu, podamy datę następnej wysyłki, pod odpowiednim zdjęciem. Przewidywany czas realizacji zamówienia, w przypadku natychmiastowej wysyłki to: pięć dni roboczych dla przesyłek krajowych. W przypadku braku dostępności map, przewidywany czas realizacji zamówienia to: pięć dni roboczych od daty kolejnej wysyłki.

W celu zamówienie mapy lub książki, proszę wpłacić odpowiednią kwotę na poniższe konto:

BNP Paribas
Modern Reflexology Academy
27 1600 1462 1744 6414 4000 0001

Prawidłowy tytuł przelewu, powinien wyglądać następująco:
Anna Nowak, mapa rąk, 600 111 111, annanowak@op.eu.
Gdy życzą sobie państwo faktury:
Anna Nowak, mapa rąk, 600 111 111, annanowak@op.eu, NIP 111 888 11 11 11, Reflaksologia Anna Nowak, 00-001 Warszawa, ul. Krakowska 1/17.

Od 01 stycznia 2024, nie realizujemy przesyłek zagranicznych. W celu zakupu mapy, należy kontaktować się c centrum MRA w UK, poprzez WhatsUp +44 7596 355841.

JAK WYCIĄGNĄĆ MAPĘ Z TUBY?

To bardzo ważne, proszę przeczytać uważnie. Po przeprowadzeniu wielu prób najbardziej skuteczna metoda, polega na delikatnym zrolowaniu mapy, gdy pozostaje w środku tuby. Najwygodniej to zrobić, wkładając dwa palce do środka i wykonać posuwisty ruch, zgodny z ułożeniem mapy, tak aby się zrolowała. Następnie należy ją (gdy zmniejszy objętość) lekko pociągnąć do góry, lub popchnąć z drugiej strony. Mapa zaraz po wyjęciu może samoistnie się rolować, co jest naturalne. Można ją położyć na podłodze i obciążyć książkami, albo powiesić na ścianie i poczekać jak się rozprostuje. Mapa jest drukowana na specjalnym papierze, stosowanym do map szkoleniowych. Mapa jest przeznaczona do zawieszenia na ścianie. Częste zmienianie jej miejsca, szarpanie, zawieszanie na kantach mebli, drzwiach lub nierównych (chropowatych) powierzchniach, może doprowadzić do jej uszkodzenia, za co odpowiedzialny będzie wyłącznie użytkownik. Mapa nie powinna być wystawiana na słońce, wisieć w wilgotnych pomieszczeniach. Mapy nie należy prasować, prać albo myć wodą lub dezynfekować płynami antywirusowymi lub antybakteryjnymi. Nie należy również przecierać jej spirytusem. Za wszelkie uszkodzenia mapy odpowiada użytkownik.
Proszę nie przecinać tuby, ani nie skakać po niej w celu przełamania. Proszę również nie używać dmuchaw oraz jakichkolwiek narzędzi, w celu wyciągnięcia mapy z tuby. Za wszystkie uszkodzenia przy wyjmowaniu mapy odpowiada wyłącznie adresat.

Dziękujemy za zainteresowanie i zakup map i podręcznika. Mamy nadzieję, że jej używanie przyczyni się do propagowania zdrowego trybu życia i poprawy jakości zdrowia wszystkich klientów, którzy skorzystają z refleksologicznych sesji. Proszę pamiętać, że właściwe używanie mapy jest możliwe po skończeniu szkoleń refleksologicznych w Modern Reflexology Academy (patrz zakładka „Kursy”).

DODATKOWE INFORMACJE O NASZYCH PRODUKTACH

PODRĘCZNIK DO REFLEKSOLOGII

Książka to kompendium wiedzy niezbędnej do wykonywania skutecznych sesji refleksologicznych oraz do zrozumienia na czym polega i jak działa refleksologia. Podręcznik składa się z dwóch głównych części. Pierwsza zawiera informacje z zakresu wiedzy ogólnej (anatomia, fizjologia, bioenergia, BHP itd.). Druga jest poświęcona stricte, tematyce refleksologicznej.

Podręcznik do refleksologii wydany jest w formacie B5 i ma 532 strony. Oprócz tekstu, zawiera 163 kolorowe ryciny. Autorem całości jest Frederick Rossakovsky-Lloyd: naturoterapeuta, wykładowca i założyciel Akademii Nowoczesnej Refleksologii (MRA).

Podręczniki są pakowane wyjątkowo starannie, a ich jakość jest każdorazowo sprawdzana i rejestrowana, przed włożeniem do kopert. Reklamacje w przypadku uszkodzenia kopert i książek muszą być natychmiast zgłaszane (zaraz po wyjęciu kopert z paczkomatu). Pośrednik (InPost) zaleca niezwłoczny kontakt pod numerem telefonu 722 444 000 lub 746 600 000. Zalecamy sporządzić dokumentację zdjęciową (na kilka tysięcy przesyłek wysłanych w 2023 roku, nie odnotowaliśmy żadnego uszkodzenia).

Reklamacje bez podania przyczyn oraz z powodów subiektywnych opinii na temat treści książki nie będą uwzględniane (na 2346 książek wysłanych w 2023 roku, nie odnotowaliśmy żadnej negatywnej opinii, natomiast otrzymaliśmy ponad 1500 opinii pozytywnych). Przelanie pieniędzy na podane poniżej konto i chęć zakupu mapy jest równoznaczne ze zgodą na wszystkie powyższe warunki.
Książki wysyłane są natychmiast po zaksięgowaniu wpływu, do czasu wyczerpania nakładu. W przypadku wyczerpania nakładu, podamy datę następnej wysyłki, pod zdjęciem książki. Brak daty lub data z przeszłości oznaczać będzie, że wysyłka realizowana jest natychmiastowo. Przewidywany czas realizacji zamówienia, w przypadku natychmiastowej wysyłki to: pięć dni roboczych. . W przypadku braku dostępności książek, przewidywany czas realizacji zamówienia to: pięć dni roboczych od daty kolejnej wysyłki.

MAPA DŁONI

Refleksologiczna mapa dłoni, której autorem jest Frederick Rossakovsky-Lloyd, powstawała przez lata, na podstawie badań prowadzonych podczas niezliczonych sesji refleksologicznych, dlatego każdy punkt lub obszar na stopie jest naniesiony z najwyższą precyzją. Starannie narysowana przez samego autora, zawiera wszystkie punkty na stopie, do których można dotrzeć manualnie, podczas sesji refleksologicznej, by wspomóc organizm w procesie samoleczenia. To najdokładniejsza mapa na światowym rynku.

Mapa ma wymiary A1 (59.4 cm / 84.1 cm) i jest zakończona aluminiowymi listwami, ułatwiającymi jej zawieszenie i ekspozycję. Do klientów przesyłana jest w szczelnie zamkniętej tubie za pośrednictwem paczkomatu. Nie realizujemy przesyłek za pośrednictwem Poczty Polskiej, z powodu zbyt niskich standardów obsługi klientów.

MAPA STÓP

Refleksologiczna mapa stóp, której autorem jest Frederick Rossakovsky-Lloyd, powstawała przez wiele lat, na podstawie badań prowadzonych podczas niezliczonych sesji refleksologicznych, dlatego każdy punkt lub obszar na stopie jest naniesiony z najwyższą precyzją. Starannie narysowana przez samego autora, zawiera wszystkie punkty na stopie, do których można dotrzeć manualnie, podczas sesji refleksologicznej, by wspomóc organizm w procesie samoleczenia.

To jedna z najbardziej dokładnych map dostępnych na rynku. Oprócz starannie zaznaczonych obszarów refleksologicznych zawiera receptory mało znanych gruczołów oraz jako jedna z nielicznych map na świecie, dokładnie obrazuje przebieg układu krwionośnego człowieka (łącznie z naczyniami wieńcowymi).

Mapa ma wymiary A1 (59.4 cm / 84.1 cm) i jest zakończona aluminiowymi listwami, ułatwiającymi jej zawieszenie i ekspozycję. Do klientów przesyłana jest w szczelnie zamkniętej tubie, poleconą paczką pocztową priorytetową. Przesyłki zagraniczne realizowane są w ten sam sposób.

DODATKOWE INFORMACJE

Przesyłki są rejestrowane i opłacane przez zespół rejestrujący wpływy na konto, faktury są wystawiane w Wielkiej Brytanii, zgodnie z zasadami obowiązującymi w UK i wysyłane na e-mail zarejestrowany w systemie. Jeśli nie podadzą państwo danych potrzebnych do wystawienia faktury, będzie ona wystawiona na podstawie danych zamieszczonych w przelewie, bez możliwości wydania ponownej faktury. Nie wystawiamy faktur ponownie, nie wystawiamy faktur, gdy w tytule przelewu nie ma żądania faktury, nie wystawiamy faktur proforma. W przypadku wątpliwości prosimy o kontakt e-mailowy z naszym zespołem: modern.reflexology.academy@gmail.com

Strona została zaktualizowana 01.02.2024

WYKŁADY GRUDNIOWE

31. Sesja pełnego wyzwolenia.
30. Energia i refleksologia.
29. Praktyka uważności.
28. Probiotyki i żywność probiotyczna.
27. Refleksologia ucha.
26. Refleksologia twarzy.
25. Refleksologia dłoni.
24. Dieta i sposoby na zdrowe odżywianie.
23. To my kreujemy własny los.
22. Rozluźnienie stóp.
21. Ankieta.
20. Rozwój duchowy.
19. Ekologia i jej odcienie.
18. Kolejność i kierunek zadań.
17. Niewłaściwe działania.
16. Elementy i przemiany w TMC.
15. Dążenie do rozwoju.
14. Choroby tarczycy.
13. Praktyczna refleksologia.
12. Gabinet refleksologiczny.
11. Refleksologia.
10. Oczyszczanie energetyczne.
09. Uwolnienie się od emocji i chorób.
08. Okłady.
07. Zaburzenia bioenergii.
06. Wizyta u naturoterapeuty.
05. Choroby czerwone.
04. Suplementacja i lekomania.
03. BHP.
02. Krążenie energii.
01. Jak pobudzić odporność.

WARSZTATY REFLEKSOLOGICZNE W KIELCACH – ZAKOŃCZENIE ROKU 2023.

Wspaniały i niezwykle żyzny rok 2023 zakończyły warsztaty z zakresu refleksologii stóp na poziomie średniozaawansowanym, które przeprowadziła dyplomowana nauczycielka MRA – Katarzyna Jarząb. Warsztaty poprzedzone były wykładami on-line, aby przekazać podstawy wiedzy, nie marnując cennego czasu przeznaczonego na zajęcia praktyczne. Uczestniczki mogły również zadawać pytania przed kursem, jeśli coś wydawało im się niejasne. Takie standardy szkoleń obowiązują na całym świecie, we wszystkich ośrodkach MRA, ponieważ dla założyciela szkoły, najważniejsze są jakość i poziom zajęć.

Wszystkie kursantki podchodziły entuzjastycznie do wszelkich zadań i były motywowane do zadawania pytań, z czego sumiennie korzystały. Podczas przerw wymieniały się wrażeniami, przygotowując się do egzaminu, który w MRA następuje na końcu każdego szkolenia, stanowiąc potwierdzenie nabytych umiejętności. Zadaniem nauczycieli jest indywidualne podejście do każdego kursanta i przygotowanie wszystkich do egzaminu w taki sposób, aby go zdały.
„W wielu szkołach, egzamin wiąże się ze stresem. Wiem, że konkurencyjne Instytuty lub Akademie oblewają kursantki i kursantów dla jakiejś chorej satysfakcji, dla udowodnienia, że są niewystarczające lub niewystarczający. Czasami robi się tak również po to, żeby trochę więcej zarobić. Wszystkie powody uważam za obrzydliwe. Bo po pierwsze za egzaminy nie powinno się płacić, po drugie gdy ktoś nie zdaje egzaminu oznacza to, że miał beznadziejnego nauczyciela. Tylko tyle. Zapraszam wszystkie osoby, które chcą poznać wszystkie tajniki refleksologii i metody uciskowe, bo w MRA po prostu dobrze ich uczymy” – w jednym z publicznych wykładów powiedział Frederick Rossakovsky-Lloyd.

Katarzyna Jarząb jest osobą niezwykle ciepłą i do każdej osoby, którą uczy podchodzi indywidualnie, z sercem na dłoni. Dzieje się tak dlatego, że kocha to co robi. Jest pasjonatką medycyny naturalnej, a o refleksologii potrafi opowiadać godzinami. Ma wrodzony talent, charyzmę i zdolności do przekazywania wiedzy. Podczas warsztatów, tak jak Frederick – nie siada nawet na chwilę, poświęcając cały swój czas osobom uczestniczącym w warsztatach. Po tych ostatnich, napisała: „Spotkanie z kursantkami przepełniało mnie dumą i wielokrotnym wzruszeniem. Patrząc jak wielką pracę od ostatniego szkolenia, wykonały moje kursantki, byłam pełna podziwu i zadowolenia. Gratuluję im z całego serca i jestem z nich bardzo dumna”.

Zapraszamy na kursy online i warsztaty stacjonarne w roku 2024. Czeka nas wiele niezwykłych kursów – należy pamiętać, że zapisy najczęściej zaczynają się na kilka miesięcy przed datą rozpoczęcia szkoleń, dlatego często brakuje miejsc. Pełna lista szkoleń będzie opublikowana 2 stycznia 2024.

Pierwsze jesienne warsztaty refleksologiczne w Kielcach

W miniony weekend, w Kielcach, odbyły się kolejne warsztaty refleksologiczne na poziomie podstawowym. Kameralne szkolenie, prowadziła Katarzyna Jarząb.

Kursantki zaczęły swoją przygodę z refleksologią w miłej, rodzinnej atmosferze. Każda z nich wykonała, aż trzy samodzielne sesje refleksologiczne, poznając palpacyjnie anatomię i mapę stóp. Warsztaty poprzedzone były serią elearningowych wykładów, dzięki czemu czas spotkania mógł być wykorzystany, wyłącznie do zajęć praktycznych. Modern Reflexology Academy stara się przekazywać maksymalną ilość wiedzy, dzięki czemu poziom szkoleń, nie ma sobie równych.

Poziom podstawowy (biały) przeznaczony jest dla kursantów, bez doświadczenia, dlatego szkolenia prowadzone są w małych 4-6 osobowych grupach, przynajmniej raz w miesiącu, przez nauczycieli MRA, mianowanych przez założyciela Akademii. Wszyscy realizują ten sam program, reprezentując te same: wartości i poziom. Następnie naukę można kontynuować na warsztatach zaawansowanych lub specjalistycznych z Frederickiem Rossakowskim.

Już ponad 1000-kursantów poznało innowacyjne, dopasowane do rozwoju nauki, metody MRA. Wielu refleksologów zmieniło podejście do wykonywanej pracy, wprowadzając do swoich gabinetów skuteczniejsze, holistyczne techniki przedstawiane na naszych kursach. Jesteśmy niezmiernie szczęśliwi, że coraz więcej osób docenia nowe spojrzenie na refleksologię i nie boi się zmian. (KJ)

AUTORSKIE WARSZTATY MODUŁOWE W KIELCACH

We wrześniu rozpoczął się nowy sezon kursów w Modern Reflexology Academy. Pierwszym jesiennym modułem, był autorski program Katarzyny Jarząb, oparty na badaniach Fredericka Rossakovsky’ego-Lloyda. Tematem przewodnim było wspomaganie leczenia bólu pleców i kręgosłupa, poprzez stymulację refleksów na całym ciele, w tym punktów meridianowych. Kursanci poznali metody MRA, mające na celu natychmiastowe usuwanie lub łagodzenie cierpienia, niezależnie od przyczyn jego powstania. Korzenie tych metod sięgają zarówno tradycyjnych procedur, używanych w Chinach i Tybecie, jak również nowoczesnych technik stosowanych we współczesnych masażach i refleksologii.

Program był napięty, jednak dzięki wspaniałej organizacji oraz uważności kursantów, wszystkie punkty szkolenia zostały zrealizowane. Warsztaty zakończyły się uroczystym rozdaniem certyfikatów, w obecności założyciela szkoły. Humory wszystkim dopisywały, bo każda uczestniczka robiła sobie zdjęcie z iPadem, z którego spoglądał Frederick. Po salwach śmiechu, każda osoba wróciła do domu, z nowymi umiejętnościami. Klienci na pewno będą wdzięczni.

W następnym tygodniu rozpoczyna się ostatni w tym roku podstawowy kurs refleksologiczny on-line, z Frederickiem. Zapisy kończą się 15 września o godzinie 16:00 czasu polskiego. Na dzień dzisiejszy zostały dwa miejsca. Więcej szczegółów o kursie:
POZIOM BIAŁY – Modern Reflexology (modern-reflexology.org)

WARSZTATY NIEBIESKIE – ZAKOŃCZENIE KURSU.

2 lipca 2023, grupa absolwentów kursu niebieskiego zdała egzamin i otrzymała dyplomy MRA, potwierdzające ich wykształcenie. Aby je zdobyć, musieli przejść przez trudny program szkolenia, polegający na zdobywaniu wiedzy, między innymi z zakresu:
• podstaw medycyny chińskiej, tybetańskiej i ajurwedyjskiej,
• położenia i właściwości wszystkich meridianów na ciele człowieka,
• teorii przemian w różnych systemach filozoficznych z naciskiem na teorię pięciu przemian,
• bioenergoterapii oraz pracy i wyrównywania energii w ludzkim ciele, w tym ściągania i usuwania energetycznych zanieczyszczeń,
• stymulacji dodatkowych punktów na ciele, wliczając to mało znane metody słowiańskie, poprawiające perystaltykę jelit i wspomagające utrzymanie harmonii wewnątrz organizmu,
• układanie protokołów wspomagania leczenia energetycznego i meridianowego, dostosowanych do indywidualnych potrzeb i predyspozycji klientów i zachodzących w nim przemian.

Poziom niebieski trwał półtora roku. Przez ten czas, studenci poziomu niebieskiego spotykali się on-line, ucząc się teorii, którą praktykowali pod moim okiem na cyklicznych warsztatach w centrum szkoleniowym MRA na warszawskim Wilanowie. W międzyczasie pracowali, praktykując nowe umiejętności, odrabiali zadane prace domowe, wysłuchiwali wielu wykładów i zapoznawali się z licznymi materiałami, które dla nich przygotowywałem. A było ich wiele, bo jeden meridian obejmował minimum kilkadziesiąt kartek. W rezultacie stron z niełatwą do przyswojenia wiedzą były tysiące. Zdałem sobie z tego sprawę, gdy na ostatnie warsztaty i egzamin, kursantki przyjechały z ruskimi torbami bazarowymi, wypełnionymi wieloma segregatorami z wydrukowanymi materiałami, które im przez cały czas trwania kursu wysyłałem. Patrzyłem na to z podziwem i niemałym wzruszeniem.

W czasie tego długiego i mozolnego szkolenia zdążyliśmy się dobrze poznać. Oprócz nauki wszyscy w naturalny sposób się wspierali i tak zawiązały się pierwsze przyjaźnie. Widziałem jak ludzie zaczynają się coraz bardziej lubić. Widać to było po sposobie, w jaki się do siebie zwracali. To było piękne doświadczenie. Wydarzały się także sytuacje trudne, takie jak choroby, sytuacje rodzinne i inne prywatne zdarzenia, przez które niektóre osoby musiały przerwać naukę. Ale oczywiście będą ją mogły kontynuować, gdy znów pojawi się na to przestrzeń. Staram się, aby w każdym oddziale Akademii panowała tak sama, rodzinna atmosfera. To ważne, bo jesteśmy naturoterapeutami – dla mnie to zobowiązanie czynienia dobra i dokładania starań, aby być najlepszą wersją siebie.

Dużo rozmawialiśmy: czasami w grupie, czasami na prywatnych kanałach. Podczas tych rozmów pojawiało się wiele oczyszczających emocji. Zdarzały się też nerwy, złość, gniew ale także emocje przeciwne, kończące się głupkowatym śmiechem. Czemu o tym piszę? Bo tak było, co w rezultacie stworzyło z wszystkich grupę silnych i prawdziwych terapeutów, znających życie i własne ograniczenia, z którymi trzeba się zmierzyć. Wiele innych kursów polega na przesyłaniu suchych materiałów – tak nigdy nie będzie w MRA. Zakładając Akademię miałem wizję stworzenia wzajemnie wspierającej się społeczności. Osiągnąłem sukces i mimo wysokiej ceny, którą za to czasami płacę, jestem dumy z siebie i rozpiera mnie radość, której nikt nie zabierze. Wręczając wczoraj dyplomy wiedziałem, że to nie koniec, a początek drogi. I chyba wszyscy mieli takie przeświadczenie.

Poziom niebieski był wyzwaniem dla nas wszystkich. Dla mnie, jako nauczyciela także. Ogrom wiedzy, którą musiałem przekazać w przystępnej formie nauczył mnie jeszcze większej samodyscypliny i systematyczności. Przygotowanie się do jednych zajęć i zrobienie materiałów zajmowało dwa pełne dni pracy, po 10-godzin. Dla osoby, która ciągle podróżuje, nie było to zadnie łatwe. Praca w pociągach, samolotach, hotelach w różnych zmieniających się strefach czasowych wymagała ode mnie wielu przewartościowań. Ale się udało i jest pięknie.

Studentom wcale nie było lepiej. Każdy ma swoje życie, a nauki było coraz więcej. Setki stron z materiałami i godziny wykładów przesyłanych poza zajęciami, zmuszały ludzi do wielu wyrzeczeń. Ja także często, widziałem ich poprzez ekran laptopów siedzących w hotelach, studiujących podczas wakacji lub wyjazdów służbowych. Ten poziom wymaga ciągłej nauki, która nie kończy się wraz z otrzymaniem dyplomu. To styl życia, pasja i zawód. Jestem z nich dumny. Bardzo!

W końcu Martinowi, mojemu partnerowi również lekko nie było. Ponieważ pomaga mi w organizacji wszystkiego i zawsze ze mną podróżuje, musi dostosowywać swój rytm życia do zajęć które prowadzę (a szkolenia prowadzę niemal codziennie). Często musiał służyć jako model, na którym rysowałem różnego rodzaju bohomazy i dostosowywać swoją aktywność do rytmu prowadzonych przeze mnie kursów (czasami, przez różnice czasowe, trzeba było budzić się o 2 w nocy i prowadzić wykład do 5 rano). Powstawały przy tym różne emocje. Jestem mu za to wdzięczny.

Ten kurs odbił się na moim życiu, nadał mu kierunek, zmusił do wielu mądrych wyborów. Poznałem bardziej siebie (jako osobę i nauczyciela), zweryfikowałem wiele rzeczy, starając się być każdego dnia, lepszą wersją samego siebie. Myślę, że przysłowie „co cię nie zabije, uczyni cię silniejszym” opisuje wszystko, co mógłbym ewentualnie powiedzieć.

Absolwenci Grupy Niebieskiej, to osoby silne nawet, gdy myślą inaczej. Udowodnili to wielokrotnie mnie i jeśli to sami zrozumieją, staną się jednymi z najlepszych i najbardziej skutecznych terapeutów w Polsce. Są wspaniałymi i doświadczonymi refleksologami i terapeutami leczenia energią i dotykiem, a praca na meridianach i czakrach potrafi niezwykle skutecznie pomagać chorym stanąć na nogi. Ta wiedza jest przekazywana od tysiącleci i ciągle ewoluuje. Nie trzeba truć się lekami, żeby czuć się wspaniale. Ci wszyscy ludzie którym wręczam dyplomy mają zarówno wiedzę, umiejętności jak i moc radzenia soebie z waszymi dolegliwościami.

ZAPRASZAM DO ICH GABINETÓW!

Serdecznie dziękuję wszystkim, za wasze zaangażowanie, wspaniałą energię i cudowne prezenty. Jestem wielkim szczęściarzem, bo spotkać tyle wspaniałych osób w jednym miejscu i czasie to niezwykłość. Powodzenia.

STOPA W REFLEKSOLOGII – WYKŁADY PUBLICZNE.

Paluch – znaczenie refleksologiczne.
Palce stopy – znaczenie refleksologiczne.
Bok stopy – znaczenie refleksologiczne.
Pięta – znaczenie refleksologiczne.
Linie na stopie.
Refleksy jelita cienkiego.
Kolejność działań w refleksologii.
Wspomaganie leczenia nadwagi.
Poprawa metabolizmu.
Terapie dotykowe.

PORADY i SZKOLENIA KATARZYNY JARZĄB

Pozbywanie się flegmy i łagodzenie kaszlu.
Ból zęba – jak przetrwać do rana.
Ból mięśni – jak sobie pomóc?
Uziemianie i jego wpływ na równowagę.
Prawidłowe wyznaczenie linii pasa i miednicy.
Jak radzić sobie ze stresem.
Wspomaganie procesu odchudzania.
Stopy mówią: podwyższony cholesterol.

Refleksologiczne warsztaty specjalistyczne we Wrocławiu

W ostatni, wiosenny weekend tego roku, odbyły się we Wrocławiu, specjalistyczne warsztaty refleksologiczne, dla terapeutów zainteresowanych wspomaganiem leczenia chorób o trudnych do oszacowania lub złych rokowaniach. Kursanci poznali unikalne protokoły wspomagania leczenia chorób onkologicznych, kobiecych i neurodegeneracyjnych oraz zapoznali się z technikami terapii uciskowych, stosowanych przy uśmierzaniu bólu. Wszystkie protokoły miały ściśle określoną strukturę i kolejność, dzięki czemu każdy z terapeutów, po ukończeniu kursu będzie pracował tak samo skuteczną techniką.

Podczas leczenia chorób nowotworowych ludzie stają się nietykalni. Przeżywają swój dramat w samotności, co wiąże się z niewyobrażalnym cierpieniem. Trafiają do zimnych sal, gdzie podaje im się leki wywołujące straszne skutki uboczne. Usychają. Nikt ich nie przytula, albo z powodu strachu przed „zarażeniem”, albo z nieuzasadnionych obaw, że dotyk może roznieść chorobę. Nie wyobrażacie sobie, przez co te osoby przechodzą.

Dotyk leczy i jest potrzebny. Istnieją metody masażu refleksologicznego i liniowego, które nie naruszają tkanek głębokich. Polegają na przekazaniu energii i ciepła oraz subtelnego, rozluźniającego dotyku, który uspokaja. Pacjenci się odprężają, ich fale mózgowe wchodzą w stan alfa, co zdecydowanie wspomaga proces zdrowienia. Poza tym taki masaż powoduje poprawę nastroju i jakości snu.

Ból potrafi odebrać resztki godności i przyczynić się do rezygnacji z życia. Osoby doświadczające przewlekłego bólu, tracą energię, radość i często pragną śmierci, wpadając w rozpacz. Ci, którzy to bagatelizują lub uważają, że „ból uszlachetnia”, nie mają w sobie empatii. Leczenie bólu – bólem, jest zaprzeczeniem tego, co reprezentuje sobą naturoterapia.

W protokołach leczenia bólu, niezależnie od kraju i czasu podchodzenia, chodzi o rozluźnienie, wyciszenie i doprowadzenie fal mózgowych do stanu, w którym uzdrowienie jest możliwe. Czym niższa częstotliwość fal mózgowych, tym organizm szybciej się naprawia. Dodatkowo w głębokim odprężeniu, zanika odczuwanie bólu, ewentualnie ból „przenosi się poza ciało” i przestaje dokuczać, jak opisują to sami pacjenci.

Refleksologia pobudza do działania komórki nerwowe, dlatego jest niezwykłą metodą wspomagającą leczenie chorób układu nerwowego. Dzięki odpowiednim metodom uciskowym, można wpłynąć na poprawę przewodnictwa nerwowego, co ułatwia i przyspiesza rekonwalescencję po udarach, wypadkach i innych chorobach powodujących zaburzenia ruchu. Protokół wspomagający leczenie chorób neurodegeneracyjnych ułatwia także leczenie chorób przewlekłych wpływających na zmysł dotyku i inne rodzaje odczuwania. Sprawdza się jako metoda wspomagająca leczenie chorób wieku podeszłego, w tym związanych z zaburzeniami pamięci. Ten rodzaj stymulacji można też stosować przy zaburzeniach autoimmunologicznych, ponieważ terapia przeciwdziała autoagresji.

Choroby kobiece są często bagatelizowane, albo wrzucane do jednego worka. Poza tym wielu refleksologów opiera się na przestarzałych mapach, na których refleksy jajników leżą gdzieś pod miednicą, z boku ciała. To wszystko znacznie zmniejsza skuteczność terapii i umniejsza logice, na której każda nauka (w tym refleksologia) powinny się opierać. Protokoły wspomagania leczenia chorób kobiecych, mimo podobnej konstrukcji, dopasowują się do indywidualnych potrzeb i problemów klientów. Bo inaczej będziemy stymulować stopę przy obfitych miesiączkach, a inaczej przy skąpych. Trzeba przestać powtarzać banały typu „organizm sam najlepiej wie, co robić”, bo gdyby wiedział, to by nie chorował wcale. To właśnie subtelne różnice w programach wspomagania leczenia, kierują organizm ku homeostazie, pobudzając lub obniżając aktywność poszczególnych gruczołów lub organów.

Zaniedbania i traktowanie każdego, jakby był powtarzalną maszyną jest niedopuszczalne, zwłaszcza gdy mówimy o holistycznym podejściu do leczenia. Gdy masujemy boleśnie całą stopę, powtarzając, że „organizm wie najlepiej” najzwyczajniej zaniedbujemy klientów, wykorzystując ich łatwowierność. To tak, gdyby lekarz przepisywał ten sam lek na każdą chorobę, twierdząc, że „organizm wybierze z podawanej substancji to, czego potrzebuje”. Takie postępowanie jest nieetyczne i świadczy o kompletnym braku zrozumienia tego, jak funkcjonuje ciało. Brak wiedzy powinien dyskwalifikować wszelkiego rodzaju terapeutów. Przecież idąc choćby do pedicurzystki lub podologa obciąć sobie paznokcie u nóg, wymagamy doświadczenia, choć chodzi tylko o paznokcie. Więc jeśli powierzacie komuś własne zdrowie, powinniście chodzić do tych, którzy naprawdę wiedzą co robią. Pamiętajcie o tym.

Kurs modułowy był wyjątkowo intensywny. Uczestnicy szkolenia ćwiczyli każdy ruch i kolejność pod okiem mentora i gdy cokolwiek odbiegało od normy, powtarzali wadliwie wykonaną część sesji. Każda część programu była szczegółowo wyjaśniona, a podczas szkolenia, pojawiały się „okienka” na zadawanie pytań, tak aby każda, nawet drobna wątpliwość była rozwiana. Wszyscy zaliczyli z wyróżnieniem. Grupa składająca się z ośmiu doświadczonych terapeutów, zdobyła certyfikat potwierdzający ich wysokie kwalifikacje naturoterapeutów o specjalizacji refleksologa wspomagającego leczenie chorób o trudnych do oszacowania lub złych rokowaniach.

Warsztaty refleksologiczne rozszerzone, w Warszawie.

W miniony weekend odbyły się dwudniowe warsztaty refleksologiczne w Warszawie, z autorskim programem Fredericka Rossakovskiego- Lloyda. Program obejmował: podstawy refleksologii stóp, mapę refleksów na stopach, energetykę stopy i układanie planów sesji refleksologicznych, dopasowanych do indywidualnego stanu zdrowia klientów. W drugim dniu szkolenia, kursanci poznali metody wspomaganie leczenia haluksów i ostróg piętowych, układy rąk stosowane w bioterapi i pracy na czakrach, oraz metody relaksacji, wspomagających proces zdrowienia.

„Klient powinien poczuć, że trafił do bezpiecznego miejsca. Relaks i przekazanie pozytywnych wibracji, to podstawa. Ci, którzy tego nie rozumieją, zwyczajnie nie mają pojęcia o tym, co robią. Współcześni klienci w znacznej większości cierpią z powodu stresu i konsekwencji, które stres wywołuje. Są poblokowani, zanieczyszczeni energetycznie, zmęczeni i schorowani. Często cierpi ich dusza, mają obolałe ciało i stopy. Zadawanie im dodatkowego bólu i „uszlachetnianie cierpieniem”, jest objawem barbarzyństwa. Nie róbcie tego! Ból może być sygnałem, że coś niedobrego wydarza się w organizmie. Nie znaczy to, że trzeba go potęgować. Wiem, że są szkoły gloryfikujące cierpienie, popisujące się umiejętnościami zadawania bólu i tłumaczące, że ból jest potrzebny. To wielki błąd. Bo trauma nie leczy traumy, a sam ból wywołuje w organizmie zawahania hormonalne prowadząc do długotrwałej destabilizacji równowagi” – powiedział Frederick na wykładzie kończącym warsztaty.

Refleksologia polega na fizycznej stymulacji obszarów refleksologicznych na ciele. Wywołuje to powstanie sygnałów, docierających do obwodowego lub centralnego układu nerwowego, powodując informację zwrotną. Czasami, gdy zablokowania energetyczne w danym obszarze ciała są znaczne, klienci mogą odczuć fizycznie, działanie refleksologii. Wygląda to tak, że podczas ucisku na na stopie, pojawia się rodzaj nerwobólu w innej części ciała. To sygnał, że blokada ustąpiła i energia krąży właściwie. Stymulacja refleksologiczna powinna polegać na zdecydowanym, ale możliwie bezbolesnym nacisku. Jeśli ból się pojawia, należy się zatrzymać i czekać, aż ustąpi. Trwa to najczęściej kilkanaście sekund. Po tym czasie dyskomfort, przechodzi w uczucie ciepła, a ciało się ponownie rozluźnia.

Kursanci poznawali mapę refleksologiczną stóp, będącą dokładnym odzwierciedleniem anatomicznego ułożenia narządów wewnętrznych w ciele człowieka. Program MRA naucza refleksologii klinicznej, opartej na logice i odkryciach medycyny klasycznej, dlatego występują subtelne różnice pomiędzy mapą MRA, a internetowymi lub starymi mapami refleksologicznymi. Najczęstsze różnice dotyczą położenia refleksów jajników, jąder i splotu słonecznego, które na wielu mapach mają się nijak do anatomii. W sumie, nie ma to w niektórych szkołach znaczenia, ponieważ przy chaotycznym masażu całej stopy, ułożenie refleksów i podstawowa wiedza o ciele człowieka są nieistotne. Modern Reflexology Academy kładzie jednak nacisk na naukę, wykładając wiedzę refleksologiczną opartą na aktualnej wiedzy medycznej i naturopatycznej.

Po ukończeniu warsztatów klasycznych, kursanci otrzymali certyfikaty i zgodę na używanie autorskich metod zastrzeżonych dla ©MRA i ©Rossakovsky-Lloyd. Jest to między innymi połączenie metod uciskowych i energetycznych, których łączne działanie niemal natychmiastowo prowadzi do równowagi, harmonizuje ciało i wspomaga leczenie. Klienci po sesjach zgłaszają, że są zrelaksowani, wypoczęci, mają lepszy sen i mniej dolegliwości bólowych. Oddziaływanie energetyczne na refleksy czakr i zakończeń biopola ma też zauważalny i natychmiastowy wpływ na stan umysłu.

Warsztaty refleksologiczne w Londynie

Pierwsze centrum Modern Reflexology Academy powstało w Londynie, na kolorowym Neal’s Yard w popularnej dzielnicy Covent Garden. Toczyły się tutaj rozmowy o refleksologii, o uzdrawiającym wpływie dobrego dotyku na ciało i o energii, dzięki której można doprowadzić do homeostazy, w krótkim czasie. Tutaj też powstawały pierwsze autorskie sesje refleksologiczne będące połączeniem fizycznej i energetycznej stymulacji receptorów, położonych na obszarach refleksologicznych całego ciała. Frederick Rossakovsky-Lloyd rozpoczął nowy nurt w terapiach dotykowych, dostosowując je do rozwoju i odkryć medycyny klasycznej. Dzięki temu powstały nowe, precyzyjne refleksologiczne mapy i metody terapii dotykowej, dostosowane do indywidulnych potrzeb klienta.

W pierwszy weekend maja kursanci poznali nowe metody pracy na stopie, polegające na powolnej, acz zdecydowanej stymulacji obszarów refleksologicznych. Dzięki takiemu niespiesznemu ruchowi, ciało szybko się rozluźnia, by następnie wpaść w rodzaj uzdrawiającego transu. Klienci często usypiają lub doświadczają stanu pojawiającego się bezpośrednio przed zaśnięciem, który sprzyja zdrowieniu.

Oprócz refleksologii klasycznej i bioterapeutycznej, kursanci uczestniczyli w sesjach medytacyjnych. Według założyciela szkoły, stan umysłu ma kluczowe znaczenie w procesie zdrowienia, dlatego relaksacja umysłu i właściwe oddychanie powinny stanowić integralną część każdego spotkania z refleksologiem. Do programu dołączono także moduł automasażu stóp, masaż paliatywny i energetyczny.

„Fale mózgowe Alfa powodują, że ciało szybciej zdrowieje. Podczas głębokiego relaksu dochodzi do stanu, w którym układ hormonalny zaczyna robić to, do czego jest stworzony – przywraca balans. Dodatkowo, gdy klient leży na stole i „rozpływa się w marzeniach”, w ciele uwalnia się serotonina, która poprawia nastrój. Tak więc, gdy stymulacja stóp doprowadzi do głębokiego odprężenia, uruchominy w organizmie serię cudów, dzięki którym wszystko stanie się możliwe. Nie sprawiajcie klientom bezsensownego bólu. Erę „uszlachetniania bólem” i podobne bzdury mamy za sobą. Średniowiecze skończyło się w XVI wieku!”

WARSZTATY REFLEKSOLOGICZNE Z KASIĄ JARZĄB

W miniony weekend w Kielcach, odbyły się kolejne warsztaty stacjonarne z Refleksologii Stóp na Poziomie Białym (podstawowym), przeprowadzone przez nominowaną nauczycielkę MRA – Katarzynę Jarząb. Kursanci pojawili się na szkoleniu doskonale przygotowani z zakresu wiedzy z anatomii stopy oraz anatomii i fizjologii człowieka, ponieważ zgodnie z filozofią Modern Reflexology Academy, wiedza przed warsztatami powinna być wyrównana, tak aby każdy mógł skorzystać z warsztatów w pełni.

Udoskonalony przez założyciela Akademii program, pozwolił kursantom szybko zrozumieć nowe  zagadnienia i wprowadzić ich w świat refleksologii. Dzięki temu na warsztatach uczestnicy mogli zrozumieć szybciej jak stymulacja stopy wpływa na pracę całego organizmu. Katarzyna przykładała ogromną wagę do prawidłowej pracy swoich uczniów. Każdy z obecnych pracował także na jej stopach, by mogła sprawdzić odpowiedni nacisk i dokładność odnajdywania refleksów, lub też wykonywania technik relaksacyjnych. Przez dwa dni, każdy z kursantów wykonał aż po trzy zabiegi refleksologiczne, kierując się nowo poznanymi  zasadami pracy na stopach i  układając plany dla indywidualnych przypadków chorobowych. Pogoda dopisywała, dlatego wszystkie przerwy, kursanci wraz z ich nauczycielką, spędzali na świeżym powietrzu. Szkolenie, choć bardzo intensywne i trwające wiele godzin, jak zwykłe przebiegało w miłej i rodzinnej atmosferze. Cieszymy się, że kolejne wspaniałe osoby będą mogły pomagać potrzebującym w tym członkom swoich rodzin, dzięki nowemu spojrzeniu na refleksologię.

Frederick Rossakovsky – Lloyd przeprowadzi warsztaty w czerwcu. Są jeszcze dwa miejsca na warsztaty w Warszawie, na Wilanowie, w dniach 10 – 11 czerwca. Jest również miejsce na warsztaty specjalistyczne we Wrocławiu, które odbędą się tydzień później, 17-18 czerwca. Będą składały się z czterech modułów i nauczą metod wspomagania leczenia: przewlekłego bólu, chorób kobiecych, chorób nowotworowych, chorób neurodegeneracyjnych.

Więcej informacji o warsztatach specjalistycznych, odnajdziecie w poniższym linku:
Warsztaty dyplomoowe (modułowe) dla absolwentów MRA – Modern Reflexology (modern-reflexology.org)

Warsztaty „Refleksologia i masaże dodatkowe twarzy” w Warszawie.

Kwiecień 2023, zakończyły warsztaty refleksologiczne: „Refleksologia Twarzy i masaże dodatkowe”, prowadzone przez założyciela Akademii MRA i twórcę wielu metod stymulacji refleksologicznych, Fredericka Rossakovskiego-Lloyda. Program szkolenia był bardzo obszerny i obejmował różne metody rozluźnienia twarzy, mające na celu: relaks, odmłodzenie lub usunięcie nadmiaru limfy z całej głowy. Kursanci poznali również refleksologię klasyczną, ajurwedyjskie metody stymulacji punktowej, masaż meridianów oraz powięzi na twarzy. Warsztaty przeznaczone były dla pracujących w zawodzie terapeutów, którzy chcieli rozszerzyć swój warsztaty umiejętności.

Dwudniowe warsztaty poprzedzone były półtoramiesięcznym kursem online, dającym teoretyczne podstawy do ćwiczeń wykonywanych na warsztatach. Kursanci uczyli się jak łączyć różne metody pobudzania receptorów, tak aby na przykład jednocześnie usunąć widoczną opuchliznę z twarzy i jej przyczyny, albo zredukować przebarwienia i powód, dla którego powstają.
„Wszystko, co maluje się na twarzy z czegoś wynika. Skupiając się tylko na zewnętrznym wizerunku usuniecie niedoskonałości na bardzo krótki czas. One wrócą, bo prawdziwa przyczyna tego, czego nie lubimy na naszej twarzy, tkwi poza nią. Dlatego trzeba działać kompleksowo i łączyć metody wygładzające i ujędrniające nasze oblicza ze stymulacją refleksologiczną, prowadzącą do zdrowia” – mówił Frederick.

„Po przekroczeniu pięćdziesięciu lat, zrezygnowałem z wieku i wy też możecie” – przekonywał – „Trzeba jednak dbać o to, aby energia w ciele krążyła harmonijnie. Bez tego nie da się zachować młodego wizerunku. Są różne metody, a ja zawsze wybieram najprostsze i najbardziej skuteczne. Zachowanie młodości wcale nie jest tak skomplikowane, jakby mogło się wydawać”.

Szkolenie przebiegło, tak jak zawsze, w rodzinnej atmosferze. Absolwenci opuścili warszawski oddział MRA z nowymi dyplomami i co najważniejsze, z umiejętnościami, pozwalającymi pracować w zawodzie.

Bądźmy lepszą wersją siebie samych

O leczeniu i etyce.

Leczenie dotykiem jest najprawdopodobniej najstarszą formą terapii, wzbudzającą w organizmie reakcje, dzięki którym pozostaje dłużej zdrowy. Dotyk jest również naturalnym i wrodzonym odruchem, dzięki któremu próbujemy zrobić to, co w naszej mocy, by pomóc bliskim. Łapiemy i przytulamy nasze dzieci, dotykamy siebie nawzajem, przekazując miłość i dobrą energię, łapiemy się za bolące miejsca, czując gdzieś w głębi serca, że to wystarczy. Że mamy tę moc… Dobry dotyk niesie emocje, wibracje i bioenergię, dzięki której możemy leczyć: siebie i innych. Samo przytulanie może zwalczyć ciężkie choroby, uśmierzyć ból lub przynajmniej wspomóc proces leczenia. Wszyscy o tym wiemy.

Terapie dotykowe mają wspólny mianownik, choć pochodzą z różnych czasookresów i szerokości geograficznych. Wszystkie powstały spontanicznie, jako naturalna droga do zdrowia. Refleksologia, z całą pewnością pojawiła się wtedy, gdy kogoś z naszych przodków rozbolała stopa. Najprawdopodobniej, osoba ta złapała się za stopę i odruchowo ją rozmasowała. Pojawienie się masażu stóp, było tylko kwestią czasu. W kolejnych stuleciach, musiano zauważyć, że poszczególne części stopy lub ciała oddziałują na inne, a rozmasowanie na przykład zgrubienia na kostce, niweluje ból w biodrze. I tak dalej. Gdyby nie średniowiecze, ponad tysiącletnia czarna dziura w historii ludzkości, być może potrafilibyśmy teraz więcej. Choć z drugiej strony, cieszę się, że mogę jeszcze coś odkrywać.

Dotyk i energia są w naturopatii nierozdzielne i nie mogą istnieć bez siebie. Ciało człowieka jest przecież zbudowane, tak jak wszystko we wszechświecie z energii, i tylko inny jej rodzaj może na nią wpłynąć. Lekarze widzą ciało, jako bryłę mięsa, w której zachodzą liczne procesy fizjologiczne. Gdy coś nie działa, aplikują różnego rodzaju trucizny, które w małym stężeniu nazywają lekami. Leki nie zabijają, ale szkodzą. Jeśli ktoś uważa inaczej, zwyczajnie brakuje mu wiedzy. Działania uboczne są wyszczególnione na każdej ulotce, dołączonej do opakowania. Naturoterapeuci korzystają stawiają na profilaktykę, a gdy jest na nią zbyt późno, korzystają z dobrodziejstw natury lub stymulują ciało, zachęcając je do podjęcia walki z patogenami. To niesamowite, że tak wiele ludzi zapomniało, że nasz organizm posiada cudowne właściwości do samoleczenia. Przecież wszyscy wiedzą, co to jest placebo i jakie daje rezultaty. Puste kapsułki, pozbawione substancji leczniczych, działają tak samo jak najsilniejsze leki, jeśli tylko pacjent uwierzy w ich działanie. To jest właśnie uśpiona siła w każdym z nas! I to uruchamiają terapie dotykowe: akupresura, refleksologia, akupunktura i wiele innych, mniej znanych metod.

W przeciwieństwie do lekarzy, naturoterapeuci widzą człowieka holistycznie, traktując go jako całość, funkcjonującą i współdziałającą z otaczającym ją światem. Przecież nasze ciało składa się z organów, a te z tkanek i później komórek. Każda komórka to cegiełka, z której jesteśmy zbudowani. Znajdują się w niej organelle, a te z kolei zbudowane są z atomów. Atomy składają się z mniejszych elementów: neutronu, protonu i krążącego wokół nich elektronu. A te stworzone są z kwarków, które powstają z energii. Patrząc z tej perspektywy, wszystko jest energią. Nawet zamknięte na prawdę, nieczułe, kamienne serca niektórych.

Choroby powstają z energetycznych zaburzeń. Przecież to jest oczywiste. Gdy się denerwujemy – chorujemy. Gdy nie mamy przestrzeni dla siebie i ciągle żyjemy w stresie, pojawiają się zaburzenia, które prowadzą do chorób układu pokarmowego, krążenia i tak dalej. Niektórzy myślą, że pomogą im leki, a one tylko usypiają symptomy, rujnując po cichu inną część naszego ciała. I czasami ducha. Znam wielu ludzi, którzy nie tylko nie wyzdrowieli, ale nawet zmarli z powodu lekarstw. Najczęściej zabójcze, okazywały się leki cytostatyczne, przeciwbólowe, sterydy i szczepionki. I to, w naszym współczesnym świecie jest okej. Lekarz dał truciznę, która zabiła pacjenta. „Zdarza się”. Gdyby nie pomogły ziółka, albo akupresura, pełen hejtu słowotok, nigdy by się nie skończył.

Z drugiej strony, medycyna alternatywna jest często traktowana bardzo płytko. Wiele osób przyjmujących klientów w gabinetach, nie ma zamiaru skalać się wiedzą, bez której jakiekolwiek formy wspomagania leczenia stoją pod znakiem zapytania. I te osoby najczęściej wygłaszają teorie, z których niektóre mogą okazać się szkodliwe dla innych. Sam byłem świadkiem tak wielu błędów popełnionych przez naturoterapeutów, że raz za razem odbierało mi mowę. A wystarczyło przecież posiąść podstawową wiedzę i mieć świadomość, że liścia senesu nie łączy się z korzeniem lukrecji, zwłaszcza u osób starszych, bo spowodować to może utratę jonów potasu, a żeńszeń nie jest najlepszym pomysłem na wzrost aktywności u osób z cukrzycą. Albo, że masażu refleksologicznego nie wykonuje się u osób po przeszczepie, bo może to doprowadzić do śmierci klienta. Że kamertonów i mis tybetańskich nie stawiamy na rozruszniku serca… Można by tak wymieniać. Niestety brak regulacji prawnych doprowadził do choasu, gdzie każdy, bez wyjątku może być terapeutą. Dietetyk może skończyć jednodniowy kurs i karmić swoimi pomysłami ludzi. Czasami słucham, co mówią „współcześni znawcy diet” i każdy mówi coś innego. Refleksologiem można być bez żadnego kursu. Firmy szkoleniowe wprowadzają ludzi w błąd, wmawiając im, że muszą zdać egzamin i uzyskać dyplom, który tak naprawdę nie ma żadnej wartości. Masażysta może otworzyć gabinet, z byle jakim papierkiem. Kurs online wystarczy. Psychoterapeuta, może obwołać się znawcą psychiki ludzkiej i leczyć pacjentów z zaburzeniami psychicznymi… Tak to wygląda. A mnie nie chodzi o papier, tylko o to, żeby terapeuci byli osobami godnymi zaufania, a nie szarlatanami odwalającymi manianę!

Rozumiem wszystkich tych, którzy nie mają pojęcia, co robić, bo chaos informacyjny wprowadza celowe pomieszanie. W Indiach na przykład działają swoiste gangi, które wprowadzają w błąd turystów – żółtodziobów, doprowadzając ich do rozpaczy. I gdy tamci mają już dość, oferują płatną pomoc. Na tej samej zasadzie funkcjonuje cały współczesny świat. Jesteśmy zarzucani reklamami leków, zmuszani do przyjmowania szczepionek na chorobę, która jest z nami od zawsze, zastraszani i maltretowani przepisami ograniczającymi naszą wolność, zniewalani przepisami nakazującymi spowiadać się państwu z tego, na co wydajemy pieniądze. Doprowadzani do łez, do stresu i w końcu do chorób. Ale czy ktoś myśli, że utrzymywanie osób powyżej 65 roku życia, ma dla systemu jakiś sens? No właśnie. Dlatego też współczesność stara się zmieść osoby starsze z powierzchni ziemi tak szybko, jak to możliwe. A jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, należy zapytać, czemu na przykład system wycofuje się z finansowania chorób rzadkich, trudnych do wyleczenia lub kosztownych. Każdy z nas przecież widzi codziennie, bezradnych rodziców i umierające, cierpiące dzieci, które nie obchodzą nikogo. Niepotrzebnie przywykliśmy do okrucieństwa i bezduszności.

Leczenie dotykiem jest bardzo skuteczną metodą wskazującą drogę do zdrowia, która jest tania i jeśli dobrze wykonana – pozbawiona skutków ubocznych. Refleksologia wykorzystuje fizyczne punkty na ciele, które nazywa refleksami. Ich stymulacja wpływa na ośrodkowy układ nerwowy i endokrynalny, prowadząc w rezultacie do równowagi w organizmie. Akupunktura i akupresura koncentrują się na wyrównaniu energii w zewnętrznych kanałach energetycznych, zwanych meridianami. Odpowiednia stymulacja punktów na ciele, prowadzi do homeostazy energetycznej i tym samym do poprawy zdrowia. Terapia biegunowości jest techniką równoważącą energię pomiędzy punktami dodatnimi i ujemnymi. Dzieki takiemu wyrównaniu energii, wyrównuje się bilans przemian wewnętrznych w organizmie, co gwarantuje wewnętrzną harmonię. Bioenergoterapia, Kwantowy Dotyk oraz leczenie wibracjami doprowadzają do wyrównaniu energii w wewnętrznych kanałach energetycznych, co inicjuje proces oczyszczania od wewnątrz. Rezultaty są niemal natychmiastowe. Reiki jest rodzajem bioenergoterapii i polega na przekazywaniu życiodajnej energii, również na odległość.

Mniej znane metody, wywodzą się z kultur południowoamerykańskich, afrykańskich i europejskich. Nic nie działa lepiej na trawienie i nie łagodzi napięć jak słowiański masaż brzucha. Albo bańki, które potrafią zabrać ból i stan zapalny już po pierwszym zabiegu. Różnego rodzaju opukiwania, klaśnięcia, uderzenia pękami ziół potrafią zdziałać cuda, bo tak nazywane są szybkie i niespodziewane wyleczenia. Przytulenia, uściski, miejscowe nagrzewania i oziębiania… to wszystko jest spuścizna ludzkości, którą pchamy w otchłań zapomnienia. Nie dopuśćmy do tego. Uczmy się i rozwijajmy.

NAJNOWSZE WYKŁADY FREDERICKA ROSSAKOVSKY’EGO – LLOYDA.

Kursy Refleksologii
Etyka i Rozwój
Budowanie odporności
Refleksologiczne ABC
O metodach dotykowych
Sesja Refleksologiczna
Magnez i miedź
Refleksy układu hormonalnego na stopie
Kilka słów o jakości
Być refleksologiem
Jak pozostać zdrowym
Domowe sposoby na ładne stopy
Źródła chorób
Mapa refleksologiczna
Sesja refleksologiczna
Rola refleksologa
Jak wzmocnić organizm
Choroby autoimmunologiczne
Oczyszczanie fizyczne i mentalne
Jak zmierzyć ciśnienie krwi

Warsztaty oddziaływania wibrującymi misami na ciało człowieka.

W przedostatni weekend kwietnia, po raz pierwszy w Polsce, odbyły się warsztaty oddziaływania dźwiękiem i wibracjami, na ciało człowieka, za pomocą specjalistycznych mis. Metoda została przywieziona bezpośrednio z Tybetu, gdzie należy do jednej z alternatyw leczenia chorób cywilizacyjnych.

Terapia dźwiękiem wibracyjnym ma głęboki wpływ na ciało i umysł. Podczas sesji ciało przechodzi zauważalne zmiany, reagując na dźwięki wytwarzane przez misy, osiągając coraz głębsze stany wewnętrznego odprężenia. Tego rodzaju relaksacja to nie tylko stan fizyczny, ale także stan świadomości, dzięki któremu można uzyskać trwałą, wewnętrzną równowagę. Podczas sesji w systemie nerwowym i hormonalnym dochodzi do tych samych procesów, które występują podczas jogi, tai chi i głębokiej medytacji. Różnica polega na tym, że efekty są natychmiastowe i pojawiają się już podczas pierwszej sesji.

Klienci zaczynają się relaksować i odczuwać zmiany już na początku sesji. Po kilku minutach ich oddech się stabilizuje, a mięśnie zaczynają się rozluźniać, aż do osiągnięcia stanu, charakterystycznego do głębokiego snu. Ciało zaczyna odpoczywać, a wszelkie napięcia ustępują. Następnie fale mózgowe osiągają częstotliwość Alfa, lub jeszcze niższą, co prowadzi do stanu pomiędzy snem a jawą, a także REM, w którym pojawiają się sny (jednak tutaj zawsze świadome). Tętno zwalnia, ciśnienie krwi się stabilizuje, a ciało fizyczne zaczyna „wchodzić” w wibracje i dźwięki, emitowane przez misy.

Następnie ciało wchodzi w stan, w którym zaczyna się „naprawiać”. Wszelkie napięcia ustępują, tętnice zaczynają się rozszerzać, dzięki czemu klienci odczuwają ciepło. Poziom hormonów stresu spada, a endorfin rośnie. Układ odpornościowy zaczyna sprawniej funkcjonować, ponieważ jego działanie jest uzależnione od stanu emocjonalnego, w którym się znajdujemy.

W końcu, gdy klienci zapadają się jeszcze głębiej w siebie, odczuwając często wiele wzruszeń i indywidualnych doznań związanych z oczyszczaniem się ich ciała, w ciele następuje niemal całkowita równowaga. Wówczas następuje sen, a fale mózgowe osiągają stan theta, dzięki czemu (jak sami opisują) „spoczywają w dwóch światach równocześnie”. Spoczywanie w tym stanie powoduje niemal natychmiastowe odbudowanie energii witalnych i znaczną poprawę humoru. Klienci po zakończeniu sesji odczuwają się wypoczęci, często wspominając o „mentalnej świeżości” i lepszej koncentracji.

Gdy na koniec sesji, umysł wchodzi w stan delta, który towarzyszy najgłębszemu odprężeniu, w organizmie zachodzą pozytywne zmiany, które można nazwać samo uzdrawianiem. Do podobnego stanu można dojść po wieloletnich ćwiczeniach głębokich medytacji lub terapii hipnozą. Wibrujące misy prowadzą do tego samego już na pierwszej sesji.

Najważniejsza jest jednak forma i metoda. Frederick i Martin Rossakovscy-Lloyd studiowali tę metodę w Indiach i Nepalu, od autorytetów zajmujących się wspomaganiem leczenia misami wielu chorób, by na poziomie mistrzowskim opracować własne metody i przedstawić je podczas ostatecznej prezentacji. Frederick udowodnił, że połączenie przemian pięciu elementów (opartych na TMC, których naucza) z terapią dźwiękowo – wibracyjną, prowadzi do najszybszych rezultatów. Poza tym połączenie terapii misami z terapiami dotykowymi (takimi jak akupresura lub refleksologia) pozwala osiągnąć wewnętrzny balans niemal natychmiastowo. Te dwie metody, stosowane naprzemiennie uzupełniają się tak, jak na przykład leczenie farmakologiczne z równolegle prowadzoną terapią.

Misy są znane w Europie coraz bardziej, jednak często służą do prowadzenia koncertów lub innych performance’ów. Mogą one wtedy prowadzić do różnych stanów relaksu, jednak ich niespójność i brak dopasowania do indywidualnych potrzeb jednostki, nie ma tak silnego oddziaływania. Czasami zdarza się, że misy, nie będąc dopasowane do zaburzonych stanów emocjonalnych, wywołają rozdrażnienie lub u osób nadwrażliwych, do złego samopoczucia. Dlatego najlepiej skorzystać z usług osób, które traktują każdego, jako wyjątkową jednostkę.

Szkolenie we Wrocławiu było jednym z najbardziej fascynujących warsztatów jakich doświadczyli kursanci i prowadzący. Każdy atom wibrował radością, a miłość i dobro manifestowały się niemal fizycznie w przestrzeni. Wszyscy byli skupieni, jednak była to radosna i niezwykle odprężająca koncentracja. Były też łzy oczyszczenia, głębokie oddechy i wiele innych, pięknych emocji. A dźwięk mis, rozbrzmiewał w każdej części budynku, synchronizując się co godzinę, z uderzeniami dzwonów kościelnych, płynących z zewnątrz.

Każda czakra czy organ w ciele, ma własną wibrację, która może być pobudzona lub obniżona przez drgania zewnętrzne. Jest to zwykłe oddziaływanie fizyczne, którego nie trzeba szerzej tłumaczyć. Poza tym wibracje i dźwięki, mogą wpływać harmonijnie lub destruktywnie na daną częstotliwość, doprowadzając do równowagi lub destabilizacji. Dlatego też niezbędna jest świadomość tego, co się robi i wiedza.
Ustawianie mis bezpośrednio na ciele, pozwala oddziaływać na organizm na dwóch płaszczyznach. Wibracje fizycznie harmonizują tkanki i komórki ciała, a dźwięk oddziałuje na zmysły i ciało energetyczne, co pozwala na uzyskanie homeostazy również w czakrach i aurze.

Kurs prowadzony był przez Modern Reflexology Academy, w ramach współpracy z Vibrational Sound Academy, której chronione prawem autorskim metody zostały udostępnione wszystkim kursantom. Najwyższej jakości zestawy mis, dopasowane częstotliwością do wibracji czakr, zostały sprowadzone z Nepalu. Kursanci wrócili z własnymi misami do domów i gabinetów, gdzie będą mogli przyjmować klientów, stosując wszystkie techniki wyniesione kursem. Ich umiejętności i praktyka, zostały potwierdzone certyfikatem, wydanych przez Akademie: MRA® i VSA®.

Refleksologiczne Warsztaty klasyczne z Frederickiem Rossakovskym.

Kilka dni po świętach wielkanocnych, odbyły się kolejne, niezwykłe warsztaty refleksologiczne, które przeprowadził Frederick Rossakovsky-Lloyd, założyciel MRA. Pogoda na zewnątrz była cudowna: na bezchmurnym, błękitnym niebie, świeciło słońce, a z okien sali szkoleniowej widać było kwitnące drzewa. Wewnątrz sali nastroje były jeszcze lepsze. Wszystkim dopisywał humor, a salwy śmiechu rozbijały wszystkie, ewentualne bariery. Już od początku szkolenia, atmosfera była rodzinna, a każdy atom harmonijnie wibrował w przestrzeni. Dlaczego piszemy o atomach?

Frederick kładzie równomierny nacisk na wiedzę klasyczną i ezoteryczną, przekonując że te dwie rzeczywistości wzajemnie nakładają się na siebie i nie mogą bez siebie istnieć. Tylko przez niewiedzę i zaciemnienia, niektórzy nie są w stanie zobaczyć całości, dlatego też nie rozumieją na czym polega refleksologia i inne pokrewne nauki. Dlatego wszystkie szkolenia zaczynają się od medytacji : ochronnych, leczniczych lub oczyszczających. W zależności od potrzeb grupy.

Zamknijcie oczy i spójrzcie w głąb siebie. Zdajcie sobie sprawę z istnienia własnego ciała i z organów, które się na nie składają… Oddychajcie… Każdy organ składa się z tkanek… Każda tkanka z komórek… Oddychajcie… A teraz uświadomcie sobie fakt, że jesteście zbiorem milionów komórek, w których bezustannie zachodzą niezliczone ilości procesów metabolicznych… Idźcie jeszcze dalej. Każda organella składa się z atomów, tak jak przestrzeń, która was otacza…
Gdy w końcu patrzymy na swoje ciało z perspektywy kwantowej, widzimy, że jesteśmy, jak wszystko co nas otacza, energią którą można modulować. Jako nieoddzielni od reszty, zbudowani z tych samych atomów, co gwiazdy, możemy siłą woli wpływać na procesy, które wydarzają siew obrębie tego, co nazywamy naszym ciałem. To daje pewność i wiele radości.

Refleksologia to nie tylko ucisk, albo fizyczna stymulacja odpowiednich obszarów na ciele. To także wymiana energii, przywrócenie energetycznego balansu, uśmierzenie bólu. Dzięki dotykowi, wizualizacji i wyrażaniu odpowiednich życzeń, w ciele człowieka zachodzą zmiany, które uruchamiają naturalne i wrodzone właściwości samo uzdrawiania. Każdy ma taką zdolność. Czasami nawet lekarzom klasycznym udaje się uruchomić te niezwykłe zdolności. Wtedy nazywają to „placebo” lub „cudem”, nie wiedząc jednak, jak doszło do wyleczenia. Refleksologia robi to świadomie.

Frederick łączy metody i ciągle opracowuje nowe, które sprawdza, prowadząc nad nimi badania. Jeśli działają, wdraża je do swoich szkoleń i przekazuje dalej. Refleksologia w połączeniu z ziołami ma niezwykłe działanie. Świetnie sprawdza się podczerwień, kamertony, misy tybetańskie i… energia. Sesje energetyczne pomagają osiągnąć spokój, uśmierzyć ból i można je stosować bez ograniczeń, na przykład wspomagając leczenie chorób nowotworowych lub łagodząc dolegliwości w opiece paliatywnej. Dlatego też metody MRA cieszą się tak dużym zainteresowaniem.

To była wspaniała grupa. Zdyscyplinowana, chętna do nauki i naprawdę zgrana. To ludzie, którzy mają wszelkie predyspozycje, by stać się terapeutami. Emanowała z nich miłość. To rzadkie we współczesnych czasach. Do zobaczenia na kolejnych szkoleniach.

Niebieskie warsztaty refleksologiczne w Warszawie

W ostatni weekend marca 2023, odbyły się zaawansowane warsztaty refleksologiczne na poziomie mistrzowskim, z Frederickiem Rossakovskim-Lloyd dla profesjonalnych terapeutów dotykowych, naturopatów oraz nauczycieli i trenerów medycyny naturalnej. Zakres tematyczny warsztatów obejmował strategie wspomagania leczenia chorób przewlekłych, za pomocą tradycyjnych metod pochodzących z TCM, Ajurwedy i medycyny tybetańskiej. Głównym przedmiotem ćwiczeń była praca na meridianach, układanie planów wspomagania leczenia na podstawie pięciu przemian i spojrzenie na choroby przez pryzmat zaburzeń energetycznych.
Medycyna klasyczna stara się uciszyć symptomy lub skupia się wyłącznie na jednostce chorobowej, aby jak najszybciej ją wyeliminować, nie zważając na resztę organizmu. Popularny katar eliminuje się wysuszającymi zatoki i podrażniającymi śluzówkę nosa kroplami, podaje się też pseudoefedrynę, która może prowadzić do wielu problemów, na przykład do zaburzeń rytmu serca. Spowodowane stresem i niewłaściwą dietą problemy z żołądkiem lekarze neutralizują inhibitorami pompy protonowej, na przykład Omeprazolem, którego skutki uboczne mogą nawet zagrażać życiu (wystarczy przeczytać ulotkę, aby zorientować się, że to trucizna).
Medycyna holistyczna odrzuca takie podejście i skupia się przede wszystkim na zapobieganiu, profilaktyce lub całościowym podejściu do problemu, w wypadku wystąpienia dolegliwości. Zamiast leczyć katar lub skutki zakażenia wymyślnymi wirusami – uodparnia organizm. Zamiast zobojętniać zawartość żołądka, delikatnie zakwasza układ pokarmowy, normalizuje mikrobiotę jelitową i uspokaja organizm. Dzięki takim działaniom, ludzie zdrowieją, nie zapadając na kolejne choroby wynikające z toksycznego działania klasycznych środków medycznych.

Warsztaty trwały dwa dni i podzielone były na wiele modułów. Oprócz pracy na meridianach, kursanci zapoznali się z terapią bańkami próżniowymi, masażem linii energetycznych bańką gumową, terapią gorącym woskiem i świecami konchy, przeciwbólowym masażem polegającym na stymulacji skóry głowy oraz z refleksologią wnętrza jamy ustnej: dziąseł i podniebienia.
Wszyscy kursanci, którzy przyjechali na warsztaty są profesjonalnymi terapeutami lub nauczycielami naturoterapii i refleksologii i pracują we własnych zawodach. Ukończyli wszystkie stopnie terapii uciskowej, w tym refleksologii w MRA lub w innych certyfikowanych szkołach. Szkolenie niebieskie jest końcowym etapem edukacji i rozszerza wiedzę oraz umiejętności.

Ćwiczenia były bardzo intensywne, a zajęcia trwały dwa pełne dni. Mimo wszystko wszyscy bardzo dobrze się bawili i pomiędzy trudnymi zadaniami, bez przerwy wybuchały salwy śmiechu. Frederick jest znany z niestandardowego poczucia humoru, łamiącego wszelkie, narzucone przez społeczeństwo zasady dobrego wychowania, a jego studenci przyswajają tę naturalną i nieograniczoną radość życia wraz z wiedzą. Śmiech bowiem oczyszcza, obniża napięcie i rozluźnia wnętrze ciała. Ludzie zdrowi, to ludzi uśmiechnięci.
„Terapeuci powinni być ponad systemami i według mnie, jest dobrze, gdy mają otwarte umysły, które nie osądzają i nie dzielą świata na lepszy i gorszy. Ludzie przychodzą do naturoterapeutów, aby wyzdrowieć, a nie usłyszeć kolejną zjebkę od kogoś, komu wydaje się, że wie lepiej. Więc zamiast puszyć się w Internetach lub bezustannie mówić źle o innych, należy się śmiać, żartować i budować harmonię z tego, co jest dostępne. Bo chory człowiek jest jak zbiór elementów, które należy ułożyć tak, aby funkcjonowały. Nie ma sensu narzekać, że czegoś brakuje. Dobrzy terapeuci, tak jak dobrzy kucharze potrafią zrobić coś „prawie z niczego”. Dlatego należy dążyć do jak największej elastyczności, ucząc się ciągle nowych rzeczy. Róbcie swoje i ignorujcie krytykantów i poważnych, wszechwiedzących ludzi. Po co tracić na nich czas?” – powtarza Frederick, uśmiechając siępod nosem.

W Modern Reflexology Academy, nie ma miejsca przestrzeni na narzekanie, ani na sadzenie laurów. Nikt na laurach nie siada i nie wpada w samouwielbienie. Naszym celem jest rodzinna atmosfera i wzajemna pomoc. Kursanci mogą zadawać nieograniczoną pytań i gdy jest to możliwe, otrzymują na nie odpowiedzi. Wszyscy zwracają się do siebie po imieniu i nie są anonimowi. Oprócz intensywnych szkoleń, treningów, warsztatów i mnóstwa prac domowych, wszyscy się znają i są w stałym kontakcie. Sytuacje losowe są rozwiązywane wspólnie. Brak środków finansowych, choroba i inne wypadki, nie przekreślają nikogo. Problemy członków MRA rozwiązywane są wspólnie, zgodnie z zasadą „gdy wszyscy będziemy się trzymać razem, nikt się nie zgubi”.

Poziom mistrzowski pozwala osiągnąć najwyższe umiejętności terapeutyczne, po którym każdy kursant wyrabia sobie indywidualne metody wspomagania leczenia chorób. Większość absolwentów to profesjonalni masażyści, podolodzy, fizjoterapeuci i inni terapeuci holistyczni, wprowadzający do swoich gabinetów dodatkowe metody leczenia i wspomagania leczenia w postaci: zaawansowanej refleksologii, terapii meridianowej, ajurwedyjskiej, masażu powięziowego, terapii bańkami, podczerwienią, światłem, dźwiękiem, ciepłem i innych metod pochodzących z TMC, Ajurwedy i Medycyny Tybetańskiej. Udając się do rekomendowanych terapeutów, każdy może mieć pewność, że zostanie potraktowany w najlepszy z możliwych sposobów i że metody wspomagające leczenie będą pochodziły z najwyższej półki.

a

LISTA REKOMENDOWANYCH SPECJALISTÓW MRA

Katarzyna JarząbKielce – 533 515 419

Aleksandra KuczkoBojano/Gdynia – 793 712 329

Elżbieta BykowskaToruń / Ciechocinek / Włocławek – 722010170

Katarzyna ByjośPuławy – 609 049 500

Andżelika Ossowska-StencelZamek Kiszewski/Trójmiasto – 660 960 344

Emilia FurgałPabianice/Żytowice – 503 899 380

Katarzyna PyzikNadarzyn – 603282824

Sława PietrzykŚroda Wielkopolska – 691 627 788

Alicja PasztorWarszawa/ Mińsk Mazowiecki/ Kotuń – 602 470 907

Magdalena DyasStary Sącz – 697 468 702

a

Jak przebiega nauka w MRA? Wiele osób zadaje pytanie, czy trzeba zacząć naukę od podstaw. Na to pytanie, nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ wszystko zależy od poziomu wiedzy jednostki. W MRA, pierwszym stopniem jest poziom biały on-line, po skończeniu którego, każdy kursant posiada wiedzę w zakresie: anatomii i fizjologii człowieka, budowy stopy i tego jak funkcjonuje refleksologia. Po pierwszym stopniu, każdy absolwent może przeprowadzić profesjonalną sesję refleksologiczną. Jeśli ktoś posiada taką wiedzę, może zapisać się na wyższy poziom. Pomarańczowy uczy bardzo dokładnego spojrzenia na zdrowie i choroby człowieka, a czerwony jest najwyższym poziomem z zakresu refleksologii stóp. Warsztaty zaś pozwalają zdobyć umiejętności praktyczne.
JEDNO JEST PEWNE. MRA JEST POZA KONKURENCJĄ, PONIEWAŻ KAŻDEGO TRAKTUJEMY INDYWIDUALNIE I DOSTOSOWUJEMY PROGRAM KURSU DO JEGO POTRZEB I MOŻLIWOŚCI.

Najbliższe warsztaty (w celu zapoznania się ze szczegółami, na górze strony kliknij w zakładkę „kursy”):

15-16 KWIETNIA 2023. WROCŁAW. Warsztaty z Frederickiem Rossakovskim.
22-23 KWIETNIA 2023. WROCŁAW. Warsztaty leczenia misami i dźwiękiem (unikat).
29-30 KWIETNIA 2023. WARSZAWA. Refleksologia głowy i meridiany głowy (zaawansowane szkolenie).
20-21 MAJA 2023. KIELCE. Warsztaty refleksologiczne z Katarzyną Jarząb.
27-28 MAJA 2023. TRÓJMIASTO. Warsztaty refleksologiczne z Andżeliką Ossowską – Stencel i Aleksandrą Kuczko.
3-4 CZERWCA 2023. LONDYN. Warsztaty klasyczne z Frederickiem Rossakovskim.
10-11 CZERWCA 2023. WARSZAWA. Warsztaty klasyczne z Frederickiem Rossakovskim.
17-18 CZERWCA 2023. WROCŁAW. Refleksologia dłoni i ramion z Frederickiem Rossakovskim.

Liczba dostępnych miejsc na szkolenia stacjonarne jest bardzo limitowana. Prosimy o kontakt na FB lub poprzez WhattsApp +447596 355841 przed wpłatą zaliczki. Szczegóły dotyczące kursów, zanajdują się w zakłądce „kursy” na górze strony.

Spotkanie MRA ze Świadomymi Kobietami

10 marca 2023 roku nasza nauczycielka Katarzyna Jarząb została zaproszona jako jedna ze specjalistów i terapeutów na spotkanie dla Świadomych Kobiet zorganizowane przez Dom Kultury Zameczek w Kielcach. Kasia opowiadała o swojej pracy i tym samym pasji, jaką jest dla niej refleksologia. Zwróciła uwagę na rolę refleksologicznych metod w odzyskiwaniu wewnętrznej równowagi, dzięki której organizm człowieka wchodzi w tryb samoleczenia. Następnie nauczycielka MRA zaprezentowała kilka automasaży na dłoniach oraz twarzy i głowie, które rozluźniają, niewelują ból i działają antystresowo. Przedstawione techniki były zgodne z wytycznymi Modern Reflexology Academy i Fredericka Rossakovsky’ego-Lloyd’a.
W czasie trwania tego spotkania, wszystkie obecne osoby czynnie uczestniczyły w spotkaniu, masując się według wytycznych i doświadczając natychmiastowych efektów tych zabiegów. Wynik był bardzo pozytywny, wiele osób euforycznie dzieliło się wrażeniami.

Po prezentacji większość osób ustawiło się w kolejce, aby porozmawiać o szczegółach związanych z refleksologią i technikami proponowanymi przez specjalistów MRA. Z minuty na minutę zainteresowanie rosło, a Kasia udzielając odpowiedzi na zadawane pytania, starała się pomóc rozwiązać problemy, które zgłaszali klienci.

Modern Reflexology Academy bierze udział w wielu przedsięwzięciach, ponieważ promowanie zdrowia i zdrowego trybu życia oraz prawidłowych metod refleksologicznych jest nadrzędne. Dziękujemy wszystkim obecnym uczestnikom za tak ogromne zainteresowanie i zapraszamy do naszych centrów.

Zapraszamy na szkolenia prowadzone przez MRA. Wszystkie nasze szkolenia online i warsztaty są dopasowane do indywidualnych potrzeb kursantów. Uczestnicy szkoleń dostają materiały w postaci filmów przygotowujących do ćwiczeń oraz inne skrypty, dzięki którym nauka staje się łatwiejsza. MRA stawia na jakość, a nauczyciele szkoły służą pomocą mentorską podczas trwania nauki.

Prawo do swobodnego oddechu

Maseczki stały się częścią ubioru. Niestety. Było mi smutno, gdy zobaczyłem kolekcję ubrań ślubnych, z kagańcami dopasowanymi kolorystycznie do innych, ozdobnych części garderoby. Zrobione z materiałów utrudniających oddychanie i mających się nijak do ochrony zdrowia, obnażyły po raz kolejny głupotę… choć chyba bardziej, strach ludzki. Bo nasza współczesność zbudowana jest na irracjonalnych lękach, będących żyłą złota dla tych, którzy je roztaczają. Fabrykanci strachów wmówili ludziom, że dzięki maseczkom będą bezpieczni. Zresztą innego zdania mieć oficjalnie nie wolno. Za wolność słowa i wyrażanie własnych poglądów grozi kara, tym bardziej surowa, im bardziej demokratyczny kraj.

Ostatnio rozmawiałem z Niemką, która uzbrojona w maskę wychwalała niemiecki rząd za heroiczną walkę z wirusowym zagrożeniem. Nie wiem skąd ssała informacje, ale według niej, w Niemczech ludzie „uchronili się przed śmiercią, w przeciwieństwie do innych krajów”. Ja też na własne oczy widziałem, jak rozbestwione sensacją media, pokazywały wywożone ciężarówkami trupy, rzekomo masowo padnięte pod ciężarem wuhańskiej klątwy (Ach przepraszam, rządzący ustalili, że nie można tak mówić, bo to wzbudza niechęć do narodu chińskiego, a to przecież nasi przyjaciele są. N’est-ce pas?). Ale wróćmy do zakryć twarzy. Podczas reżimu maseczkowego (i później szczepionkowego), bezustannie jeździłem pociągami przez Europę: z Londynu przez Niemcy do Warszawy lub na Maltę, przez wiele krajów. W środkach transportu bezustannie jadłem, doprowadzając (szczególnie niemieckich) konduktorów do wybuchów złości, bo nawet przez chwilę nie zasłaniałem twarzy. Jeść jednak miałem prawo. Wielokrotnie spotykałem się też z wyraźną dezaprobatą współpasażerów, czujących się w mojej odsłonionej prezencji niekomfortowo. Myślę, że podobny szok wzbudziłaby Afganka, nagle zdejmująca burkę. Co kraj, to obyczaj. Święta prawda.

Jedząc, przyglądałem się nosicielom masek. Najczęściej zakrycia twarzy były wilgotne, wytłamszone i poplamione. Większość z tych osób nie rozumiała tego, co robi. Chyba każdy widział, jak rozwijał się savoir – vivre w koronkowej epoce. Maseczki zakładało się w pozycji stojącej i zdejmowało podczas siadania przy stole. Kładło się je obok sztućców, lub wkładało do kieszeni, w której znajdowały się inne przedmioty. Po kilku rundach, na kagańcach znajdował się cały patogen świata, czego dowiodły liczne badania (podobno publiczne deski kiblowe miały mniej zróżnicowane mikrocywilizacje). Niektórzy w maseczki smarkali, co je dodatkowo usztywniało.

Maseczki i dystans miały nas chronić. Tak nam wmawiano. Ludzie wierzą w słowo płynące z nadajników. Potrzebują autorytetów lub chociaż kozłów ofiarnych. Wtedy im lżej. Utrata wolności, dla wielu, nie jest wygórowaną ceną. Dlatego większość posłusznie ukryła się pod maskami tracąc wolność i zdrowie. Alienacja i oddychanie przez zasłony spowodowały znaczny spadek odporności, zarówno indywidualnej, jak i stadnej. Ludzie rzadko chorowali tak, jak teraz. Nie pamiętam masowych sraczek, odpornych na medykamenty gorączek, odwodnień, omdleń i spadków poziomu cukru na taką skalę. Zdrowe dzieciaki trafiają do szpitala z powodu przeziębień, bo im cukier spada! A frekwencja w wielu szkołach jest najgorsza ever! No i ludzie potrafią chorować trzy razy w miesiącu, mając podobne objawy. Zastanawiam się, na ile to wszystko było celowe. Przecież wiadomo, że unikanie patogenów i wychowywanie dzieci w sterylnych warunkach prowadzi do katastrofy (Zauważyliście, że ludzie noszący maseczki ciągle kaszlą?).

Zajmuję się medycyną alternatywną. Uważam, że wzmacnianie odporności ma priorytetowe znaczenie. Niestety współcześni zapomnieli o tym, że właściwe: odżywianie, oddychanie, poruszanie się i wypoczynek warunkują nasze zdrowie. Otaczająca nas z każdej strony dezinformacja i chaos, nie pomagają. Bo ludzie naprawdę nie wiedzą, komu zaufać. Nikt przecież nie chce cierpieć lub chorować. Komu więc ufać? Według mnie, najlepiej sobie, poświęcając własnemu ja więcej czasu. Czy wiecie, że na przykład najlepszym testem na nietolerancje pokarmowe są nasze własne obserwacje? Trafiający do mnie cierpiący ludzie, często pokazują laboratoryjne wyniki, z których nic nie wynika. Lekarze mają czelność nazywać ich hipochondrykami, przepisując im niszczące organizm sterydy. A czasami wystarczy wykluczyć jeden składnik z diety, zmienić otoczenie, skorzystać z masażu… Obserwacja własnego ciała jest najważniejsza.

Dotyk zawsze pomaga. Refleksologia jest częścią terapii dotykowych, wchodzących w skład terapii zarówno konwencjonalnych, jak i alternatywnych. Właściwie aplikowany dotyk umacnia kondycję psychiczną, usprawnia działanie układu odpornościowego i ogólnie poprawia zdrowie. Właściwy dotyk nie może być jednak ograniczany przez maseczki, przyłbice, fartuchy lub rękawiczki. Jeśli ktoś boi się dotykać innych, zrobi lepiej wybierając pracę w laboratorium lub w biurze, gdzie może odciąć się od wszystkiego, nawet od roślin doniczkowych. Jednak wybierając zawód refleksologa, lub terapeuty dotykowego, należy zrozumieć, że dotyk polega na przekazywaniu bodźców: fizycznych, energetycznych i emocjonalnych.

Maseczki bardzo nas od siebie oddaliły. Ludzie powoli tracą umiejętność odczytywania emocji z twarzy. Jest to widoczne szczególnie u dzieci, które w okresie dorastania i intensywnego przyswajania informacji z otoczenia, zostały odcięte od innych ludzi. Jaki procent dzieci wykazywał nieprawidłowości w zachowaniu trzydzieści lat temu? A jaki procent ma problemy tego rodzaju teraz? Statystyki wypadają dość kiepsko. Ponadto zakrycia twarzy spotęgowały wiele zaburzeń o podłożu psychicznym u dorosłych. W otchłani umysłu wyszło wiele stanów lękowych, obsesji i niechęci. Niektórzy ludzie boją się swobodnie oddychać. A oddech jest ważny. Być może najważniejszy. I nie mam na myśli tylko fizycznej czynności. Chodzi o dobrą energię i miłość. Przecież o to w życiu chodzi. C’nie?

REFLEKSOLOGICZNA PRACA Z DZIEĆMI O SPECJALNYCH POTRZEBACH

Działalność Modern Reflexology Academy, to także praca z dziećmi o specjalnych potrzebach, mająca na celu podniesienie jakości ich życia i działania wspomagające uzyskanie jak największej samodzielności. Frederick Rossakovsky-Lloyd, jeszcze przed utworzeniem MRA pracował z dziećmi i młodzieżą, których indywidualne potrzeby były niestandardowe. Następnie zarządzał kilkoma Ośrodkami Zdrowia Psychicznego, gdzie część pacjentów była niepełnoletnia. I właśnie w tamtym okresie opracował metody łagodzące napięcie psychofizyczne, które teraz wykorzystują jego uczniowie w ośrodkach MRA w Europie i Azji. Metody te wywodzą się zarówno z refleksologii jak i terapii cranio-sacralnej, polegającej na uciskaniu punktów w obrębie czaszki, miednicy, przepony, klatki piersiowej i kości krzyżowej, dzięki czemu następuje rozluźnienie struktur łącznotkankowych, co z kolei prowadzi do złagodzenia różnych, nieprawidłowych stanów somatycznych i emocjonalnych.

Frederick Rossakovsky-Lloyd: Dzieci, z którymi dzisiaj pracowałem, miały bardzo złożone problemy emocjonalno-somatyczne. Najczęściej były sierotami, znalezionymi na ulicach Nepalu. Część z nich była bita, być może wykorzystywana seksualnie lub maltretowana psychicznie. Jeden z chłopców ma uszkodzony mózg, bo ktoś, gdy miał dwa lata, podał mu truciznę i zostawił na pastwę losu. Nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować, choć uważam, że właściwa i długotrwała terapia, pozwoliłaby mu stanąć na nogach. Inne dzieciaki również wymagają terapii. Pracowałem dzisiaj z kilkoma chłopcami, którzy nie byli w stanie prawidłowo przełykać pokarmów. Półgodzinny masaż żuchwy i szyi spowodował znaczną poprawę. Nie mówię o potrzebie dotyku. Terapie dotykowe: refleksologia motyla, ucisk anioła i zwykłe przytulenia robiły dzisiaj cuda. Dzisiaj z koleżanką – Dagmarą Rapacką, obserwowaliśmy tutaj cuda, które niesie za sobą terapeutyczny dotyk. Dzieci z autyzmem często nie pozwalają się dotknąć. Jednak gdy podchodzi się do nich właściwie, otwierają się i korzystają z miłości, której tak pragną.

Po kilkugodzinnych warsztatach i sesjach terapeutycznych, wszystkie dzieci zaczęły się uśmiechać. W ośrodku panowała radość i spokój. Trudno opisać emocje, które towarzyszą takim wydarzeniom. MRA będzie nauczać i wdrażać metody Fredericka, które mogą być stosowane łącznie z innymi zabiegami terapeutycznymi, bo dzieci i ich spokój, są najważniejsze.

Zgoda na publikację zdjęć: Dyrektor New Life Nepal. Kathmandu 01.03.2023.

METODY LECZENIA DOTYKIEM MRA, W KATHMANDU.

Bodnath stupa jest uważana za jedną z najważniejszych buddyjskich świątyń. Energii, która pod nią panuje, nie da się opisać. Trzeba tego doświadczyć, by zrozumieć. Tak samo jest z metodami MRA, które w całości opracował Frederick Rossakovsky-Lloyd, założyciel międzynarodowej Akademii MRA. Polegają one na leczeniu dotykiem lub oddziaływaniem bezdotykowym (dotyk fizyczny: nacisk, stymulacja pulsacyjna, cieplna, świetlna, wibracyjna, prądem elektrycznym, dźwiękiem; oddziaływanie bezdotykowe: bioterapia, szeptanie, medytacje i wizualizacje). Wszystkie powyższe metody można stosować razem lub osobno, a każda z nich wspomaga zdolności organizmu do samouzdrawiania. Metody Rossakovskiego można podzielić na przeciwbólowe, uspokajające i wspomagające leczenie. Pierwsze dwie, dają natychmiastowe rezultaty, ostatnie – wspomagające uzdrawianie, wymagają czasu i systematyczności. Tak jak dieta, z której najlepiej uczynić styl życia, aby zachować wymarzoną sylwetkę.

27 lutego 2023 roku, Frederick pokazał i zastosował metody przeciwbólowe i relaksacyjne, których naucza studentów w różnych miejscach na świecie. Ponieważ pacjentów przybywało z każdą minutą, czas który można było przeznaczyć na pojedynczą osobę, wynosił niecałe 10-minut. Z powodu na ilość osób, chorzy byli wstępnie diagnozowani przez zespół lekarzy medycyny tybetańskiej i z karteczkami, na których była wypisana diagnoza i zalecenia, trafiali do poszczególnych specjalistów. Najczęściej były to osoby w wieku emerytalnym, skarżący się na bóle: pleców, kolan lub barków. Kilku młodszych pacjentów mówiło o dolegliwościach układu pokarmowego, a kilku skarżyło się na bóle głowy (najczęściej wynikające ze zbyt wysokiego ciśnienia krwi).

Początkowo na każdego pacjenta przeznaczone było 15-minut, jednak czas, szybko zaczął się skracać. Frederick udzielał pomocy kilku pacjentom jednocześnie, co wymagało dużego skupienia. Na przykład wbijał igły w bolące miejsca lub punkty na meridianach łagodzące lokalne bóle osobom czekającym na terapię, stawiał bańki innym pacjentom i gdy tamte czekały, stosował akupresurę lub refleksologię. Gdy kończył, zdejmował bańki, wyjmował igły i znów, wszystko zaczynało się od początku. Pacjentów przybywało, a w namiocie robiło się coraz tłoczniej.

Inni terapeuci pracowali równie intensywnie. Wspaniali młodzi ludzie, którzy skończyli studia medyczne klasyczne lub medycyny tybetańskiej. W namiocie pracowali też lekarze medycyny klasycznej z Polski, fizjoterapeuci i inni terapeuci, zajmujący się wspomaganiem leczenia chorób narządu ruchu oraz holistyczni naturoterapeuci. Szczególne podziękowania należą się doktorowi Marianowi Majchrzyckiemu oraz Kathmandu Therapy CAMP, którego celem jest terapia osób niepełnosprawnych oraz prowadzenie warsztatów dla osób niepełnosprawnych i ich opiekunów. Dzięki ich wspaniałej pracy i poświęceniu, wiele osób może prowadzić godne życie. Kathmandu Therapy CAMP od lat współpracuje ze studentami Sowa Rigpa International College – Nepal. Dzięki tej współpracy, wiele osób mogło skorzystać z woluntarnej pracy najwyższej klasy specjalistów i uzyskać cenne porady.

Frederick Rossakovsky-Lloyd stosował między innymi: uciskową stymulację punktów na meridianach, energoterapię, punktową terapię cieplną, refleksologię pleców i kręgosłupa, refleksologię twarzy i głowy, pracę na punktach spustowych, bańki ciśnieniowe i ogniowe, akupunkturę i akupresurę, autorskie metody masażu przeciwbólowego i paliatywnego. Dzięki połączeniu wielu technik, prawie wszyscy pacjenci odczuwali znaczną ulgę, a niektórzy z niedowierzaniem potrząsali ręką lub głową, dziwiąc się, że nic ich nie boli. Osoby z chronicznymi dolegliwościami dostali zalecenia, których stosowanie powinno doprowadzić do znacznej poprawy zdrowia, w ciągu kilku miesięcy.

Wszystkich metod wspomagania leczenia, można nauczyć się w oddziałach MRA, zarówno od Fredericka, jak i od wyszkolonych przez niego nauczycieli. Zalecamy zapoznać się z terminami szkoleń, ponieważ ilość miejsc jest mocno ograniczona i maleje każdego dnia.

Najbliższe warsztaty z Frederickiem Rossakovskim w Polsce:
15-16 kwietnia (Wrocław) – warsztaty refleksologiczne II stopnia (prawie w całości zajęte).
22-23 kwietnia (Wrocław) – leczenie misami tybetańskimi (prawie w całości zajęte).
29-30 kwietnia (Warszawa) – refleksologia twarzy i głowy oraz praca na meridianach (4 wolne miejsca).
27-28 maja (Nowy Jork) – warsztaty refleksologiczne, klasyczne (4 wolne miejsca).
3-4 czerwca (London) – warsztaty refleksologiczne, klasyczne. (3 wolne miejsca).
Szczegóły, w zakładce kursy.

ZIMOWE WARSZTATY BIAŁE, W KIELCACH.

W miniony weekend w Kielcach odbyły się pierwsze w tym roku stacjonarne, białe warsztaty refleksologiczne stóp, na poziomie podstawowym, które przeprowadziła nauczycielka MRA – Katarzyna Jarząb. Program warsztatów został udoskonalony, przez założyciela i dyrektora szkoły Frederick’a Rossakovsky’ego-Lloyd’a, by jeszcze bardziej ułatwić nowym studentom zrozumienie zagadnień refleksologicznych i bez obaw wprowadzić ich w świat refleksologii.

Grupa była kameralna, ale bardzo zdyscyplinowana. Wszyscy uczestnicy byli przygotowani i już przed rozpoczęciem warsztatów poznali podstawowe zagadnienia z anatomii stóp oraz anatomii i fizjologii człowieka, dzięki wcześniej przesłanym materiałom. Nasi nowi studenci, czynnie uczestniczyli we wszystkich ćwiczeniach, zadawali mądre pytania i przeprowadzili aż 3 zabiegi refleksologiczne na stopach. Nauczyli się technik rozluźnienia, poznali BHP refleksologa, a przede wszystkim dowiedzieli się jak pracować na stopach zgodnie z funkcjonowaniem ciała człowieka. Szkolenie jak zawsze zakończyło się egzaminem pisemnym i praktycznym, które wszyscy zdali celująco. Uwieńczeniem warsztatów było uroczyste wręczenie dyplomów, przy którym nie brakowało uśmiechów i łez wzruszenia.

Warsztaty dla seniorów

9 lutego bieżącego roku, nauczycielka Modern Reflexology Academy, Andżelika Ossowska-Stencel zorganizowała spotkanie z seniorami w Domu Dziennego Pobytu Senior+ w Wygoninie.  Jest to wspaniałe miejsce, w którym około 20-stu seniorów z gminy Stara Kiszewa aktywnie spędza czas. Na spotkaniu, Andżelika opowiedziała między innymi o tym, czym  jest refleksologia oraz jakie są wskazania i przeciwskazania do zabiegów. Zaprezentowano również, jak w skrócie wygląda zabieg na stopach wykonywany przez refleksologa oraz wytłumaczono dlaczego warto taki zabieg przeprowadzać w  skupieniu, bez rozmowy w trakcie sesji. Większość spotkania upłynęła na części warsztatowej, gdzie seniorzy przy pomocy różnych przyrządów uciskali swoje dłonie. Dla starszych osób praca na dłoniach jest znacznie łatwiejsza niż na stopach i można ją wykonywać chociażby w trakcie oglądania serialu. Andżelika mówiła także o tym jak ważne jest dbanie o stopy i w jaki sposób można to robić np. chodząc boso czy dobierając obuwie, które nie uciska naszych stóp. 

Dziękujemy seniorom za aktywny udział w spotkaniu oraz pracownikom DDP Senior+ za pomoc w jego realizacji. Mamy nadzieję, że takie spotkania przyczynią się do zwiększenia świadomości  w społeczeństwie jak wspaniałym narzędziem w przywracaniu zdrowia jest refleksologia oraz że wprowadzenie jej do swojego życia jest naprawdę proste.

Zapewniamy, że to nieostatnie tego typu wydarzenie organizowane przez Modern Reflexology Academy, gdyż naszą misją jest szerzenie wiedzy na temat naturalnych metod uzdrawiania.

Andżelika Ossowska-Stencel jest nauczycielką refleksologii MRA i naucza się w refleksologii terapeutycznej oraz bioenergetycznej. Niedługo odbędzie się jej pierwsze szkolenie z zakresu refleksologii stóp, które poprowadzi na terenie Trójmiasta, wraz z nauczycielką Aleksandrą Kuczko. Już w marcu będzie można zapisywać się na warsztaty, pod nadzorem mentorskim Fredericka Rossakovsky’ego – Lloyda.

WARSZTATY REFLEKSOLOGICZNE W KIELCACH

Właśnie zakończyły się ostatnie w tym roku, warsztaty refleksologiczne w Kielcach, na których kolejni adepci poznali metody opracowane przez założyciela szkoły MRA – Fredericka Rossakovsky’ego Lloyda. Przed warsztatami, kursanci otrzymali materiały, z których dowiedzieli się o podstawach refleksologii, budowie stopy i pracy na stopach, a w trakcie dwudniowych warsztatów, ćwiczyli wiedzę w praktyce. Modern Reflexology Academy, kładzie nacisk na wiedzę. Setki studentów, którzy ukończyli szkolenia w tym roku twierdzili, że „tego im właśnie było potrzeba” i że w końcu rozumieją to, co robią. To prawda, bo bezwzględną zasadą MRA jest zadbanie o to, aby wszyscy kursanci, oprócz praktyki, posiadali wystarczającą wiedzę teoretyczną, dzięki której zrozumieją funkcjonowanie ludzkiego ciała. Refleksologia bowiem, tak jak każda inna nauka ma swoje oparcie w zdobywanej przez ludzi wiedzy, dzięki czemu ciągle ewoluuje, stając się każdego kolejnego dnia, lepszą wersją samej siebie.

Szkolenia MRA przebiegają zawsze w przyjaznej atmosferze, a nauczyciele w każdej chwili sprawdzają, prawidłowość wykonywania kolejnych etapów refleksologicznej sesji. W tym, jak zresztą w każdym innym zawodzie, kluczową rolę odgrywają: organizacja i BHP pracy, plan i właściwe metody. Stopy ludzkie składają się bowiem z wielu wrażliwych, podatnych na urazy części i niewłaściwa praca, może zwyczajnie przynieść odwrotny, od zamierzonego skutek. Stopy są podstawą ludzkiego ciała, składają się łącznie z 52 kości, co stanowi jedną czwartą ilości kości w całym ciele! W każdej stopie występują cztery warstwy mięśni, których łączna długość wynosi ponad pięć i pół metra, a łączna długoś występujących w każdej stopie: mięśni, tętnic i żył może dochodzić do półtora kilometra. Ucisk pod odpowiednim kątem, stymuluje refleksy poszczególnych organów, dzięki czemu w organizmie uruchamia się wrodzona i cudowna właściwość, jaką jest powrót do wewnętrznej równowagi. Umiejętności refleksologa, wiedza i świadomość tego, co robi przyspiesza ten proces.

Warsztaty przeprowadziła nominowana nauczycielka refleksologii – Katarzyna Jarząb, a szkolenie nadzorował założyciel szkoły, łącząc się z kursantami on-line z Indii. Przedstawił im główne cele szkoły, zasady BHP, a następnie jako mentor, nadzorował przebieg szkolenia. W drugim dniu, kursanci przystąpili do praktycznego i teoretycznego egzaminu, po którego zaliczeniu dostali certyfikaty ukończenia podstawowego kursu refleksologii. I choć jest to dla nich początek drogi, po takim szkoleniu mogą już pomagać innych powrócić do zdrowia.

ROK 2022

STYCZEŃ

Londyn • Paryż • Kolonia • Berlin • Warszawa • Berlin • Bruksela • Londyn

Rok 2022 rozpoczął się śpiewająco, w londyńskim klubie Two Brewers. W migoczącym, wielobarwnym świetle jupiterów i kolorowych lamp, oblewani szampanem i obrzucani tęczowym konfetti, życzyliśmy sobie, aby nadchodzący rok był jeszcze lepszy od poprzedniego, choć trudno było nam wyobrazić sobie, że może być jeszcze fajniej. Poprzedni rok bowiem spełnił wszystkie nasze marzenia, jakie w nim pokładaliśmy. Na 2022 roku plany były jednak bardziej złożone, a rozwój Modern Reflexology Academy był najważniejszym priorytetem. Planowałem rozszerzyć działalność na kilka krajów europejskich i zasiać nasiona przyszłej ekspansji w Azji. W tamtym czasie, wiele rzeczy ograniczanych było przez propagandę covidową i Azja była jeszcze przed Europejczykami zamknięta. Dlatego z całych sił rozsiewałem optymizm na wszystkie strony, nie zważając na energie, które nie pasowały do mojego światopoglądu. Nauczyłem się tej cechy od jednego z moich buddyjskich nauczycieli i postanowiłem, że nigdy nie będę traktował przeszkód poważnie, uważając blokady za projekcje mojej wyobraźni. Dlatego zaraz po przebudzeniu, 1 stycznia 2022 roku, opracowałem nowy program szkoleń na cały rok.

Wiele osób próbowało mi wmówić, że powinienem wstrzymać się z decyzjami, bo sytuacja związana z ogłoszoną i narzuconą przez WHO pandemią, była bardzo niestabilna. Podróżowanie wiązało się z wielkim ryzykiem i wielu ludzi mówiło, że nie jest przyjemne. Wmawiano nam, że trzeba bać się ludzi i oddychania…

Nie byłem zdziwiony zmianami, jakie wydarzały się na świecie. Na ten właśnie czas wielkich zmian, czekałem od wielu lat, od momentu, gdy stawałem się coraz bardziej świadomy. O Erze Wodnika mówiło się od dziesięcioleci i każdy wiedział, że jak każda poprzednia, zacznie się burzliwie. Stare musi runąć, aby powstało miejsce dla nowego. Dlatego postanowiłem biec do przodu, z rozłożonymi ramionami, nie bacząc na trawy, które chcąc mnie powstrzymać, rozcinały mi skórę (błogosławieni ci, którzy czytają wiersze i pomiędzy nimi).

W Belgii i Niemczech odwiedziłem swoich klientów, szkolenie w Berlinie odbyło się w sterylnych warunkach i każdy się bał robić zdjęć (pozostały tylko w strefie prywatnej), natomiast Polska zaskoczyła mnie hartem ducha. Byłem dumny z moich rodaków, że się nie dali. Tak jak w Londynie, ludzie okazali się hardzi, przeciwstawiając się reżimowi.

Warsztaty odbyły się zgodnie z planem. Przybyła na nie nadprogramowa ilość ludzi, którzy chcieli nauczyć się nowych, refleksologicznych metod. Nikt bowiem nie pokazywał przede mną jak pracować z energią, relaksować, wyciszać i medytować. Wiele osób słyszało wcześniej o świadomym oddychaniu, wspomaganiu leczenia podczerwienią, terapią dźwiękiem, ale nikt tego nie nauczał. Zresztą nie mógł, bo były to moje metody, które opracowałem i ochroniłem patentem, w czym pomogła mi moja cudowna i najlepsza na świecie prawniczka.

Połowę stycznia spędziłem w podróży, ucząc refleksologii i moich innych metod wspomagania leczenia dotykiem i oddechem. Odwiedziłem wiele europejskich stolic, z których łączyłem się z moimi studentami prawie codziennie, prowadząc kursy online. Zainteresowanie było tak wielkie, że w styczniu skończyła się dostępność warsztatów na cały rok.

LUTY

Londyn • Bruksela • Berlin • Warszawa • Budapeszt • Bukareszt • Sofia

Akademia Nowoczesnej Refleksologii żyła swoim życiem, a ja, zgodnie z postanowieniami, zdecydowałem nauczać naturoterapii również online. Wiedziałem, że istotą Ery Wodnika jest rewolucja i postęp technologii, dlatego też nie miałem wątpliwości, podejmując taką decyzję. Miałem też świadomość, że nadchodzi wolność, którą poprzedzi wiele mniejszych i większych zrywów. Nie chciałem w tym uczestniczyć. Wraz z Marcinem postanowiliśmy opuścić na jakiś czas Londyn i „dotknąć ludzi”, bo tego właśnie nam zabraniano. A my nie mieliśmy na żadne zakazy ochoty.

W Berlinie ponownie odwiedziłem studentów i pomogłem kilku osobom, które najbardziej potrzebowały dotyku. Następnie pojechaliśmy do Warszawy, gdzie przywitały nas tłumy wspaniałych ludzi. Warsztaty były naprawdę pełne mocy. Pomagały mi wybrane asystentki, z których niektóre miały zostać pełnoprawnymi nauczycielami, przekazującymi opisane przeze mnie metody. Już wtedy wiedziałem, że będzie ciekawie, bo przywiozłem do Polski: logikę, opartą na anatomii mapę stóp i naturoterapię wyłaniającą się z klasycznej wiedzy medycznej. Nie wszyscy mi kibicowali. Postanowiłem jednak skoncentrować się tylko na świetle przede mną i o to samo prosiłem ludzi, którzy byli blisko mnie. To bardzo ważne, aby emocje innych nas nie rozpraszały.

Po warsztatach wyjechaliśmy do Budapesztu. Zima była ciepła i stolica Węgier przywitała nas błękitnym niebem. Mieszkaliśmy w pięknym apartamencie, naprzeciwko dworca Keleti, a centrum naszej Akademii znajdowało się koło beżowego, kaflowego pieca, który ogrzewał całe mieszkanie. Tam też jedliśmy śniadania, które Marcin przynosił z kanapkowni i z lokalnego Starbucksa. I to właśnie było poranne, słodkie lenistwo. Wieczorami uczyłem nowych kursantów refleksologii na wielu poziomach, praktyki uważności i medytacji, dzięki której czuli się lepiej. A po zajęciach, najczęściej w piątki, szliśmy zaszaleć, bo wychodzenie między ludzi, tańczenie i poznawanie przyjaznych dusz jest dla mnie najważniejsze. A Węgrzy mają świetne kluby, nieziemskie wina i ludzi o wielkich sercach.

W połowie miesiąca wyjechaliśmy do Bukaresztu, który odwiedziliśmy po raz pierwszy. Stolica Rumunii bardzo pozytywnie nas zaskoczyła: czystością, dobrą komunikacją i życzliwością jej mieszkańców. Przez wiele lat pracowałem z Rumunami i o każdym z nich ciepło myślę. Zawsze bezinteresownie nieśli pomoc i naprawdę wiele razy mi pomogli. Pogodę mieliśmy piękną – przez cały czas świeciło słońce, dlatego zwiedzaliśmy wiele terenów zielonych, z których najznakomitszym okazało się Muzeum Wsi. Spędziliśmy tam cały dzień, bo obaj lubimy takie klimaty. Czym bliżej natury, tym lepiej. Każdego dnia w godzinach przedpołudniowych nagrywałem i publikowałem wykłady, a wieczorem spotykałem się ze studentami, prowadząc kolejne kursy. W lutym ukończyłem też rysować refleksologiczną mapę stóp, będącą najwierniejszym odzwierciedleniem anatomii człowieka. Było to szalenie trudne.

Ostatni tydzień lutego spędziliśmy w Sofii. Pogoda naprawdę nas rozpieszczała, a my czuliśmy się jak w raju. Niestety 24 lutego rozpoczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę i wiele ludzi wokół zaczęło cierpieć. Media zacierały ręce, bo nikt nie reagował paniką na wieści o nowych falach wirusa, natomiast wojna wywołała wiele paniki, z której można było czerpać kasę. Obserwowałem nerwowe reakcje, zwłaszcza u spontanicznie reagujących na takie wydarzenia Słowian i prawie codziennie prowadziłem bezpłatne live’y na których można było medytować. Wtedy też powstało pełne szkolenie kontroli umysłu i panowania nad lękiem i wiele medytacji zostało nagranych.

Bulwar Witosza w Sofii.

Zielony tramwaj.

Nie można pozwolić, by emocje brały nad nami kontrolę. Panika, która wtedy powstała spowodowała więcej szkód niż pożytku. Wszędzie panował chaos i choć postawa wielu ludzi była godna podziwu, pomoc bez zbędnych emocji, byłaby skuteczniejsza. Uczyłem tego już wiele lat temu, prowadząc kursy z zakresu pierwszej pomocy. Szanse na uratowanie nieprzytomnego zwiększają się wprost proporcjonalnie do poziomu naszego opanowania i rozsądku. Drugą rzeczą, którą wtedy starałem się wytłumaczyć wielu osobom, jest umiejętność bycia szczęśliwym w trudnych sytuacjach. Szczęście to stan umysłu, a nie odczucie zależne od aktualnej sytuacji. Jeśli wewnętrzna radość pojawia się tylko w dobrobycie, jest sztuczna i przeminie, wywołując cierpienie.

MARZEC

Sofia • Istambuł • Ankara • Istambuł • Kathmandu

Ostatniego lutego, do Sofii zawitała zima i choć było nadal słonecznie, nie chcieliśmy marznąć. Naszym celem była Gruzja, jednak postanowiliśmy spędzić jakiś czas w Turcji, licząc na smaczne jedzenie, słynną turecką gościnność i łaźnie z gorącą parą. Spakowaliśmy się i w ciągu kilku godzin dojechaliśmy autokarem do Stambułu, do naszej ulubionej dzielnicy Karaköy. Dołączyła do nas nasza przyjaciółka z Londynu – Aneta, z którą zwiedzaliśmy najciekawsze miejsca w ciągu dnia. Wieczorami bowiem cały czas pracowałem. Ilość szkoleń online była tak duża, że nie miałem wolnych nawet weekendów. Dodatkowo wtedy właśnie wiele grup kończyło kursy i godzinami przeprowadzałem egzaminy.

Jeden z wielu egzaminów, przeprowadzanych on-line. Mam szczęście, bo trafiam na bardzo ambitnych kursantów i prawie zawsze, wszystko wiedzą. W szkoleniach, które prowadziłem codziennie, brało udział kilkaset osób z wielu krajów. Nie musieli nigdzie wyjeżdżać, a ja mogłem podróżować. Pamiętam jak w marcu, po raz pierwszy zacząłem doceniać ten stan rzeczy.

A tu stacjonarnie…

Jedna z licznych grup, podczas szkoleń on-line. Zajęcia były bardzo intensywne. Przez lockdown, szkolenia przez internet stały się czymś naturalnym. Rzeczywiście, jeśli chodzi o przekazywanie teorii dorosłym, jest to wygodna forma nauki, która nie sprawdza się w kształceniu dzieci. Do tej pory czule wspominam niektóre grupy, z którymi po szkoleniu zostawaliśmy na łączach i zwyczajnie rozmawialiśmy, dobrze się ze sobą bawiąc.

Prywatnie, pokochaliśmy Stambuł. Jest to miasto tak różnorodne, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Absolutnie wyborne jedzenie, wspaniałe, niepowtarzalne knajpki w których serwowane są unikalne desery, i te łaźnie z rytuałami obmywania ciała, wytrawnymi masażami i niekończącymi się rozmowami przy herbatce, na lożach, wśród słodkich zapachów. Dla mnie odkryciem było tuzin nocnych klubów, gdzie mogłem wytańczyć zmęczenie, bo naprawdę dużo pracowałem. Moja rola nie polega tylko na prowadzeniu szkoleń i warsztatów. Muszę rozwijać szkołę, kontaktować się z dziesiątkami ludzi każdego dnia, planować szkolenia, nagrywać filmy z wykładami, krótkie filmy na różne media społecznościowe i tak dalej. Poza tym w marcu sprzedaż refleksologicznej mapy stóp była tak duża, że co kilka dni musieliśmy zamawiać dodruki, oraz tuby, do których trzeba je było wkładać. Zatrudniłem moich rodziców, którzy po kilkanaście razy dziennie musieli chodzić na pocztę. Nie było to łatwe, ponieważ w pewnym momencie, w związku z sytuacją na Ukrainie, zabrakło pieniędzy w bankomatach. Panika po raz kolejny doprowadziła do bardzo nierozważnych działań, w wyniku których powstawał coraz większy chaos. Pamiętam, jak rodzice chodzili po sąsiadach, pożyczając gotówkę, oddając przelewami.

Gdy Aneta pojechała, pojechaliśmy pociągiem do Ankary, skąd tydzień później mieliśmy udać się do Tbilisi. Jednak wydarzenia związane z wojną spowodowały, że apartament, który opłaciliśmy na trzy miesiące z góry, został oddany uchodźcom. Kolejny, który wstępnie zarezerwowaliśmy – również. W hotelu mieszkać nie chcieliśmy, a i tych było niewiele. Zaczęliśmy zastanawiać się nad Grecją, jednak powstrzymał nas fakt, że nadal byli pod pręgieżem manipulacji wirusowej. W Ankarze mieszkanie było bardzo wygodne, a ja miałem tak dużo pracy, że zmiany nie były wskazane, bo każdego dnia musiałem łączyć się ze studentami. Przerwę miałem dopiero 28 marca i właśnie wtedy, spontanicznie polecieliśmy do Nepalu. Gdy wylądowaliśmy przeszyło nas takie szczęście, że wszystko inne przestało się liczyć. Znaliśmy Kathmandu jak własną kieszeń, mieliśmy tam wielu przyjaciół i mnóstwo gratów. Dodatkowo była tam stupa Boudhanath, która dawała nam wszystko, czego potrzebowaliśmy w życiu…

NATURALNE METODY ZWALCZANIA PASOŻYTÓW – SZKOLENIE E-LEARNINGOWE.

KOLEJNE SZKOLENIE ROZPOCZYNA SIĘ 02 WRZEŚNIA 2024

Pasożyty zawsze były i będą wokół nas. Postęp cywilizacyjny nie wyeliminował ich z naszego życia. To co się zmieniło, to przeświadczenie, że żyjemy w „bezpiecznym i czystym świecie”, wierząc że ewentualne robaki grasują gdzieś w krajach trzeciego świata. Nic bardziej błędnego! Większość ludzi współegzystuje z robakami, dzieląc się z nimi swoim ciałem. Może, gdy uzmysłowimy sobie, jak łatwo się nimi zarazić, zrozumiemy jak trudno ICH NIE MIEĆ w swoim ciele.
Pasożytami można zarazić się niemal wszędzie. Wystarczy nie domyć owoców i warzyw, zjeść surowe mięso, usiąść na „czystej” trawie, poczuć jej miękkość i następnie dotknąć ust w dowolny sposób. Ryzyko zwiększa się o sto procent, gdy mamy zwierzęta w domu. Wracają ze spaceru i wskakują na fotel, kanapę, wchodzą do kuchni… W ciele człowieka może przebywać ponad 300 różnych gatunków pasożytów. Ich docelowym miejscem rozwoju jest najczęściej układ pokarmowy, ale wiele z nich przebywa także w innych miejscach, chociażby na skórze, w drogach oddechowych, układzie nerwowym, wątrobie, stawach, we krwi, a nawet w gałkach ocznych!
Pasożyty mogą mieszkać w nas, nie dając objawów. Mogą też nas osłabiać, powodując wiele symptomów podobnych do objawów charakterystycznych dla różnego rodzaju chorób, w tym raka. Pasożyty mogą nas w końcu ZABIĆ. I niestety, wbrew pozorom, nie dzieje się to rzadko (pasożyty powodują najwięcej zgonów na świecie). Dobra informacja jest taka, że MOŻEMY SIĘ ICH POZBYĆ I UCHRONIĆ PRZED PONOWNYM ZAKAŻENIEM.

Pasożyty wywołują wiele objawów, które są ignorowane przez lekarzy. Ewentualnie przepisują oni leki, których zadaniem jest łagodzenie symptomów. Nosiciele robaków zażywają więc: środki przeciwbólowe, antybiotyki, sterydy i inne medykamenty, zupełnie niepotrzebne i rujnujące ich organizm. Działania uboczne lekarstw powodują kolejne dolegliwości, co powoduje konieczność zażywania kolejnych pigułek. Tak to właśnie wygląda teraz, kiedy firmy farmaceutyczne za wszelką cenę chcą mnożyć miliardy i rządzić światem.

Leczenie pasożytów i odtruwanie organizmu nie jest skomplikowane. Przebiega w kilku etapach i polega na: wytruciu robaków i utrzymaniu w organizmie środowiska nieprzyjaznego, do ich kolejnego wtargnięcia. Nie wymaga to wielu wyrzeczeń, ani nakładów finansowych. Wystarczy, że wyrobimy w sobie pewne nawyki, które staną się czynnościami wykonywanymi codziennie (na przykład picie odpowiednich ziół, octu jabłkowego lub używanie stosownych przypraw do posiłków). To wszystko! Trzeba tylko wiedzieć jak to zrobić i dostosować metody do własnego rytmu życia.

Jeśli zastanawiasz się czy masz pasożyty, sprawdź swoje objawy, zamiast badać się laboratoryjnie. Niestety badania nie są precyzyjne, ponieważ trzeba mieć wiele szczęścia, żeby akurat w wybranym fragmencie kupy, którą zaniesiemy do badania były ich cząstki lub jaja. Pasożyty nie rozmnażają się bez przerwy i często się ukrywają. Badanie krwi też nie jest dokładne, bo gdy zrobimy je kilka razy, będziemy mieć różne wyniki. Sprawdziłem sam i zdecydowanie uważam, że to niepotrzebne wydatki. Jakie są więc symptomy wywoływane przez pasożyty? Gdybym miał odpowiedzieć jednym słowem, wybrałbym: WSZELAKIE!
Pasożyty najczęściej wywołują dolegliwości ze strony układu pokarmowego, takie jak: bóle brzucha, kolki, nudności, gazy, wzdęcia, zmienne wypróżnienia i rodzaje stolca, bóle pleców, miednicy, częstomocz, obajwy podobne do zapalenia pęcherza (często nawracające), spadek masy ciała lub odwrotnie (zaburzenia metabolizmu), bolesność stawów i mięśni, osłabienie mięśni, drgania mięśni i skurcze. Robaki wpływają także na nasz nastrój i mogą wywoływać: zaburzenia nastroju, stany depresyjne, depresję i odrętwienie, a nawet myśli samobójcze, rozdrażnienie, huśtawki nastrojów i bezsenność. Do częstych objawów należą znaki skórne, takie jak: wysypki, plamy, krosty i różnego rodzaju przesuszenia oraz zaczerwienienia. Zgrzytanie zękami, zakrztuszanie sięw pozycji leżącej i nadmiar śluzu są także dość powszechne. Robaki potrafią wędrować po naszym przełyku i gardle, więc gdy śpimy, nasze ciała próbuje sobie z nimi jakoś radzić. W końcu pasożyty powodują częste bóle głowy każdego rodzaju, przewlekłe zmęczenie, anemię, niedożywienie, niewłaściwą pracę różnych narządów (w zależności, który obiorą za swoje siedlisko). Robaki naprawdę potrafią być przykre.

Chcesz się pozbyć robaków i mieć pewność, że nie wrócą? Zapraszam na autorskie szkolenie, w którym dowiesz się o tym: czym są pasożyty, jak żyją, jak się rozmnażają i jak wygląda ich fizjologia. Będzie ci to potrzebne, żeby zrozumieć z kim walczysz. Następnie nauczysz się jak je wytruć i jak pozbyć się ich z organizmu. Ale to nie wszystko, bo najważniejszą częścią szkolenia będzie moduł poświęcony utrzymaniu zdrowia i stworzenia ze swojego organizmu twierdzy, do której robaki więcej nie wtargną. Poza tym dowiesz się jak walczyć z pasożytami atakującymi nas z zewnątrz i jak sobie z nimi radzić. ZAPRASZAM NA SZKOLENIE.

Szkolenie będzie prowadzone w systemie e-learningu. Każdego roboczego dnia, w ciągu dwóch tygodni otrzymasz krótki film z wykładem. Następnie dodatkowe materiały w formie PDF. Jeśli zechcesz otrzymać certyfikat, otrzymasz również kartę egzaminacyjną, po której wypełnieniu i zaliczeniu, otrzymasz certyfikat ukończenia szkolenia. Podczas trwania szkolenia, każdy uczestnik będzie mógł zadawać pytania w grupie szkoleniowej.

Jak zapisać się na szkolenie? Należy wpłacić 300 złotych (całkowity koszt szkolenia) na konto akademii i w tytule wpisać „pasożyty”. Następnie koniecznie należy dodać do znajomych moje konto na FB. Jest to profil przeznaczony wyłącznie do szkoleń z zakresu naturoterapii, a grupa będzie utworzona na FB. Po dodaniu mnie do „znajomych” proszę wysłać informację o dokonaniu wpłaty. Wówczas dodam cię do grupy szkoleniowej.

Koszt kursu: 400 złotych

Numer konta bankowego:
Modern Reflexology Academy
BNP Paribas
27 1600 1462 1744 6414 4000 0001

ZAAWANSOWANE WARSZTATY REFLEKSOLOGICZNE W KIELCACH

Zima za pasem, ale MRA nie zapada w sen zimowy. Wprost przeciwnie. Refleksologia potrzebna jest zimą, wspomaga bowiem przepływ energii w ciele i organizm do utrzymywania względnej równowagi, dzięki której nie choruje. Nasi refleksolodzy pracują pełną parą, i rzadko który ma wolne terminy, zwłaszcza teraz, kiedy klienci potrzebują wsparcia, aby utrzymać zdrowie. To samo dzieje się w salach szkoleniowych, tych wirtualnych i fizycznych, pełnych łóżek, map, wykresów i ludzi. Unosi się w nich zapach olejków eterycznych, a w tle wibrują dźwięki medytacyjnej muzyki. Kursanci na warsztatach doświadczają wewnętrznego ukojenia i harmonii. Bo to ważne, żeby terapeuci byli silni i potrafili utrzymać homeostazę. Dzięki temu będzie pomogą klientom naprawić ich własne ciała.

Warsztaty w Kielcach przeprowadziła nauczycielka refleksologii Katarzyna Jarząb, rozprzestrzeniając swoją pasję na kolejne osoby. Katarzyna jest refleksolożką od kilku lat i jej ambicją od zawsze było osiągnąć w tej dziedzinie doskonałość. Przez pierwsze lata studiowała w Polskim Instytucie Refleksologii, doskonaląc swoje umiejętności na innych, dodatkowych kursach. Zdobyła wielu klientów, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych twarzy w rodzinie polskich refleksologów. Następnie trafiła do Modern Reflexology, zakochując się w metodach proponowanych przez Brytyjską Akademię. Już na pierwszych kursach online wykazywała się niewiarygodną ambicją i chęcią zdobywania wiedzy. Z każdego spotkania robiła notatki, na podstawie których zadawała mądre pytania. Potem były kolejne kursy…

Kasia skończyła wszystkie dostępne szkolenia, ale nie spoczęła na laurach. Kształci się dalej i każdą wolną chwilę spędza na pogłębianie refleksologii, akupresury, Tradycyjnej Medycyny Chińskiej i Ajurwedy. Uczy się ode mnie pracy z energią na najwyższym poziomie i przemianach energetycznych, dzięki którym można nakłonić organizm do natychmiastowego uzdrowienia. Tutaj, na tym najwyższym poziomie mogą przetrwać tylko najlepsi, ponieważ najczęściej przy zetknięciu się z energią tego rodzaju, ludzie zaczynają się bać, lub nagle zachowywać się odwrotnie do kierunku w jakim idzie rozwój. Na spotkanie z czystą energią, gotowi są tylko ludzie o otwartych sercach, którzy dobro innych stawiają ponad swoje wewnętrzne lęki. I właśnie taka jest Katarzyna Jarząb – osoba, która mimo dodatkowych prac i licznych obowiązków, znajduje czas na rozwój. Ktoś kiedyś powiedział, że Kasia nigdy nie będzie dobra w tym co robi, ktoś inny nazwał ją „głupim ratlerkiem”; nie będę pisał o gorszych rzeczach. Ale ją to tylko motywowało do działania. Tamci zostali w tyle. I tak trzeba radzić sobie z hejtem, który niestety jest odzwierciedleniem tego, co się dzieje w ludzkich sercach, w obecnych czasach. Ludzie potrafią zmienić się z przyjaciół we wrogów, potrafią gryźć rękę, która ich karmi, potrafią… to niestety nie ma limitu.

Katarzyna Jarząb w MRA zaczynała rok temu. Wczoraj wysłała mi wzruszające zdjęcie z warsztatów refleksologicznych, na których pojawiła się z cudowną grupą. Wielu z tych ludzi jest świetnymi refleksologami i ciągle się kształci, przyciągając coraz bardziej zadowolonych klientów. MRA jest rodziną i każdy może być jej częścią. Odchodzą tylko ludzie, którzy nie mieli czystych zamiarów, a takim należy za odejście podziękować. Kasia została. Już pół roku później stała się „córką” MRA. Zaczęła uczyć się prowadzić szkolenia, ponieważ jej wiedza na to pozwalała. Nie trzeba mieć trzydziestoletniego stażu, czyli takiego, który mam ja i jeszcze jedna osoba prowadząca konkurencyjną firmę. Wystarczy kilka lat wykonywania zawodu i pasja. A Kasia ma pasję i to być może większą ode mnie. Jest młoda, ambitna i wszystko postawiła na jedną kartę, którą jest chęć pomagania innym. Dzięki temu, z córki stała się „matką” MRA i oprócz tego, że sama się ciągle kształci, w sposób bezbłędny przekazuje wiedzę dalej. Ci, którzy kończą jej szkolenia są zachwyceni. A ja jestem dumny, także z siebie. I wdzięczny losowi. Bo za każdego przyjaciela dziękuję energii, która jest siłą, w której wszystko się zawiera.

Wracając do warsztatów, były to zaawansowane warsztaty refleksologiczne, obejmujące zakresem: refleksologię stóp, dłoni i moje autorskie metody wspomagania leczenia chorób stóp za pomocą specyficznego masażu różnego rodzaju przedmiotami oraz podczerwienią i wibracjami. Kasia przekazała też metody plastrowania stóp po zabiegu i po raz pierwszy przekazała mapę dłoni, której jestem twórcą (w lutym rozpocznie się sprzedaż map na ścianę). Na warsztatach, doświadczeni już kursanci, podzielili się swoimi doświadczeniami w zakresie rozluźniania stóp i dłoni, ponieważ MRA uczy myślenia i wyboru, a nie sztywnych koncepcji. Uczymy się od siebie nawzajem.

Warsztaty trwały dwa dni i były bardzo intensywne. Opracowując program, wziąłem pod uwagę poziom zaawansowania grupy, tak aby każdy uczestnik skorzystał jak najbardziej. Przed Kasią postawiłem bardzo trudne zadanie, ale mimo, że była sama – jak zwykle pokazała, że można na nią liczyć. Dodatkowo własnoręcznie stworzyła plansze szkoleniowe, aby ułatwić zrozumienie dość trudnego materiału. Uczestniczki (te widoczne na zdjęciach i te, które stoją po drugiej stronie obiektywu) były zachwycone i już zapisały się na kolejne kursy organizowane przez MRA.
Kolejne i ostatnie warsztaty w roku 2022 prowadzone przez Katarzynę Jarząb, odbędą się w grudniu. Będą to warsztaty klasyczne i każdy jest mile widziany. Proszę kontaktować się bezpośrednio z nami na FB.

Na stronie MRA zamieszczane są zdjęcia uczestników obecnych na wydarzeniach publicznych organizowanych przez Modern Reflexology Academy. Zgodnie z zasadami obowiązującymi w Wielkiej Brytanii, umieszczanie zdjęć z wydarzeń publicznych wymaga zgody wyłącznie organizatora. Wszyscy uczestnicy są dodatkowo informowani, że zdjęcia będą robione i dodatkowa, pisemna zgoda na umieszczanie zdjęć nie jest wymagana. Niemniej, organizatorzy MRA respektując decyzję każdego, prosi o słowne wyrażenie zgody na zamieszczanie zdjęć uczestników oraz zachęca wszystkich, którzy z różnych względów nie mogą być fotografowani o nie pozowanie do zdjęć.

Warsztaty w Kościelnej Wsi

9 września odbyły się jednodniowe warsztaty refleksologiczne metodą MRA w Kościelnej Wsi. Przeprowadziła je nauczycielka refleksologii – Elżbieta Bykowska, specjalizująca się w metodach łagodzenia bólu i napięcia, także natury psychologicznej. Warsztaty odbyły się dzięki współpracy z fundacją Moc Cudów, a uczestnikami szkolenia były opiekunki dzieci, wymagających wsparcia.

Na warsztatach, Elżbieta Bykowska przekazała autorskie metody rozluźniające, uspokajające i łagodzące napięcie, co wyraźnie przypadło do gustu uczestnikom szkolenia. Szkolenie było przeznaczone dla osób nie mających wcześniejszego kontaktu z refleksologią, jednak po zajęciach wszyscy stwierdzili, że będą kontynuować naukę i ćwiczenia, ponieważ poczuli głęboką moc rozluźnienia.

Warsztaty okazały się sukcesem, ponieważ metody zaprezentowane przez nauczycielkę refleksologii MRA przyniosły natychmiastowy, odczuwalny rezultat. Metody rozluźniające i masaże energetyczne opracowane przez Fredericka Rossakovsky’ego-Lloyda są przeznaczone dla osób wymagających wsparcia, cierpiących na przewlekłe bóle i nieuleczalnie chorych. I właśnie takim osobom działanie przeciwbólowe sesji refleksologicznych przynosi najszybszą korzyść. Klienci najczęściej zasypiają, uzyskując upragniony spokój. Dzieci natomiast natychmiast się wyciszają. Powtarzanie takich sesji pomaga im w lepszej koncentracji.

Żyć i umrzeć bez żalu – oto moja jedyna religia*

„Ten, kto szuka odwetu, powinien wykopać dwa groby”**

Idąc przez piekło, jeden z moich przewodników duchowych zauważył, że wszystkie istnienia, które tam przebywały, targane były nienawiścią do innych osób. Nie potrafiły wybaczyć i targane konwulsjami, skazywały siebie samych na – być może – wieczne męki. Niektórzy trwali w agonii, widząc swoich oprawców w niebie. Wówczas gniew rozrywał im serca, które jednak nie mogły przestać bić.

W filozofii buddyjskiej uważa się, że jedna chwila gniewu potrafi zniszczyć całą zasługę, budowaną przez całe życie. Gniew, nie musi być jednak związany z wybuchowością; co więcej ludzie krzykliwi są często dobroduszni a ich wybuchy oczyszczają ich aurę, nie robiąc im krzywdy. Gniew może być ukryty i przywdziewać różnorakie maski: od cierpiętnictwa do skrywanej za zasłoną sztucznego uśmiechu negatywnej postawy.

Opowiem wam historię. W pewnym miejscu żyły dwie dziewczynki. Przyjaźniły się przez wiele lat. Nieco starsza, jako że pochodziła z bogatej rodziny, dzieliła się z przyjaciółką wszystkim, co miała. Druga zaś, czasami czuła się z tym niekomfortowo. W ten sposób zaburzyła się równowaga, która przerodziła się w nieuświadomioną nienawiść. Gdy starsza przyjaciółka założyła rodzinę, dzieliła się szczęściem z mężem i dziećmi, które przyszły na świat dwa lata później. Młodsza kobieta także wyszła za mąż, ale życie jej się nie układało. Winiła cały świat za to, że spotykają ją niepowodzenia. W końcu zrobiła coś bardzo złego i przez krótki czas rozkoszowała się nieszczęściem, które spowodowała. Starsza kobieta stawiła czoło problemom i mimo, że dowiedziała się, co je spowodowało – wybaczyła, wybierając bycie szczęśliwą. Druga już na zawsze pogrążyła się w niechęci i często chorowała, przenosząc swoje traumy na własne dzieci.

Tak działa karma, za którą nie stoi nikt, kto ją rozdziela. Sami ścielimy sobie łóżka.
W Internecie jest wiele wymownych rysunków. Ostatnio krążył taki, na którym przodek mówił do syna „jesteś głupi”, ten powielał ten schemat, mówiąc to samo do swojego potomka. Na końcu tego łańcucha, stał mężczyzna. Wyzbył się on nienawiści i nie pielęgnował traum z  dzieciństwa, rozwijając mądrość. Dzięki temu zamknął strumień przyczynowo-skutkowy i mógł powiedzieć do swojego trzyrocznego malca „jesteś wspaniały i możesz wszystko”.

Trafia do mnie mnóstwo ludzi, u których zdrowie ulotniło się jak kamfora. Skarżą się na różnego rodzaju problemy zdrowotne, nie wiedząc, że tak naprawdę mówią: „Tutaj boli mnie sukces mojego znajomego. A tam, nie mogę sobie poradzić z niechęcią do mojego ojca. Nie kochał mnie wystarczająco. Ten guz to nieuświadomiona chęć śmierci, bo męczę się w życiu i tak naprawdę dalej nie mogę przerobić…”. Tak naprawdę nie ma chorób, tylko ich projekcje. Umiejętność życia w teraźniejszości i zdolność świadomego wybaczania, uwalnia nas wszystkich od cierpienia.

Być może niektórym trudno jest wybaczyć, bo nie wiedzą jak to zrobić? Może próbują ukryć gniew, udawać, że wszystko jest dobrze, a może się czegoś wstydzą? Generalnie ludzie zbyt często boją się czegoś lub upadają pod ciężarem opinii innych. Trzeba więc pamiętać, że gniew to nie nienawiść. Dobrze go poczuć, zrozumieć i ugasić, w procesie wybaczania. Wybaczając nadal można pamiętać i niekoniecznie trzeba uśmiechać się do ludzi, którzy sprawili nam przykrość. Procesu wybaczania dokonujemy dla siebie. Ból może utrzymywać się nawet gdy wybaczymy. Dlatego należy go zaakceptować tak, jak akceptujemy ból po udanej operacji, gdy dochodzimy do zdrowia. Przebaczenie jest naszą decyzją i nie następuje od razu. Jest procesem. Nie ma znaczenia, czy osoba, która sprawiła że cierpimy, czuje skruchę. To jej problem, który nie powinien nas interesować.

Jest jeszcze jeden obrazek, który ostatnio widziałem w Internecie i którym chciałbym się z wami podzielić. Złożony był z dwóch scen. Na pierwszej zobaczyłem marzącego o słońcu kwiatuszka, który łamał się prawie pod ciężarem ulewy. Nie chciał ulewy i nie wiedział, że jest mu potrzebna. Dopiero, gdy wyszło słońce, zrozumiał że bez ulewy nie stałby się pięknym kwiatem. Nie należy więc „zapominać”, ale wykorzystać pamięć do wyciągania lekcji. Bo każda chwila i każda osoba, jest naszym nauczycielem. Jeśli nie przerobimy lekcji, te same sytuacje będą pojawiać się bez końca. A gdy zrozumiemy, że wydarzają się dla naszego dobra i że są naszymi własnymi projekcjami – rozpuszczą się w przestrzeni.

Choroby nie rozpuszczą się przez samo zrozumienie, dlaczego się pojawiły, natomiast uświadomienie sobie ich prapoczątku pozwoli na ich rozpuszczenie. Nie stanie się to natychmiast, ale znacznie zwiększy szansę na lepsze życie, a być może pozwoli na całkowity powrót do zdrowia.

Refleksologia jest niezwykle pomocna w przywracaniu równowagi. Jeśli macie szczęście i traficie do osób, których celem jest rzeczywista pomoc innym, będziecie mieć ogromną szansę na uruchomienie własnych zdolności organizmu do samouzdrowienia. Refleksologia to nie tylko stymulacja receptorów w ciele, to także wymiana energetyczna (jak każdy dotyk lub bliski kontakt z drugą osobą). Wybierajcie mądrze. Spójrzcie na osoby, które próbują przywrócić w was harmonię. To bardzo ważne. Bo jeśli to osoby nieszczęśliwe, zawistne, mające osobiste problemy i wewnętrzne jazdy, to zamiast błogosławieństwa, przekażą wam coś, czego będziecie chcieli się pozbyć.

Terapeuta, niezależnie od wykonywanej profesji, powinien być jak solidne drzewo dające schronienie. Osoby zmieniające metody, skaczące z kwiatka na kwiatek, pogrążone we własnych problemach, wykorzystujące cudze pomysły nie są gotowi pomagać innym. Mogą im tylko zaszkodzić. Jak bowiem osoby, które nie potrafią zarządzać własnym życiem, mogą być drogowskazem dla innych? To tak, jakby ratownik na plaży nie umiał dobrze pływać. Czulibyście się bezpiecznie?

Wybierając terapeutów dla siebie, zadaję im kilka pytań. Często wychodzi, że rozwiązywaniem problemów innych zajmują się osoby, po rozwodzie albo osoby duchowne, które nigdy nie były w związkach partnerskich (przynajmniej być w nich nie powinny). Psychoanalitycy w dużej większości biorą antydepresanty, a lekarze cierpią na rozmaite choroby, wynikające z niehigienicznego trybu życia. Takich ludzi należy unikać. I ludzi, których środkiem wyrazu jest hejt.

Jesteśmy tu tymczasowo i jesteśmy częścią całości. Nikt nie jest oddzielony od reszty. Każda akcja wzbudza reakcję, a każde słowo i czyn powodują, że powstaje energia, która wróci. Można żyć cudownie, albo już za życia być w piekle. Wybór należy do was.

* Milarepa – tybetański jogin, ze szkoły Kagyu.
** przysłowie chińskie.

Warsztaty refleksologiczne we Wrocławiu

W ostatni wrześniowy weekend, odbyły się warsztaty refleksologiczne MRA, na poziomie białym. Program warsztatów obejmował: anatomię stopy, dokładną mapę refleksologiczną stopy, opisującą wszystkie układy w ciele człowieka i punkty refleksologiczne na stopie, związane energetycznie z poszczególnymi organami. Wyjaśniono też „protokół wspomagania organizmu w powrocie do równowagi”, który polega na opracowaniu odpowiedniej kolejności pracy na obszarach refleksologicznych, aby optymalnie przyspieszyć powrót osób potrzebujących pomocy, do zdrowia.
Warsztaty przeprowadziła Katarzyna Jarząb, nauczycielka refleksologii MRA, której zapał i determinacja nie mają sobie równych. Katarzyna pracowała przez kilka lat wcześniej, jako refleksolożka stosując metody innych szkół, jednak gdy poznała metody MRA, rozwinęła skrzydła, przyciągając do gabinetu klientów z całej Polski. Następnie po skończeniu wszystkich niezbędnych szkoleń i warsztatów w MRA, została mianowana nauczycielką i tutaj pokazała, co potrafi, przekazując miłość do refleksologii coraz to większej ilości kursantów.

W kursie uczestniczyły osoby, które wykonują zawód refleksologa, dlatego wszyscy znali podstawy anatomii, fizjologii i budowy stopy. Nowością była refleksologiczna mapa stóp, która jest jedną z najdokładniejszych istniejących map w tej dziedzinie. Tworząc ją, Frederick Rossakovsky-Lloyd, kierował się najbardziej współczesną wiedzą z zakresu anatomii ciała człowieka, ponieważ stopy zawierają obszary refleksologiczne ściśle dopasowane do budowy ciała.

Dla wielu refleksologów, nowością były również sesje energetyczne i przeciwbólowe, metody opatentowane przez Rossakovsky’ego. Z informacji zwrotnej, płynącej od setek refleksologów, stosujących te metody w Europie wynika, że są „niezwykłe” i że „przynoszą natychmiastową, widoczną ulgę” u osób cierpiących z powodu bólu, niezależnie od jego przyczyny.

Cała wiedza przekazana na warsztatach była przekazana zgodnie z obowiązującymi standardami MRA, które opracował założyciel Akademii – Frederick R-L. W ciągu swojej kilkudziesięcioletniej praktyki odkrył wiele metod, które można nazwać nowatorskimi. Ogromną różnicą w szkole MRA jest indywidualne podejście do każdego klienta i układanie dopasowanych do potrzeb klientów schematów i planów sesji refleksologicznych. W MRA nie sprawia się zbędnego bólu, choć siła nacisku musi być zdecydowana. W końcu szkolenia opracowane przez Fryderyka są bardzo intensywne, a program obejmuje wiele aspektów i metod niedostępnych w innych szkołach tego typu.

Dwudniowe szkolenie zakończyło się standardowo: egzaminem i rozmową z założycielem szkoły. Wszyscy kursanci odpowiedzieli prawidłowo na dwadzieścia pytań, które zakresem obejmowały wszystkie tematy poruszane na kursie. Na końcu odbyło się oficjalne rozdanie dyplomów. MRA poszerzyło się o kolejnych refleksologów, którzy prawidłowo i skutecznie będą dbali o zachowanie zdrowia na świecie.

Nie lękajcie się

W czasach, gdy byłem dzieckiem, głupi dorośli straszyli mnie i moich rówieśników na różne sposoby, starając się w ten sposób nas tresować. Najczęściej nie było to spowodowane złą wolą, tylko brakiem mądrości, niską inteligencją lub lenistwem. Niektórym dorosłym straszenie innych sprawiało jednak przyjemność. Bawiło ich to, że baliśmy się: ciemności, określonych osób, czarnych samochodów… Odczuwali nad nami przewagę i być może napawali się wyobrażeniem własnej potęgi.

Właśnie takie czynności dorosłych, zasiewały w nas wszystkich traumy. Nawet z pozoru niewinne, acz niedojrzałe zachowania mogą niczym chwasty, z pojedynczego nasiona, rozrosnąć się i zdominować całą przestrzeń. Dlatego tak wielu ludzi ma problemy natury emocjonalnej, które rzutują na jakość ich życia, najczęściej odbierając im zdrowie i radość przeżywania doświadczeń.

Nie jestem już dzieckiem. Dzisiaj jestem dojrzałym naturoterapeutą i staram się pomagać ludziom, osiągać równowagę. Przyszło nam żyć w czasach prymitywnej epoki Internetu, która w tej fazie rozwoju, służy głównie jako narzędzie odmóżdżające. Oprócz tego, sieć służy do szerzenia strachu, manipulacji i nienawiści. Nigdy w historii ludzkiej „złe słowo” nie szerzyło się tak masowo i nigdy nie wyrządzało tak ogromnej krzywdy. Nigdy też nie byliśmy jako społeczeństwo, mniej empatyczni. Ludzie zaczęli się nienawidzić.

Zastraszając innych, można szybko osiągać cele. Strachem można zmusić innych do działań, na które ludzie, nie zdecydowaliby się w zwyczajnych warunkach. Wszyscy przeszliśmy lockdown, gdzie zmuszano nas do działań, nie tyle niewygodnych, co bezsensownych i nie mających na celu naszego dobra. Wstrzymano świat. W tym czasie umierali ludzie z powodu niewłaściwej opieki medycznej i każda osoba, w akcie zgonu miała wpisywaną nieprawdziwą informację. W mediach mówiono, że ludzie umierali z powodu wirusa, a wszyscy wiedzieli, że umierali z powodu celowych zaniedbań. Co więcej zabraniano wolności słowa, nawet w krajach, w których rzekomo można wyrażać swoje zdanie. Nie można było nawet powiedzieć, że lekarze zamiast leczyć niezbyt ciężką infekcję początkową, kazali czekać osobom schorowanym, aż dochodziło do zapalenia płuc i ciężkich powikłań. Wtedy dopiero zabierano ich do szpitali i robiono wiele nieetycznych rzeczy. Przez cały lockdown byłem w Londynie. Pamiętam, jak w wiadomościach powtarzano mantry strachu. Mówiono „w najbliższych tygodniach będziecie świadkami wzmożonej na nieznaną do tej pory skalę zachorowalności”. Kazano nam zostać w domach, wkładać maski, nie kontaktować się ze sobą. A my niczego takiego nie obserwowaliśmy, choć każdego dnia ignorując nakazy, imprezowaliśmy gdzie i ile się dało. Jednak większość ludzi siedziało w domach. Po roku czasu społeczeństwo zmieniło się nie do poznania. Nigdy wcześniej nie słyszałem o tylu: depresjach, zbyt późno zdiagnozowanych ciężkich chorobach, czy samobójstwach. Nikt na to jednak nie zwracał uwagi. Każdego dnia bombardowano nas liczbami zgonów i mówiono, że „to jeszcze nie koniec”. A potem już dosłownie wszystko przypisywano wirusowi. Jeszcze żadna choroba nie miała tylu niespójnych ze sobą symptomów. Nawet na alergiczne zaczerwienienie oczu nie przepisywano kropli, tylko kazano „czekać” i poddać się kwarantannie.

Media zarabiały miliony na ludzkiej głupocie i strachu. Nagłówki były coraz bardziej przerażające, a treść główna przypominała scenariusze horrorów o zombich. W telewizji pokazywano wywożone ciężarówkami trupy we Włoszech, a w radio mówiono o budowach ogromnych kostnic. Wielu ludzi tego nie wytrzymało, a rządy nie dbały o to, żeby kogokolwiek uspokoić. Zamiast tego wymyślano coraz to wymyślniejsze nakazy, które w niektórych krajach obowiązują do dziś. Na przykład jadąc przez Niemcy, we wrześniu 2022 roku, mogłem wejść do zatłoczonego pubu i mieszać się z ludźmi w dowolny sposób, jednak siedząc w pociągu musiałem mieć maskę. Z tego powodu kupiłem mnóstwo smakołyków i jadłem je przez całą drogę z Kolonii do Berlina. Mój brak maseczki w wielu pasażerach wzbudzał dyskomfort i poczucie lęku.

Niestety opozycja, także wybrała język strachu. „Wybitni” uzdrowiciele i natchnieni szamani trąbili o szkodliwości zakrywania ust i nosa, strasząc grzybicami płuc. Antyszczepionkowcy i płaskoziemcy prześcigali się w pomysłach, pisząc tak jak ich przeciwnicy, scenariusze przeraźliwej przyszłości. Dziwię się do tej pory, że noworodki wyglądają jak… zwyczajne nowonarodzone dzieci, a ludzie zaszczepieni zwyczajnie nie padli trupem. We współczesnym świecie nie ma umiaru…

Osoby, które szukają u mnie pomocy są najczęściej uzależnieni od informacji. Boją się wielu rzeczy, a strach wychodzi w ich ciałach, w postaci różnych chorób. Nie jest to żadna przenośnia. Od dawna wiadomo, że stres wpływa na funkcje organizmu i prowadzi do wielu chorób, czasami śmiertelnych. Z mojego punktu widzenia, każdą chorobę należy rozpracować u energetycznych podstaw, a dopiero potem łagodzić jej fizyczne symptomy. Skupianie się na ciele fizycznym przypomina branie paracetamolu i na chwilowym usuwaniu objawów. A przecież nie o to chodzi. Choroby powstają w umyśle, na długo przed tym, jak się objawią. Między innymi mają swoje korzenie w traumach i przeżyciach naszych przodków. Nie tylko geny transferują informacje. Robią to również memy, które przekazują informacje pozagenetyczne. Wspomnienia naszych przodków są w nas i mogą wpłynąć na nasze zdrowie. Kolejna przyczyna chorób, może leżeć we wczesnym dzieciństwie jednostki. Tutaj kumulują się wszystkie doświadczenia, które niekoniecznie były prawidłowo odczytane. Miałem klientkę, której nerwica i w rezultacie zaburzenia w odżywianiu wyniknęły z cieni, które widziała na zasłonce, oddzielającej aneks kuchenny od sypialni. Będąc dzieckiem, widziała tam „grubą babę” i jakkolwiek paradoksalnie to brzmi, prawie doprowadziło ją do głodowej śmierci. Ostatnie nasiona zasiewane są w naszym życiu. Czym więcej mamy stresu, tym gorzej dla nas. Dlatego za wszelką cenę, trzeba odcinać się od kultury strachu. Moi klienci mają w sobie wiele skumulowanej złości i najczęściej są pełni obaw. A lęki zawsze są irracjonalne, bo dotyczą czegoś nierzeczywistego, czegoś co się jeszcze nie wydarzyło. Jedni boją się wirusa, inni kolejnych restrykcji. Kolejni ewentualnej wojny, zimna, braku środków do życia i przyszłości w ogóle. Jeszcze inni koncentrują się na tym co było i żyją gdzieś we wspomnieniach, najczęściej użalając się nad sobą. Żadna z powyższych osób nie zdaje sobie sprawy, że zdrowotne problemy, z którymi do mnie przyszli, wynikają z ich umysłu.

Jedną z moich ulubionych piosenek z dzieciństwa, jest piosenka Edyty Geppert „Zawitaj do nas właściwy wietrze”. Do tej pory pamiętam, jak patrząc w lusterko, śpiewałem do dezodorantu razem z nią:

„Trzeba, trzeba śnić, trzeba żyć ponad stan,
Trzeba marzyć i się nie bać, choć rozsądek ci czasem szepce,
Że się boi i że nie chce…”

Bo żyje się tylko raz i „nic dwa razy się nie zdarza… choćbyśmy uczniami byli, najtępszymi w szkole świata, nie będziemy repetować, żadnej zimy ani lata” – jak pisała Szymborska. Dlatego trzeba żyć, gdy mamy ku temu sposobność.

Terapeuta, niezależnie od specjalizacji, powinien być silny, a jego kondycja psychiczna powinna być na tyle stabilna, by móc pokazać, jak wyzwolić się z problemów, bez brania ich na własne barki. Samo dobre serce nie wystarczy, by wyciągnąć topiącą się osobę z wody. Żeby komuś pomóc we wspomnianej sytuacji, trzeba umieć pływać lub mieć odpowiedni sprzęt. Inaczej na dno pójdą przynajmniej dwie jednostki. Umiejętność pływania i znajomość terenu pozwalają prawidłowo ocenić sytuację. Wykwalifikowany ratownik wie, gdzie jest płytko oraz jak poinstruować osobę w potrzebie, aby ograniczyć ryzyko jej śmierci.

Refleksolog po kilkudniowych warsztatach, dietetyk po tygodniowym kursie online, bioenergoterapeuta po przeczytaniu kilku inspirujących książek ( i tak dalej, i tak dalej) nie pomogą osiągnąć równowagi. Naturoterapia wymaga dużej wiedzy i praktyki. Jednym z ulubionych słów osób zajmujących się różnego rodzaju terapiami, jest „holistyczny”, jednak obawiam się, że mało kto rozumie znaczenie tego słowa. Setki refleksologów, których obserwuję uważają, że ich „holistyczne leczenie polega na stymulowaniu całych stóp, bo dzięki temu informacja dociera do całego organizmu i to on sam wybiera, co jest dla niego najlepsze”. Tacy właśnie specjaliści otwierają gabinety i dlatego też refleksologia jest spychana na granicę zabobonów. Czym więc jest medycyna holistyczna? Według holizmu człowiek jest układem całościowym i jako takiego należy go traktować, zapewniając mu komfort bio-psycho-społeczny. A żeby to zrobić, trzeba każdą odwiedzającą refleksologów osobę poznać, zadając jej właściwe pytania. Wszyscy naturoterapeuci ( w tym refleksolodzy) muszą mieć wiedzę z zakresu podstaw medycyny: anatomii, fizjologii i patologii. Wiedza o ciele energetycznym, czakrach, psychologii i socjologii też w zasadzie są niezbędne. I przede wszystkim należy pamiętać, że uczyć należy się przez cały czas.

Trzeba w końcu zacząć poważnie traktować zawód 323011. Wielu kursantów walczy o dyplomy, które tak naprawdę nie są im potrzebne do wykonywania zawodu. Ile wojen, awantur i bezsensownych słów padło w związku z dyplomami. Ile mitów powstało wokół szkół mających lub nie mających uprawnień do wydawania „dyplomów zawodowych”. Tak naprawdę każda firma szkoleniowa może wydawać dowolne dyplomy w zakresie refleksologii i żadna nie ma większych lub mniejszych uprawnień w tym zakresie. Ale ludziom można tłumaczyć różne rzeczy, rzucając przysłowiowym grochem o ścianę. Widocznie lubimy walkę. Tylko jak to się ma do zawodów, które można spiąć synonimem „uzdrowiciel”?

Jestem idealistą i pociągają mnie osoby obdarzone pasją i wewnętrzną siłą. Prywatnie przyjaźnię się wyłącznie z takimi jednostkami, ponieważ przebywanie w środowisku zrzęd i malkontentów obniża energię do wibracji nieodpowiedniej dla ludzi, zaś pozwalanie sobie na strach i obawy powoduje, że wibracja spada na właściwą dla zwierząt, co znacznie skraca życie i wyjątkowo źle wpływa na stan psychiczny i zdrowie. Dlatego według mnie powinniśmy natychmiast porzucać nieodpowiednie dla nas wibracje i osoby, które je emitują. Czasami jest to trudne, ale należy próbować. Często ludzie nie wierzą we własne siły i obawiają się, że sobie nie poradzą w nieprzyjaznym świecie, dlatego pozostają w toksycznych związkach lub żyją z rodzicami, którzy wysysają z nich energię. Takie relacje są groźne, ponieważ ich rezultatem jest wiele poważnych chorób. Nie da się ich wyleczyć, jeśli nie zostanie usunięte źródło. Mam wielu klientów, którzy po kilku wizytach u mnie czują się wspaniale, a potem wracają do swoich światów i wszystko zaczyna się od nowa.

To straszne, błędne koło wydaje się nie mieć końca. Ludzie są tłamszeni i ograniczani przez swoich bliskich i przez cały system edukacyjny, następnie wkraczają w dorosłość, która często nie jest łatwiejsza. Wpadają w system wierząc, że nie mają innego wyjścia. Najczęstszym wyrażeniem, które słyszę od moich klientów jest „no ale co zrobić…”. Mówię wtedy, że najlepiej zacząć od odcięcia się od światowych informacji, zrobienie planów, zarówno krótko- jak i długo terminowych, analiza swoich związków i układów oraz znalezienie odpowiedzi na pytanie, co uczyni ich szczęśliwymi. Z refleksologicznego punktu widzenia, na pierwszym spotkaniu, staram się takie osoby głęboko rozluźnić. Stosuję odpowiednie olejki, muzykę i światło. Pracuję misami, wyrównując energię w czakrach, następnie rozluźniam twarz i głowę. To bardzo ważne. Na końcu zajmuję się stopami. Kilka lat temu odkryłem linie, których masowanie powoduje oczyszczenie energetyczne i przynosi natychmiastowe rozluźnienie. Bardzo ważne są: sesje energetyczne i uspokajające, polegające na ledwo zauważalnym dotyku. Refleksologia czasami przypomina pieszczotę, która wywołuje w organizmie efekt motyla, doprowadzając do oczyszczających łez i śmiechu po nim. Po takim katharzis, dobrze jest wypić zieloną herbatę i poświęcić kolejne pół godziny na szczera rozmowę. Bądźcie najlepsi. Wybierając ten zawód kierowaliście się dobrem innych. Prawda?

Warsztaty wakacyjne w Wiśle

Właśnie zakończyły się warsztaty wakacyjne w Wiśle. Program kursu przeznaczony był dla refleksologów pragnących poszerzyć swoją wiedzę na temat funkcjonowania ludzkiego ciała, zarówno fizycznego, jak i energetycznego, aby jeszcze skuteczniej wspomagać organizm w utrzymywaniu wewnętrznej równowagi. Jak wiadomo MRA kładzie nacisk na wiedzę i ciągły rozwój traktuje priorytetowo. Refleksologia musi podążać za nauką, aby stać się jeszcze bardziej pożyteczną i stanowić pomocne narzędzie, wspomagające utrzymanie zdrowia. Wiele osób, słysząc słowo „energia” lub „ciało energetyczne” sztywnieje, nie rozumiejąc tego, czego nie widzi. Dlatego bardzo przydatne okazują się wykłady i ćwiczenia, dzięki którym „przyglądamy” się swojemu wnętrzu, rozumiejąc, co to znaczy być energią. Metody założyciela Akademii są oparte na ciągle rozwijającej się wiedzy, a ćwiczenia ( w tym medytacje) dopasowane do coraz bardziej inteligentnego i świadomego społeczeństwa. Skutkiem ubocznym rozwoju jest zbyt intensywna koncentracja na świecie materialnym, bez zastanawiania się, z czego jest zbudowany. Poza tym ludzie ciągle biegają, a metą tego maratonu jest grób. Na warsztatach MRA kursanci mogą się na chwilę zatrzymać, odpocząć i nabrać dystansu do wiru zdarzeń, w którym są zanurzeni. Siedząc w pozycji medytacyjnej, albo stojąc bosymi stopami na ziemi, mogą wejść w głąb swojego ciała, zobaczyć że jest zbudowany z wielu współpracujących ze sobą narządów, które są zbudowane z różnego rodzaju tkanek, te zaś z komórek. Komórki zbudowane są z organelli a one, w jeszcze większym powiększeniu z atomów. Poszczególne części atomów są również zbudowane z jeszcze mniejszych cegiełek – kwarków. W końcu dochodzimy do strun, z którego składają się zarówno nasze ciała, jak i przestrzeń. Patrząc z tej perspektywy, możemy wyjaśnić i zrozumieć jak działa ciało energetyczne człowieka i jaki wpływ na nie ma otaczająca je przestrzeń. Dlatego każdego dnia medytacje, ćwiczenia oddechowe i proste ćwiczenia fizyczne urozmaicały napięty program szkoleń.

W plenerze odbywały się: medytacje, poranne uziemianie, rytuały powitania dnia i praktyki oddechowe. Modułami dodatkowymi były, pochodzące ze starosłowiańskich czasów, zaklęcia polegające na rozprzestrzenianiu dobrych życzeń do przestrzeni i wyrzucanie z siebie negatywnych energii. Kursanci poznali także mudry lecznicze i układy ciała, odblokowujące poszczególne czakry i przywracające energetyczny balans.

Zajęcia z refleksologii odbywały się każdego dnia, a moduły podzielone były na: refleksologię stóp, nóg, kolana, dłoni, przedramion, ramion, pleców, twarzy i głowy. Uczestnicy podzieleni byli na grupy, dostosowane do ich poziomu, dzięki czemu każdy mógł skorzystać i nauczyć się czegoś nowego, a osoby zaawansowane nie musiały się nudzić. Kursanci stymulowali refleksy na różnych częściach ciała, których położenie określają mapy, opracowane przez Fredericka Rossakovsky’ego-Lloyda. Refleksologia w wykonaniu MRA jest bardzo precyzyjna, przez co wspomaganie leczenia chorób odbywa się w bardzo krótkim czasie. Jednym z głównych założeń londyńskiej Akademii jest rozsądne działanie, oparte na wcześniej przygotowanym planie oraz stymulacja refleksów w określonej kolejności. Rossakovsky traktuje nieprzemyślane „bieganie po stopie” jako szarlatanerię, nie mającą nic wspólnego z refleksologią i od takich działań zdecydowanie się odcina. Niektóre szkoły uważają, że „mapa stóp nie jest istotna, bo intuicja i czytanie stóp robią swoje”. Takie przekonanie wynika z niewiedzy lub z umyślnej niechęci przekazywania prawdziwej wiedzy kursantom. Jaki ma sens prowadzenie warsztatów, na których nie ma wytycznych? Założyciel MRA bardzo dosadnie wypowiada się na temat takich działań.

Kursanci ćwiczyli rozluźnianie stóp, autorskie metody doładowania energetycznego poprzez stopy i dłonie, autorskie metody przeciwbólowe, uspokajające i przydatne w opiece paliatywnej. „Celem refleksologii nie zawsze jest wyleczenie klientów. Czasami trzeba odpuścić i nie zmuszać ludzi do dalszego życia i cierpienia. Wtedy mamy metody, które skutecznie uśmierzają ból i pozwalają spokojnie i godnie odejść” – mówił Frederick na jednym z porannych wykładów. Refleksolog musi być człowiekiem dobrym i mądrym. Bez mądrości trudno pomagać innym.

Oprócz zaawansowanej refleksologii, program obejmował również pracę z narzędziami oraz z podczerwienią i wibracjami, które to docierają do refleksów i receptorów głębokich, do których nie sposób dotrzeć dotykowo. Wreszcie kursanci poznali dwa meridiany: meridian płuc (LU) i meridian potrójnego ogrzewacza (TH). Praca na meridianach znacznie podnosi skuteczność pracy dotykowej, wspomagając przywracanie balansu.

Wieczorami był czas wolny i czas na różnego rodzaju dyskusje przy lamce wina. Nie obyło się bez śpiewów i tańców przy ognisku, smażonych kiełbasek (także wegańskich) i warzywnych szaszłyków. Lokalny muzyk przygrywał na akordeonie i śpiewał piosnki, zarażając humorem całą resztę. W końcu wszyscy zaczynali tańczyć i bawić się jak dzieci pod niebem usłanym gwiazdami. A niebo w Wiśle wygląda imponująco i imponująca jest gościnność gospodarzy. Dom w którym wszyscy mieszkali był przestronny, a każdy szczegół wystroju dopracowany. Jedzenie smaczne i różnorodne a gospodarze niezwykle pomocni.

Szkolenie było niezwykłe, tak jak niezwykli byli obecni na nim ludzie. Całość odbyła się w rodzinnej atmosferze. Szkolenia MRA to nie tylko przekazywanie wiedzy i umiejętności. To także tworzenie rodziny i wzajemnych, serdecznych relacji, opartych na szczerości, poszanowaniu różnorodności i wzajemnym wspomaganiu się na różnych płaszczyznach. Ludzie MRA to piękne jednostki, które rozwiązują trudności, zamiast je potęgować. Polecamy naszych specjalistów.

Jeszcze raz o bólu.

Dzisiaj chciałbym jeszcze raz wypowiedzieć się na temat szkodliwości bólu, który zadają swoim pacjentom różnej maści terapeuci. Niektórzy nawet twierdzą, że „ból oczyszcza” lub, że jest on pozytywny, prowadząc do „uzdrowienia”. Zdaję sobie sprawę, że niewiedza jest najczęściej nierozpoznana i przykryta dumą, dlatego ciągle wypowiadam się na ten temat, mając nadzieję, że choć część ludzi zmieni metody i nie obarczy dodatkowymi traumami klientów, poszukujących pomocy. Mam też nadzieję, że osoby używające słowa „dyplomowany” przed zawodem (na przykład refleksolog), zdobędą choć podstawy wiedzy z zakresu anatomii i fizjologii ciała człowieka, aby „po pierwsze nie szkodzić” swoim klientom.

Zacznijmy od tego, co robią refleksolodzy lub akupresurzyści. Upraszczając, można powiedzieć, że znajdują receptor lub grupę receptorów, które następnie uciskają. Żeby osiągnąć zamierzony rezultat, powinni czynność kilkakrotnie powtórzyć, naciskając tak, aby doszło do przekazania impulsu: z receptora do ośrodkowego układu nerwowego. Zapewniam was, że nawet lekki nacisk zostanie zarejestrowany. Wrażliwe nawet na lekki dotyk ciałka krańcowe, przekażą informację połączonemu z nimi nerwowi czuciowemu, która pobiegnie obwodowymi nerwami czuciowymi do rdzenia kręgowego a potem do kory mózgowej. Tam nastąpi analiza, która po chwili dotrze również do świadomości osoby, która odczuwa ucisk.

Gdy uciśniemy za mocno, powstanie ból. Ciałka krańcowe są wyspecjalizowane i jedne są wrażliwe na dotyk, inne na zmiany temperatury, wibracje i w końcu na ból. Refleksologia polega na stymulowaniu dotykowym, cieplnym lub wibracyjnym. Ból natomiast jest nie tylko zbędny ale i szkodliwy. Gdy nacisk przekracza próg bólowy, klienci sztywnieją i napinają mięśnie. Pobudzony receptor bólowy przekaże natychmiast impuls do rdzenia kręgowego, a w ciele dojdzie do odruchu bezwarunkowego. Nastąpi blokada i zamiast równowagi w organizmie dojdzie do obrony przed niechcianym bodźcem. Gdy przytrzymamy nogę klienta i dalej będziemy go torturować, informacją dojdzie do podwzgórza, który wydzieli kortykotropinę, dzięki której przedni płat przysadki uwolni ACTH do krwi. Natychmiast po tym ACTH zostanie wyłapany przez receptory w korze nadnerczy, które jak na rozkaz wyrzucą jednocześnie trzy hormony: kortyzol, adrenalinę i noradrenalinę. Dzięki kortyzolowi wolne kwasy tłuszczowe zostaną zmobilizowane, a kolejne hormony wycofają część krwi z mniej priorytetowych miejsc (na przykład ze skóry) do mięśni. To wszystko stanie się w bardzo krótkim czasie i gdy usłyszymy syk klienta, cały organizm będzie w stanie gotowości do walki.

Refleksolodzy i inni naturoterapeuci zajmujący się metodami przywracającymi harmonię w organizmie, powinni zdać sobie w końcu sprawę z tego, że sprawiając ból – szkodzą. Najskuteczniejszą metodą jest edukacja. Mamy XXI wiek i dostęp do nauki jest bardzo łatwy. Ukończenie dwudniowych warsztatów niewiele daje, dlatego niezależnie od tego jaką szkołę wybieracie, uczcie się tego, jak funkcjonuje człowiek. Jeśli posiądziecie choć trochę wiedzy zrozumiecie, że bieganie po całej stopie nie przywraca homeostazy i że sesja refleksologiczna wymaga inteligentnego planu i właściwej kolejności. Bo żeby na przykład pobudzić nadnercza do wyrzutu adrenaliny, trzeba stymulować podwzgórze i przysadkę, a potem pobudzić układ krwionośny, aby przyspieszyć proces, na którym nam zależy. A ból to wszystko zakłóci i zniszczy całe piękno, które mogłoby się wydarzyć.

Niezwykłe warsztaty w Chańczy.

Upalny sierpień w MRA, rozpoczął się warsztatami refleksologicznymi na poziomie fioletowym, które odbyły się w przepięknej Chańczy, nad spokojnym zalewem, otoczonym nienaruszonymi cywilizacją łąkami i lasami. Wykłady swym zakresem obejmowały: zaawansowane techniki relaksacyjne stosowane w akupresurze i refleksologii, mapy refleksologiczne poszczególnych części ciała, przekazywanie energii, medytacje uzdrawiające, kontrolowanie emocji, organizację szkoleń i wykładów, zarządzanie stresem i budowanie planów wykładów.

Należy pamiętać, że refleksologia jest ciągle rozwijającą się nauką, której zarówno mapy, jak i metody są bezustannie aktualizowane. Dzieje się tak od niepamiętnych czasów w każdej dziedzinie i nie powinno się tego powstrzymywać. Walka z rozwojem i ze zmianami, również stara jak świat, jest niekorzystna i wpływa destruktywnie na rozwój. Na szczęście kreatywności ludzkiej i otwartego umysłu zatrzymać nie sposób. Sierpniowe warsztaty fioletowe, częściowo odbywały się na łonie natury, gdzie poranną porą wszyscy medytowali, koncentrując się na czystym powietrzu wpływającym i wypływającym przez czubek ich nozdrzy. Były to zarówno medytacje uziemiające, jak i buddyjskie, pochodzące z Diamentowej Drogi buddyzmu tybetańskiego. Akademia prowadzi kursy Mindfulness i wiele z tych medytacji, jak i technik oddechowych będzie przekazana kursantom przyszłych warsztatów online, które rozpoczną się jesienią.

Zaawansowane, refleksologiczne techniki relaksacyjne powstały na bazie wieloletniej pracy Fredericka Rossakovsky’ego-Lloyda. Ich kolejność została opracowana dla najczęściej występujących zaburzeń równowagi w organiźmie i przekazana w postaci planów sesji refleksologicznych. Są to holistyczne plany, obejmujące pracę na całym ciele. Wieloletnie obserwacje dowodzą, że połączenie pracy na receptorach i zakończeniach energetycznych na stopach, dłoniach i twarzy, przynoszą najszybsze rezultaty. Niewiarygodnie skuteczna jest również praca na analogicznych refleksach jednocześnie.

Warsztaty MRA to nie tylko nauka. Celem Fredericka jest stworzenie wspierającej się rodziny terapeutów, których celem będzie naprawa tego, co popsute w świecie. Dlatego cechą wspólną członków Akademii Nowoczesnej Refleksologii jest radość życia i chęć niesienia pomocy. Wszyscy też lubią się bawić. Po każdych zajęciach kursanci szaleją i zarażają radością życia i mych. Tak było i tym razem. Podczas czterodniowego szkolenia, każdego wieczoru odbywały się w Chańczy: tańce, ogniska i biesiady. Odbył się też recital Katarzyny Jarząb, która oczarowała wszystkich swoim głosem.

Zapraszamy na nasze szkolenia.

Nie dajcie się zwariować

Helscy wczasowicze kaszlą i kichają. Prawie wszyscy. W Sopocie to samo i w Gdyni. Rzuciło mi się to w oczy, bo nigdy społeczeństwo nie było tak rozkichane, a już napewno nie latem. Podobno od pogody. Ale pogoda jest ładna, taka jak powinna być latem, choć wieczory i ranki bywają chłodne. Czemu tak masowo ludzie chorują? Przede wszystkim dlatego, że żyli w izolacji, odcięci maseczkami od świata. Zmuszano ich do nienaturalnych zachowań, rozleniwiając ich system odpornościowy.

Czy wiecie jak można „załatwić” dziecko, powodując, że będzie chorowite, podatne na infekcje i alergeny? Najlepiej w tym celu zamknąć go w sterylnym pomieszczeniu, chuchać – dmuchać i nie pozwolić niczego dotykać. Jeszcze lepiej nie karmić niemowlęcia piersią. Wszystko razem spowoduje, że jako rodzice, wydamy fortunę na lekarzy, którzy dobiją młode organizmy antybiotykami i sterydami.

Będziemy teraz doświadczać wirusowych fal, jedna za drugą, aż odbudujemy odporność stadną. Bo należy pamiętać, że „od pogody”, nie da się zachorować. Mamy XXI wiek, a ludzie wciąż myślą, że można się przeziębić od chłodu lub zamarznięcia. Jest wprost przeciwnie. Chłód może poprawić działanie układu odpornościowego, na przykład chodzenie po plaży, ziemi, trawie, niezależnie od temperatury na zewnątrz. Witaminy C oraz D również poprawiają naszą zdolność do obrony przed infekcjami. I cynk, i magnez, i cała reszta witamin z grupy B. Trzeba o tym koniecznie pamiętać.

Tak więc chłód, nie niesie ze sobą wirusów i bakterii, a to tylko one wywołują przeziębienia. Ponad 200 wirusów krąży obok nas od momentu poczęcia, do śmierci. I odcinanie się od nich niczego nie daje. To co należy robić, to dbać o odporność: zdrowo się odżywiać, zadbać o kondycję fizyczną i mentalną, uziemiać się i stosować refleksologię. Bo ona prowadzi do homeostazy, za każdym razem.

Co należy robić? Najlepiej zacząć od refleksów jelit, by pobudzić układ pokarmowy do wchłaniania niezbędnych substancji i wydalania tych niepotrzebnych. Pobudzanie jelit uaktywnia też nasz układ odpornościowy i przebudza układ nerwowy. Bo jelita to drugi mózg, a mózg to centrum dowodzenia. Potem najlepiej przejść na obszar refleksologiczny wątroby, który należy pobudzić, tym samym zwiększając metabolizm. Energetycznie uaktywni to splot słoneczny i ogrzeje nasze ciało, spalając to, co nam szkodzi. Następnie pobudzimy receptor wyrostka robaczkowego. Jest to mały strażnik układu odpornościowego, produkujący mnóstwo żołnierzy walczących z patogenami. Następnie musimy rozmasować do góry, obszar śledziony i później grasicy, pamiętając że jej punkty refleksologiczne na stopach znajdują się w kilku miejscach. Czemu? Bo taka jej natura. Sam organ migruje do okolicznych węzłów chłonnych i wraz z wiekiem, powoli zanika. Później dobrze jest doładować przysadkę i później nadnercza oraz tarczycę. Czemu w tej kolejności? Bo tak działa nasz organizm. To przysadka wysyła komendy innym gruczołom poprzez hormony. Na koniec należy pobudzić dwa układy: limfatyczny i krwionośny. Niech rozprowadzą to co należy, po całym organizmie. Wtajemniczeni mogą dodać wisienkę na torcie w postaci sesji energetycznej.

Jest środek lata. Energia słońca ma największą moc. Dobrze jest wystawić się na jego działanie każdego dnia, na dwadzieścia minut bez żadnych barier ochronnych. W tym samym czasie można się uziemiać, spacerując na boso i będąc tak rozebranymi, na ile możemy sobie pozwolić, nie narażając się na aresztowanie lub nieprzyjemności. Słońce ma wielką moc i oczyszcza najsilniej. Szamani mogą też skorzystać z energii księżyca i wody. Ta chłodna energia kobieca, obmywa subtelniej, prowadząc do głębokiego rozluznienia. A to również wpływa dobrze na naszą kondycję.

Najgorzej jest siedzieć w domach i się bać. Najgorzej dusić się w maskach i przyłbicach. Najgorzej nie móc dotknąć drugiego człowieka i traktować innych jak wrogów albo jak duchy z upiornego horroru. Najgorzej się ciągle bać i nie żyć przez te wszystkie lęki, albo żyć jak zombie, gdzieś pomiędzy walką o papier toaletowy a pielegnowaniem traum przez odbiornikiem telewizyjnym, w którym nieuczciwi dziennikarze sączą sfabrykowane newsy. Ludzie od tego chorują psychicznie. Tak wiele osób odebrało sobie życie, bo nie wytrzymało napięcia…

Choroba jest stanem przejściowym, czymś normalnym jak deszcz, burza, czasami huragan. Nawet najzdrowsze organizmy czasami chorują. Nie można tego demonizować. Nie aż tak, jak ostatnio. Boli mnie, że dziennikarze znów zaczynają siać jad, rozkoszując się ludzkimi lekami, które wywołują. Najlepszym co możemy zrobić, to przestać klikać, słuchać i oglądać. Niech znajdą się na pustyni, samotni i bez widzów.

A jeśli już ktoś zachoruje, to niech się leczy. Nie czekajmy dziesięciu dni, aż infekcja się rozwinie, bo to najmniej rozsądne rozwiązanie. Ciągle zachodzę w głowę, jak lekarze XXI wieku mogli nakazywać ludziom, zamiast leczyć choroby, pielęgnować je i doprowadzać do ich rozwoju, do stanu ciężkiego, do śmierci… Jeśli to głupota… a jeśli nie? Jeśli to celowe, to bestialstwo…

Zwiększone dawki witamin: C, B, D, cynku, magnezu. Zioła łagodzące kaszel. Dużo picia, najlepiej herbatek ziołowych. I bulionu. Prawdziwy bulion jest zbawienny i najlepiej pić go zawsze, nie tylko podczas choroby. Czyścić nos: na szklankę wody, płaska łyżeczka soli i 1/3 łyżeczka sody oczyszczonej. Stosować olejki eteryczne, gęsi smalec, wodę z imbirem, cytryną i miodem (ale nie cieplejsze niż 50°C). Temperatury podwyzszonej raczej nie zbijać, a jeśli będzie zbyt wysoka, można owinąć się chłodnym prześcieradłem wymoczonym w wodzie z solą. Taki okład może wyciągnąć toksyny i obniżyć gorączkę.

Należy unikać cukru, przejadania się, palenia papierosów i picia alkoholu, ćwiczeń fizycznych podczas choroby i gorących kąpieli. Stosowanie gorących inhalacji zaostrza katar i choroby zatok, tak jak chodzenie do sauny.

Podczas choroby należy zwyczajnie odpocząć i pomoc organizmowi odzyskać równowagę. Refleksolgia jest tutaj zbawienna. Jeśli nie macie siły masować własnych stóp, pracujcie na dłoniach.

Rozmasowanie lęku

Gdy człowiek się czegoś boi, łatwiej nim manipulować. Powodowany lękiem, niczym w amoku, wykonuje polecenia, które rzekomo mają uchronić go przed czymś nieokreślenie strasznym. Większość z nas, była straszona przez nieodpowiedzialnych opiekunów. Robili to świadomie, po to by zmusić nas do posłuszeństwa i ograniczyć nam wolność. Nazywano to „wychowaniem’, przygotowując nas do ról, które mieliśmy odgrywać w społeczeństwie. Jako dzieci, często byliśmy „inwestycją”, która odpowiednio zmanipulowana, miała zapewnić wygodę tym, którzy nas karmili. Trzymani lękiem przed karą, za niewywiązanie się ze „zobowiązań”, ludzie robili to, co im kazano. Poza domem rodzinnym nie było lepiej. Już jako dzieci słyszeliśmy o piekle, do którego trafiało się za błahe przewinienia. Musieliśmy więc obnażać się przed facetami w czarnych sukienkach ze skrytych myśli, pragnień i pięknych uniesień oraz przyjemności, których zaznaliśmy. Nazywano je grzechem, za które miała grozić kara nieskończonej męki w piekielnym ogniu. Wszystko co było przyjemne, było nieczyste i wpajano nam to na każdym kroku. Wiedziano bowiem, że człowiek szczęśliwy jest nieposłuszny systemowi i omija zakazy, które manipulatorzy wyznaczyli, by go kontrolować.

Zbliża się Era Wodnika – czas oświecenia. Wielu z nas wyczuwa, jak nadchodzi jasność. Jesteśmy na kilka chwil przed wschodem słońca i zaczynamy dostrzegać brzask. Widzą to także ci, którzy chcą abyśmy odwrócili oczy od tego cudu i prześcigają się w pomysłach, jak nas wszystkich zastraszyć. Są groźni i mają władzę, którą wykorzystują na wszelkie sposoby. Robią nam wodę z mózgu i pokazowo unicestwiają największych oponentów. Wykorzystują media i pozwalają im przedstawiać świat, w jak najczarniejszych kolorach po to, byśmy ciągle czegoś się obawiali. Czegoś, co nie istnieje…

Lęk jest zawsze irracjonalny i wynika z wyolbrzymionych obaw na temat tego, co może się stać. Oczami wyobraźni ludzie widzą przerażające rzeczy i zdarzenia, dzięki czemu tracą zdrowy rozsądek i zdrowie. Chroniczny lęk prowadzi do licznych zaburzeń psychosomatycznych, a więc do wielu chorób, w tym nagłych i śmiertelnych. Zapisywany jest on też w aurze, lub jak kto woli w sieci neuronów i przekazywany z pokolenia na pokolenie, poprzez naśladownictwo (bardzo często nieświadome i nieproszenie). Memy potrafią przetrwać całe pokolenia i wyjść w postaci traum, zwłaszcza jeśli zgrupują się w mempleksy, czyli w grupy wzajemnie uzupełniających i często wzmacniających się memów. Czynnikiem wzmacniającym, może być podobna sytuacja do tej, zakodowanej w (pod)świadomości, jak na przykład obecny atak zbrojny Rosji na Ukrainę, odświeżający lęki naszych dziadków i babć. Dlatego część ludzi zaczyna zachowywać się tak, jak oni, na przykład robiąc irracjonalnie duże zapasy.
Historia po raz kolejny zatacza koło.

Bojąc się, część ludzi traci zdrowy rozsądek. Słysząc od trzech lat o kolejnych falach i wzrastających liczbach zakażeń, człowiek przestaje myśleć logicznie. Słysząc, że znów zmarło sto pięćdziesiąt osób, nie zdaje sobie często sprawy, że tak naprawdę danego dnia, zmarło o wiele więcej istot i że ta przykre zjawisko wydarza się codziennie. Ludzie umierają na świecie w każdej sekundzie, w każdej chwili, ciągle… Każdy kiedyś umrze, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Dlatego należy otrząsnąć się z irracjonalnych lęków i żyć, póki jest to fizjologicznie możliwe.

Klienci którzy do mnie trafiają, zazwyczaj niosą ogromny bagaż lęków i traum, z których wynika większość ich problemów zdrowotnych. Dlatego stworzyłem wiele niepowtarzalnych sesji refleksologicznych, uwalniających ludzi od ich własnych emocji. Refleksologia jest cudem – wierzę w to całym sercem, jednakże stosowana razem z terapią oddechową, świetlną i z medytacją, przynosi większe i szybsze korzyści. Jako refleksolodzy, naturopaci, bioenergoterapeuci z dowolnych szkół, powinniśmy dostosowywać swoje metody do potrzeb klientów i sytuacji, w której się znajdujemy. A większość osób odwiedzających nasze gabinety ma problemy wynikające z lęków, traum i stresu dnia codziennego. Dlatego nie wystarczy pochodzić po stopach, tylko znaleźć przyczynę i ją „rozmasować”. Czasami wystarczy dłużej porozmawiać, innym razem przytulić. Zdarza się, że trzeba potrząsnąć lub znaleźć inny, pasujący klucz, który odblokuje energię w czakrze, która nie działa prawidłowo. Wdzięczność na twarzy waszych klientów zapisze się w waszych wspomnieniach i przyczyni się do waszego szczęścia. Pamiętajcie o swoim powołaniu i o tym, że możecie być silni i nieustraszeni!

JAKIE WARUNKI POWINIEN SPEŁNIAĆ REFLEKSOLOG.

Często, gdy organizuję warsztaty refleksologiczne, pada pytanie „czy trzeba spełniać jakieś wymagania”, żeby dostać się na kurs. Pytający mają zazwyczaj na myśli wcześniejsze doświadczenie lub ukończone kursy, nie myśląc w ogóle o predyspozycjach do wykonywania danego zawodu. A przecież nie ma nic ważniejszego od zamiłowań i popędów, bo to one, gdy zrealizowane, przemieniają się w spełnione marzenia. Tak więc, gdy pada takie pytanie, wiem że kandydat nie spełnia swoich marzeń, tylko próbuje (z różnych pobudek) zdobyć nowe umiejętności. Czasami motywują go chorzy członkowie rodziny, czasami bodźcem jest perspektywa nowej pracy, zdarza się też, że inspiracją jest chęć poznania nowych ludzi lub w najgorszym wypadku nuda.

To nie są wystarczająco dobre powody. Wybór zawodu powinien wiązać się z pasją, chęcią rozwoju i radością z wykonywania danej pracy. W innym wypadku, życie zawodowe stanie się koniecznością, a praca po godzinach, wyniszczającym koszmarem. Nie życzę nikomu, żeby był refleksologiem z przymusu, albo nawet z przypadku, czy nierozsądnego wyboru. Wyobrażacie sobie dotykać stóp przez kilka godzin dziennie i nie widzieć w tym wyższego znaczenia? Albo masować stopy obcych ludzi, bo na tym polega ten zawód? Koszmar!

Pracując w instytucje opieki psychiatrycznej, miałem wielu pacjentów. Byli to dorośli ludzie, którzy nie potrafili dbać o siebie i swoje potrzeby. Raz na sześć tygodni odwiedzał nas pan podolog, który (wydawało mi się) wykonywał swoją pracę za karę. Był wyraźnie nieszczęśliwy i patrzył na stopy pacjentów z wyraźnym obrzydzeniem. Współczułem mu patrząc jak się męczy i nawet raz, zupełnie niewinnie zapytałem, czemu wybrał taki właśnie zawód. Odpowiedź wcale mnie nie zaskoczyła. Wiele lat wcześniej, Urząd Pracy ( w Wielkiej Brytanii) skierował go na bezpłatne szkolenie, rozpoczynając nowy rozdział w jego życiu. Ot, cała historia.

Refleksolog powinien być dobrym człowiekiem. I nie chodzi mi tutaj o przyklejony uśmiech lub przesadną miłość do wszystkich istot we wszechświecie, ale o zwykłą ludzką uczciwość, tolerancję i nieszkodzenie tym, których się nie rozumie. Chęć niesienia pomocy powinna być głównym motywem wyboru tego zawodu, a ciekawość ludzi i otaczającego nas świata jedną z dominujących cech kandydatów na refleksologów. Cechami drugorzędnymi powinny być mądrość i współczucie, zainteresowania medycyną naturalną oraz chęć rozwoju i uczenia się nowych rzeczy. Bardzo ważna jest otwartość umysłu, skłonność do radości, pozytywny i otwarty charakter i wnikliwość, bez której trudno rozwiązać nawet proste problemy. Miłość do drugiego człowieka jest również niezbędna.

Jeśli miałbym powiedzieć, jaki nie powinien być refleksolog, to pierwszą cechą przychodzącą mi do głowy jest zawziętość. Upór też nie jest wskazany, ani zapalczywość. Czasami spotykam ludzi dumnych, zadufanych w sobie. Kiedyś, będąc na spotkaniu refleksologów i naturoterapeutów w Londynie roześmiałem się takiej jednej pani w twarz, bo tak mocno zachwyciła się sobą, że straciła kontakt z rzeczywistością. Pamiętam, że nie mogłem zrozumieć, jak można wpaść w samouwielbienie dzięki masowaniu stóp. W Azji uważają, że jest to jeden z najgorszych zawodów… I to mnie właśnie rozbawiło.

Kocham swój zawód i widzę w nim ogromny potencjał. Mam fiksum-dyrdum na punkcie medycyny naturalnej i czuję kontakt z otaczającymi mnie ludźmi i przestrzenią. Uwielbiam odkrywać nowe rzeczy i gdy okazuje się, że moje nowe metody działają, nie mogę spać z podniecenia. Albo gdy ludzie dzwonią do mnie kilka dni po sesji, by jeszcze raz podziękować. Mało rzeczy cieszy mnie bardziej. Uwielbiam ten moment, gdy widzę jak wyładowania w aurze człowieka zaczynają się uspokajać i jak ciało się rozluźnia. Na twarz wchodzi wtedy delikatny uśmiech, a puls i oddech się wyrównują. Wtedy wiem, że pomagam i że ciało klienta zrozumiało moje sygnały. Wtedy i na mnie spływa błogość. Zamykam wtedy oczy i pracuję dalej w skupieniu.

Łączę metody. Stworzyłem wiele nowych sesji, nadając im imiona. Sprawia mi ogromną radość dzielenie się nimi z innymi ludźmi, a największe zadowolenie pojawia się gdy słyszę „Frederick, to naprawdę działa”. Wtedy się spełniam i nabieram nowych sił do działania. Rozwijam skrzydła i daję z siebie jeszcze więcej.
Więc tak – zapisując się na warsztaty, powinno spełniać się przynajmniej jedno wymaganie. Trzeba pragnąć własnego rozwoju, poprzez uszczęśliwianie innych. Nic więcej.

PUBLICZNE WYKŁADY FREDERICKA ROSSAKOVSKY’EGO – LLOYDA.

Głębokie rozluźnienie stopy.
Podstawy rozluźnienia stopy
Jak być szczęśliwym.
Jak być szczęśliwym – wstęp do szkolenia Mindfulness.
Wyrównywanie energii w ciele.
Medytacja uspokajająca.
Rozpoznawanie chorób na stopach.
Czym są choroby.
Refleksy nerwu błędnego na stopie.
Pobudzanie układu limfatycznego.

ROZMOWY O REFLEKSOLOGII

Aneta Swoboda rozmawia z założycielem MRA, Frederickiem Rossakovskym o refleksologii i pasji jaką jest odkrywanie jej nowych możliwości.

Wywiad przeprowadzony w Kathmandu, latem 2022.

Refleksologia ucha. 14-15 lipca 2022.

Refleksologia ucha jest jedną z najtrudniejszych i najbardziej precyzyjnych rodzajów masażu uciskowego. Dzieje się tak z wielu powodów. Przede wszystkim uszy ludzkie bardzo się od siebie różnią, mają różny kształt i wielkość, dodatkowo na przestrzeni wieków powstało mnóstwo teorii i map, które znacznie się od siebie różnią. Odbicie refleksologiczne ludzkiego ciała na uchu przypomina dziecko, na chwilę przed porodem. Refleksy głowy znajdują się na płatku małżowiny, a całe ciało znajduje się w pozycji embrionalnej i jest odwrócone do góry nogami. Dodatkowo w tej pozycji patrzymy na anatomię z rzutu bocznego, więc na przykład okrężnica poprzeczna, przypomina raczej punkt, niż długą i szeroką linię (jak ma to miejsce na przykład na stopach).

Każdy uczestnik szkolenia, przed warsztatami, otrzymał sześć filmów z wykładami na temat rozmieszczenia refleksów na uszach, jak również receptorów wokółusznych. Dzięki temu podczas dwóch dni trwania warsztatów, czas na praktykę był wykorzystany maksymalnie. Z informacji zwrotnych od kursantów wynikało, że „w końcu ucho zaczęło być zrozumiałe”.

Refleksologia ucha może być sosowana łącznie z innymi częściami ciała, jako dodatkowa stymulacja refleksów. Często też jest łączona z refleksologią twarzy, ponieważ jej działanie rozluźniające i łagodzące napięcie, jest niezwykle potężne. Osoby doświadczone w tym rodzaju refleksologii mogą stosować dodatkowe narzędzia, jak również preparaty ziołowe, w postaci niewielkich plastrów, nakładanych na odpowiednie części małżowiny usznej. Możliwości jest wiele.
MRA poleca skorzystanie z usług doświadczonych specjalistów, które ukończyły zaawansowane kursy i warsztaty w tym zakresie.

Refleksologia ręki i dłoni. 12-13 lipca 2022.

W związku z ogromnym zainteresowaniem refleksologicznej pracy na dłoniach, przedramionach i ramionach, którą opracował i opisał Frederick Rossakovsky – Lloyd, powstało dwudniowe szkolenie przeznaczone dla aktywnych zawodowo refleksologów. Oprócz tradycyjnej refleksologii dłoni, do programu kursu dodano receptory na ramionach i przedramionach, których łączna stymulacja zwielokrotnia skuteczność refleksologicznych sesji.

Refleksologia dłoni może być uzupełnieniem lub dodatkiem podczas klasycznej sesji stymulującej stopy, jak również samodzielnym masażem wspomagającym organizm w dążeniu do harmonii. Dłonie są połączone najsilniej z górną częścią ciała, dlatego też są często stosowane przy zaburzeniach krążenia, przy infekcjach lub bólach karku lub górnej części pleców. Refleksologia łączna rąk i dłoni jest stosowana najczęściej dla złagodzenia bólu, w stanach nerwicowych, depresji, chorobach układu nerwowego i w zaburzeniach snu. Tego rodzaju sesje są bezbolesne, dlatego często sięgają po nie osoby, których klientami są dzieci i młodzież oraz osoby starsze lub schorowane.

Na warsztaty zabrakło miejsc, następnego dnia po ich ogłoszeniu, dlatego też organizatorzy załatwili dodatkowe łóżka, prosząc wszystkich o skupienie podczas zajęć. Mimo tego atmosfera była luźna, przerywana żartami i salwami śmiechu. Zmęczenie zaś łagodzono pobudzaniem odpowiednich refleksów i głębokim oddychaniem.

To był cudowny czas. W ciągu dwóch dni nawiązało się wiele nowych, wspaniałych znajomości, powstało wiele nowych pomysłów i planów. Wszyscy wrócili do domów z ogromną dawką pozytywnej energii i wiedzy, którą będą wykorzystywać w swoich gabinetach.

REFLEKSOLOGIA A ZABURZENIA UKŁADU IMMUNOLOGICZNEGO.

Autorski wykład i szkolenie z zakresu wspomagania układu odpornościowego, odbył się w Warszawie, w dniu 11 lipca 2022. Kursanci poznali budowę układu limfatycznego i odpornościowego, oraz dowiedzieli się o szczegółach budowy komórek białych oraz funkcjach, jakie spełniają w ciele człowieka. Następnie Frederick Rossakovsky-Lloyd przedstawił receptory na poszczególnych meridianach, których stymulacja może poprawić odporność; przedstawił również plany refleksologicznych sesji i remedia z zakresu medycyny naturalnej, które pomagają organizmowi utrzymać wewnętrzną siłę i równowagę.

Szkolenie spotkało się z dużym zainteresowaniem, zwłaszcza w czasach, w których pojawia się coraz więcej chorób autoimmunologicznych, spowodowanych niewłaściwym trybem życia. Refleksologia wychodzi na przeciw tym zagrożeniom i pomaga organizmowi zwalczać zagrożenia.

Klasyczne warsztaty refleksologiczne. 8-10 lipca 2022.

W związku z ogromnym zainteresowaniem warsztatami klasycznymi, MRA postanowiło zorganizować kilka dodatkowych szkoleń, ponieważ kierując się dobrem kursantów i jakością szkoleń, ustanowiony limit osób wynosi 16. Kolejne, trzydniowe spotkanie z nauczycielami MRA i szkolenie pełne nowej wiedzy odbyło się zgodnie z planem i trwało 26-godzin lekcyjnych, podczas których zrealizowano założony program, między innymi: anatomię stopy i ludzkiego ciała, podstawy fizjologii, szczegółową, refleksologiczną mapę stopy i zasady jej rozluźniania. Studenci poznali zarówno typowy „ruch gąsiennicowy”, jak również „wężowy” i „motylkowy”. Bonusem było posługiwanie się refleksologicznymi narzędziami oraz nowatorski program sesji rozluźniającej i przeciwbólowej.

Warsztaty klasyczne, to kompleksowe szkolenie od podstaw, kończące się na poziomie średniozaawansowanym, umożliwiającym przeprowadzenie pełnej sesji refleksologicznej, na dowolnym kliencie. Kursanci zmieniając pary, wielokrotnie ćwiczą przechodzenie po refleksologicznych odbiciach układów ciała, a następnie układają plany, dostosowane do indywidualnych potrzeb jednostek. Zwieńczeniem są sesje rozluźniające i przeciwbólowe, a także paliatywne, które łagodzą dolegliwości u pacjentów chorych terminalnie.

Refleksologia głowy i twarzy. 6-7 lipca 2022.

Istnieje wiele metod i powodów, dla których masujemy lub uciskamy głowę i twarz. Metody azjatyckie bazują na meridianach, marmach lub punktach, nie mających wiele wspólnego z anatomią człowieka i rzeczywistym układem nerwowym. Na świecie pojawiło się też wiele punktowych map, będących połączeniem punktów spustowych i innych, oddziałowujących bezpośrednio na poszczególne dysfunkcje lub energetyczne zaburzenia. Wreszcie masaż twarzy stosowany jest do wygładzenia zmarszczek lub jako dodatkowa metoda relaksacyjna.

Program autorski Fredericka Rossakovsky’ego-Lloyda jest oparty na niezmiennej podstawie jego metod, które zakładają, że mapy refleksologiczne są dokładnym odbiciem organizmu. Dlatego też receptory organów nie mogą być rozrzucone bezładnie i przypominać obrazów natchnionych kubistów. Budowa twarzy i głowy pozwala na precyzyjne zaznaczenie punktów i obszarów refleksologicznych, odpowiadających poszczególnym organom, dlatego nie jest skomplikowana. Sesja refleksologiczna twarzy łagodzi napięcie, relaksuje i najszybciej pomaga przywrócić ogólny balans, w zaburzeniach spowodowanych stresem, zmęczeniem, wyczerpaniem czy długotrwałym bólem. Refleksologia twarzy podnosi także odporność, poprawia jakość snu, łagodzi bóle głowy i napięcia w górnej części ciała.

Warsztaty trwały dwa dni i zakończyły się spektakularnym sukcesem. Wszyscy kursanci stwierdzili, że jeszcze czegoś takiego nie przeżyli, dodatkowo wielu z nich postanowiło natychmiast zmienić swoje metody pracy, ponieważ efekt sesji, według metody Rossakovsky’ego był widoczny i odczuwalny natychmiastowo.

Zajęcia przeprowadził autor metody, a jego asystentką była Elżbieta Bykowska, nauczycielka MRA, specjalizująca się w refleksologicznym łagodzeniu napięć, zwłaszcza u dzieci i młodzieży. Materiałów było bardzo dużo. Kursanci poznali tradycyjną mapę refleksologiczną głowy i twarzy, ayurwedyjskie marmy, japońskie metody łagodzenia napięć oraz masaż energetyczny twarzy i głowy, działający kojąco.

Zaawansowane warsztaty refleksologiczne. 4-5 lipca 2022.

Zaawansowane warsztaty refleksologiczne, to coś więcej, niż tradycyjna refleksologia. Łączymy tutaj mądrość i odkrycia ludzkości z zakresu medycyny naturalnej, które w zespoleniu zwiększają swoją moc. Poza tradycyjnym chodzeniem po stopie, uczymy jak stosować suche lub mokre okłady, w zależności od rodzaju dolegliwości. Kursanci dowiadują się tutaj o energii, działaniu światła, oddechu i dotyku, wyrównującego balans. Pokazujemy jak chodzić po stopie okrytej kompresem, jak i kiedy używać refleksologicznych narzędzi, wibracji i podczerwieni, w końcu pokazujemy, że zarówno ciało ludzkie, jak i stopa są trójwymiarowe i że refleksy na stopie nie znajdują się tylko na jednej płaszczyźnie, do której można dojść zwykłym dotykiem.

Zaawansowane warsztaty refleksologiczne są przeznaczone dla osób, które pracują w zawodzie refleksologa i mają doświadczenie w pracy. Wymagana jest znajomość anatomii, fizjologii i posiadanie wiedzy z zakresu naturoterapii. To skomplikowane zajęcia, wymagające skupienia i wielu ćwiczeń już poza szkoleniem, adresowane dla entuzjastów refleksologii i pokrewnych nauk.

Zaawansowane warsztaty refleksologiczne trwały przez dwa dni i były prowadzone przez Fredericka Rossakovsky’ego-Lloyda, przy pomocy dwóch asystentek: Elżbiety Bykowskiej i Emilii Furgał. Kursanci uczyli się prawidłowo bandażować stopy, robić ziołowe: mokre i suche okłady, nakładać na stopy: ciepłe i zimne, oraz suche i mokre kompresy, dostosowane do indywidualnych potrzeb klientów.

Wykorzystanie podczerwieni w refleksologii jest niesamowicie pomocne, ponieważ dociera tam, gdzie nie możemy stymulować receptorów manualnie. Rozgrzewanie ukrytych refleksów pomaga znacznie szybciej doprowadzić do równowagi w ciele, szczególnie jeśli dotyczy to zaburzeń autoimmunologicznych. Tak samo, wprowadzenie odpowiednich obszarów stopy w wibracje, rozluźnia te rejony, do których nie można dotrzeć w inny sposób.

Autorski program szkolenia Rossakovsky’ego obejmował również użycie naturalnych i łatwo dostępnych produktów, przywracających homeostazę. Kursanci wykorzystywali sok z kapusty, skrobię z ziemniaków, ocet jabłkowy, sól, gorczycę i łatwo dostępne zioła, do produkowania prostych i skutecznych remediów przeciwko stanom zapalnym, bólowi i zwyrodnieniom.

Klasyczne warsztaty refleksologiczne w Warszawie. 1-3 lipca 2022.

Tegoroczny maraton warsztatów refleksologicznych, rozpoczęły trzydniowe warsztaty, obejmujące zakresem refleksologię stóp: od wiedzy podstawowej, do poziomu średniozaawansowanego. Program składał się z serii wykładów i ćwiczeń praktycznych, prowadzonych od wczesnych godzin rannych do późnego wieczora. Zajęcia przerywane były krótkimi przerwami, ćwiczeniami rozluźniającymi mięśnie i medytacjami, aby zminimalizować zmęczenie. Pierwsze wykłady obejmujące: szczegółową anatomię ludzkiej stopy oraz podstawy anatomii i fizjologii człowieka, miały na celu wyrównanie poziomu. Następnie kursanci, krok po kroku poznawali refleksologiczną mapę stopy, rysując odbicia każdego układu ciała człowieka na stopach.

Program klasycznych warsztatów ułożony jest tak, aby doszło do wyrównania wiedzy, z zakresu anatomii i fizjologii ludzkiego ciała. Większość szkół nie oferuje bowiem takiej wiedzy i bardzo często dochodzi do licznych nieporozumień, które uniemożliwiają ułożenie stosownego planu działania lub rozpoznania pożądanych refleksów. Następnie każdy kursant, wielokrotnie „przechodzi” przez stopę, aby mieć pewność, że odnajduje refleksy w sposób prawidłowy. Wszystko to odbywa się pod nadzorem prowadzącego zajęcia, co eliminuje ewentualne błędy.

Zajęcia w MRA mają trzy, równoważne priorytety. Są nimi: przekazywanie wiedzy w sposób zrozumiały i upewnienie się, że wszyscy ją przyswoili; traktowanie wszystkich z szacunkiem i stwarzanie rodzinnej atmosfery oraz dbanie o ciągły rozwój i dokształcanie. Refleksologia bowiem, jak każda inna nauka, podlega zmianom, które powstają na skutek odrzucania metod, których wyniki nie przynoszą oczekiwanego rezultatu i zastępowania ich nowymi. MRA uczy, aby nie trzymać się kurczowo niczego i być elastycznym, dzięki czemu dostosowanie się do indywidualnych potrzeb klienta będzie możliwe.

Wszyscy kursanci wrócili do domów, z dyplomami i nową wiedzą, którą będą mogli wykorzystać w swojej praktyce. Wielu z nich ma już własne gabinety, inni dopiero je otworzą. Warsztaty klasyczne, dla osób już doświadczonych, dają nowe i świeże spojrzenie na refleksologię stóp. Dzięki temu rozwijają ich umiejętności. Ci, którzy dopiero zaczynają, są w stanie przeprowadzić kompletną i poprawną refleksologiczną sesję, która bez wątpienia uruchamia naturalną właściwość organizmu, jaką jest umiejętność samoleczenia.

WARSZTATY REFLEKSOLOGICZNE W KIELCACH

W dniach 28-29 maja 2022 roku, odbyły się kolejne, pełne mocy, warsztaty refleksologiczne na poziomie białym, które dały szansę rozwoju zawodowego nowym entuzjastom medycyny naturalnej. Szkolenia przeprowadziły dwie nauczycielki refleksologii: Katarzyna Jarząb i Justyna Miśków, które po raz kolejny przekazały nauki Fredericka Rossakovsky’ego-Lloyda, który zrewolucjonizował podejście do refleksologii i akupresury, tworząc nowoczesny system wspomagania organizmu w drodze do odzyskiwania zdrowia.

Na warsztaty w Kielcach trudno było o wolne miejsca, ponieważ zaraz po ogłoszeniu, wszystkie zostały zarezerwowane. Stało się tak z wielu powodów, z którego najbardziej oczywistym jest fakt, że metody przekazywane przez MRA działają, o czym przekonało się wielu, pracujących już w zawodzie refleksologów, którzy po zmianie nawyków, stali się bardziej skuteczni, co przyczyniło się również do zwiększenia liczby klientów, korzystających z ich usług. Drugim powodem jest filozofia MRA, polegająca na tworzeniu siatki wsparcia i rodzinnej atmosfery, a której korzystają wszystkie osoby, związane z Akademią.

Zajęcia zaczęły się jak zwykle punktualnie. Kursantów powitał założyciel Akademii, który z powodu pobytu w Nepalu, mógł to zrobić jedynie wirtualnie, jednak we współczesnym świecie nie stanowiło to żadnej przeszkody. Na podstawie nagrań filmowych, oceniał postęp pracy wszystkich obecnych na szkoleniu uczestników, a obecne na kursie nauczycielki, stosując się do standardów MRA, przekazywały wiedzę i korygowały wszystkie błędy i niedociągnięcia. Zasadą Modern Reflexology Academy jest skuteczne nauczanie, polegające na monitorowaniu postępów do momentu, gdy wiedza teoretyczna zostanie poparta umiejętnościami praktycznymi. Dlatego każdy absolwent kursów refleksologicznych prowadzonych pod szyldem MRA, po pomyślnie zdanym egzaminie, składającym się z testu teoretycznego i praktycznego, jest w stanie pomóc klientom, wspomagając ich naturalne zdolności w powrocie do zdrowia. Właściwie wykonana sesja refleksologiczna otwiera bowiem możliwości organizmu do samouzdrawiania i utrzymania równowagi w organizmie, dzięki której ludzie chorują rzadziej.

Nowi absolwenci kursu białego refleksologii, będą mogli poszerzać swoją wiedzę na kolejnych stopniach edukacji w MRA. Przed nimi teoretyczne szkolenia na poziomie: białym, pomarańczowym i niebieskim oraz specjalistyczne warsztaty refleksologiczne, takie jak: refleksologia dłoni, twarzy, ucha lub refleksologia zaawansowana, czy praca na meridianach. Wszystkim absolwentom, życzymy wspaniałej kariery w zawodzie refleksologa.

Refleksologiczne warsztaty dla dzieci

Głównym celem MRA jest propagowanie zdrowego trybu życia i metod umożliwiających osiąganie wewnętrznej równowagi, w jak najkrótszym czasie. Dlatego właśnie autoryzowani członkowie Akademii prowadzą różnego rodzaju kursy, szkolenia i warsztaty oraz sympozja i wykłady w różnych szkołach i uczelniach. Dzięki temu zainteresowanie refleksologią ciągle wzrasta, a jakość życia ulega poprawie.
Nie ma nic bardziej istotnego niż zdrowie, dlatego właściwe nawyki powinny być zaszczepiane od najmłodszych lat. Dzieci w przedszkolu uczą się jak nawiązywać kontakty, współpracować lub żyć w społeczeństwie, przestrzegając zasad. Przedszkole uczy też odpowiedzialności, ale niewiele czasu poświęca na propagowanie zdrowego trybu życia. Dlatego też Modern Reflexology Academy postanowiło wyjść naprzeciw potrzebom i stworzyło program specjalnie dla dzieci.

Najmłodsi studenci wysłuchali wykładu o refleksologii, a później na warsztatach opracowanych specjalnie dla nich, poprzez zabawę uczyli się jak pomóc sobie samym i najbliższym, osiągać harmonię w ciele, w jak najkrótszym czasie.

Dzieci były zafascynowane warsztatami, ponieważ nigdy wcześniej nie uczestniczyły w takich zajęciach. Wzajemny dotyk oraz świadomość, że pomagają drugiej osobie pozostać zdrową, spowodował wyciszenie i wiele radości. Wszystkie dzieci bardzo chętnie uczestniczyły w zajęciach, odnajdywały punkty na stopie, kierując się wskazówkami z mapy stworzonej przez Fredericka Rossakovsky’ego-Lloyda.

Warsztaty przeprowadziła autoryzowana nauczycielka MRA – Katarzyna Jarząb, wykorzystując wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi. Specjalnie na tę okazję, do programu ułożonego wspólnie z założycielem szkoły, dobrała piosenki, dzięki którym dzieci zapamiętały kolejność w jakiej należy wykonać podstawową sesję refleksologiczną. Dzięki temu, najmłodsi kursanci nie zapomną tej wyjątkowej lekcji.

Po zajęciach, każdy uczestnik szkolenia przeszedł „drogę chwały”, stąpając po refleksologicznych mapach, różnej wielkości, otrzymując na mecie dyplom ukończenia szkolenia dla dzieci. Wszystkim sprawiło to wiele radości i spowodowało, że dzieci zapragnęły pomagać innym dochodzić do równowagi.

WARSZTATY REFLEKSOLOGICZNE W RZESZOWIE

W dniach 9-10 kwietnia 2022 roku odbyły się warsztaty refleksologiczne w Dylągówce pod Rzeszowem, które przeprowadziły dwie nowo mianowane nauczycielki refleksologii: Justyna Miśków i Katarzyna Jarząb. Program kursu obejmował: refleksologiczną mapę stopy którą na podstawie badań własnych sporządził Frederick Rossakovsky-Lloyd (założyciel MRA), głębokie rozluźnienie stopy, pracę na refleksach poszczególnych układów ciała człowieka i sporządzanie planu sesji refleksologicznej.

Ponieważ warsztaty przeprowadzane przez Nauczycieli Modern Reflexology Academy cieszą się wielkim powodzeniem, dziesięć zaplanowanych na szkolenie miejsc, natychmiast się wyprzedało. Kursantów przyciągnął niezwykle ciekawy program zajęć i przede wszystkim uaktualnienia na mapie stóp, dzięki którym sesje refleksologiczne mogły stać się o wiele bardziej skuteczne, przyspieszając powrót do zdrowia, dzięki niemal natychmiastowemu osiąganiu równowagi w organizmie, po sesji.
Każdy nauczyciel MRA przekazuje ściśle określoną wiedzę, kierując się standardami MRA i etyką zawodową, tak aby każdy kursant wyniósł jak najwięcej ze szkolenia. Poziom szkoleń jest taki sam, niezależnie od tego, kto przeprowadza kurs. Każdy etap kursu jest sprawdzany pod względem merytorycznym a nad całością czuwa założyciel szkoły, który jest obecny wirtualnie oraz przeprowadza egzaminy pisemne, sprawdzając wiedzę kursantów.

Powyższe zdania mogą brzmieć bardzo poważnie, bo pracownicy MRA traktują swoje obowiązki serio. Poziom szkoleń jest niezwykle ważny, ponieważ każdy bez wyjątku, po ukończeniu szkolenia powinien przeprowadzić z pozytywnym skutkiem, profesjonalną sesję refleksologiczną. To wszystko nie ma jednak nic wspólnego z nudą, stresem lub grobową atmosferą. Dyrektor szkoły – Frederick Rossakovsky-Lloyd, znany jest z unikalnego poczucia humoru i żartów, które wplata między swoje słowa podczas szkoleń. Wszyscy nominowani przez niego nauczyciele charakteryzują się podobnymi cechami charakteru. Dlatego szkolenia odbywają się zawsze w pełnej śmiechu, przyjaznej atmosferze.

Warsztaty MRA, tak jak reszta kursów Akademii, zostały oznaczone kolorami. Warsztaty Białe są przeznaczone dla osób, pragnących rozpocząć swoją przygodę z refleksologią lub usystematyzować i dostosować wiedzę do nowych odkryć w zakresie tej nauki. Nauczyciele MRA są przygotowywani zarówno merytorycznie, jak i praktycznie do przeprowadzania szkoleń i nauczania osób zarówno początkujących, jak i posiadających nawyki z innych szkół i szkoleń.
Najważniejsze w pracy refleksologa MRA jest zrozumienie refleksologicznej mapy stóp. Wielu amatorów korzysta z map dostępnych w Internecie, które niewiele z refleksologią mają wspólnego. Po drugie każdy, kto pragnie pracować jako specjalista MRA powinien poznać metody właściwego poruszania się po stopie. Niewłaściwy nacisk, lub chaotyczne bieganie po stopach klienta mogą doprowadzić do dalszego rozregulowania organizmu. A tego nikt z nas nie chce.

Szkolenia MRA są bardzo intensywne, a program jest opracowywany i krytycznie oceniany przez kilka osób. Dodatkową zaletą szkoleń jest fakt, że każde zajęcia są dostosowywane do indywidualnych potrzeb i możliwości kursantów. Osoby bez doświadczenia w grupach bardziej zaawansowanych otrzymują bezpłatne pakiety wprowadzające, które wyrównują poziom. Nikt podczas szkoleń nie jest pozostawiony samemu sobie. Prowadzący aktywnie biorą udział w zajęciach i bezustannie sprawdzają, czy osoby uczące się przeprowadzają próbne sesje poprawnie.

W MRA tworzymy rodzinę oraz siatkę wsparcia. Już ponad sto osób wykonuje skuteczne, nowoczesne sesje refleksologiczne w oparciu o nowe badania Rossakovsky’ego. Z informacji zwrotnej, płynącej od klientów wiemy, że czują znaczną różnicę już po pierwszym spotkaniu.

Kurs w Dylągówce okazał się wielkim sukcesem. Uczestnicy poznali anatomiczną budowę stopy oraz jej refleksologiczną mapę, dowiedzieli się jak odpowiednim naciskiem na poszczególne receptory, można doprowadzić ludzkie ciało do równowagi, a zdobytą wiedzę potwierdzili pomyślnie zdanym egzaminem.

Katarzyna Jarząb – wykład praktyczny
https://youtu.be/YgXMhOAy_zE
Justyna Miśków – wykład teoretyczny
Egzamin końcowy
Rozdanie dyplomów
Nowi refleksolodzy MRA

Kolejne warsztaty na poziomie białym odbędą się już w maju, w Kielcach, natomiast na poziom pomarańczowy i zaawansowane warsztaty refleksologiczne z Frederickiem, zapraszamy w lipcu i w sierpniu 2022.
Kontak poprzez email, FB lub MSG. Serdecznie zapraszamy.

Kolejne warsztaty refleksologiczne

Coraz większe zainteresowanie warsztatami stacjonarnymi spowodowało, że szkolenia zostały wyprzedane przed ogłoszeniem, że się odbędą. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom zorganizowaliśmy dodatkowe warsztaty dla osób, które chcą się dalej rozwijać. Refleksologia w Polsce do tej pory dochodziła bowiem do punktu, w którym jednostajne chodzenie po całej stopie było remedium na wszelkie dolegliwości. Powodowało to konsternację i niedosyt wśród osób, chcących rzeczywiście pomagać potrzebującym.
Akademia Nowoczesnej Refleksologii stawia na ciągły rozwój i nie ustaje w poszukiwaniach coraz to bardziej skutecznych metod wspomagających samo uzdrawianie się organizmu. Dlatego cieszy się tak ogromnym zainteresowaniem.

Rossakovsky kierując się wcześniejszymi dokonaniami refleksologów i własnymi badaniami, stworzył refleksologiczną mapę stóp, którą sam narysował, ponieważ nikt nie był w stanie przenieść jej projektu na papier. Dzięki niewielkim zmianom położenia refleksów na stopie, proces dochodzenia do zdrowia znacznie się skrócił, o czym mogą zaświadczyć dziesiątki klientów dzielących się swoim zadowoleniem z prowadzącymi ich refleksologami.

Kurs w Warszawie dał wielu osobom szansę rozwoju, jaki otwiera przed nimi refleksologia. Nowi specjaliści już kilka tygodni później otworzyli własne gabinety, inni zapisali się na dodatkowe zajęcia, jakimi są kolejne poziomy nauki w MRA. Z przesyłanych informacji wynika, że osiągają sukcesy i mają coraz więcej zadowolonych klientów.

Z wielką radością zawiadamiamy, że na zimowym kursie po raz pierwszy swoich sił w roli asystentek nauczyciela, spróbowały: Katarzyna Jarząb i Justyna Miśków. Świeżo nominowane nauczycielki sprawdziły się doskonale i już niedługo samodzielnie przeprowadzą pierwsze szkolenia, kierując się standardami MRA i programem ustalonym przez założyciela Akademii, Fredericka Rossakovsky’ego -Lloyda.

Katarzyna Jarząb

Elżbieta Bykowska

Emilia Furgał

Izabella Dunowska

Anna Karas

Refleksologia zaawansowana – warsztaty

Refleksologia jest dynamicznie rozwijającą się nauką, której zadaniem jest pomoc organizmowi w samoleczeniu, poprzez przywracanie ogólnoustrojowej równowagi. Na podstawowym poziomie, jest to odpowiednio przemyślana stymulacja receptorów na stopie, tak zwanych refleksów. Za pomocą reakcji chemicznych i elektrycznych, które zachodzą w organizmie podczas refleksologicznego ucisku, przekazywana jest informacja, która w rezultacie jest przydatna podczas procesu samoleczenia.

Na kolejnym poziomie samoleczenie organizmu może być dodatkowo wspomagane innymi metodami, takimi jak oddziaływanie na receptory: wysoką lub niską temperaturą, wibracjami, dźwiękami, podczerwienią lub prądem elektrycznym. Refleksy wewnętrznych organów znajdują się nie tylko na powierzchni, do której możemy dotrzeć palcami. Wiele refleksów znajduje się bowiem wewnątrz stopy, pomiędzy kośćmi stępu, tam gdzie nie możemy dotrzeć tradycyjnymi metodami. Refleksologia zaawansowana to także pomoc w oczyszczaniu organizmu z toksyn za pomocą odpowiednio dobranych ziół i innych substancji, mających działanie oczyszczające lub neutralizujące zanieczyszczenia. To na przykład kąpiele, mokre lub suche okłady, sesje bioenergetyczne i oddziaływanie na organizm światłem.

Grupa zaawansowanych, pracujących zawodowo refleksologów, świetnie radziła sobie z nowymi zadaniami. Największe zainteresowanie wywołały opracowane przez Fredericka Rossakovsky’ego-Lloyda metody oddziaływania na wewnętrzne refleksy wibracjami, dźwiękiem i podczerwienią oraz refleksologiczne usuwanie ostróg piętowych, za pomocą specjalistycznego masażu i plastrowania. Te bardzo skuteczne, autorskie metody pozwalają naprawdę szybko pozbyć się bólu, który spędza klientom sen z powiek. Kolejną nowością na warsztatach były gorące okłady suche, dzięki którym możliwe jest zmniejszenie ilości śluzu w organizmie. Nowe metody spotkały się z wielkim uznaniem.

Znając poczucie humoru prowadzącego, przez cały czas trwania kursu, napięcie i skupienie przerywane było zabawnymi złośliwościami i dowcipami. Dzięki temu szkolenie, mimo wysokiego stopnia trudności było dobrą zabawą. Szczególnie podrażnianie stóp prądem stałym okazało się wielkim wyzwaniem i spowodowało salwę pisków. Gdy emocje ucichły, kursanci dowiedzieli się o zbawiennym wpływie działania prądu elektrycznego o niskim natężeniu, na przywracanie homeostazy w organizmie, zwłaszcza w chorobach autoimmunologicznych.

SHILAJIT CZARNE ZŁOTO HIMALAJÓW

SHILAJIT w ajurwedzie, jest znanym i cenionym surowcem od ponad trzech tysięcy lat. Zalicza się go do substancji maharasa, czyli suplementów o pochodzeniu mineralnym. W Tybecie i Nepalu jest jednym z największych skarbów. Jest to jeden z najcenniejszych suplementów naszej ziemi, a stosowanie go ma zbadane i potwierdzone właściwości.

Nasza planeta jest jednak zanieczyszczona. Wiele suplementów, mimo że są niezwykle pomocne, zawierają szkodliwe substancje, co w rezultacie szkodzi organizmowi, zamiast go wspomagać. Długo szukałem czystego shilajitu, który wydobywany jest z miejsc nietkniętych cywilizacją. Znalazłem i natychmiast zacząłem stosować. W tym artykule wyjaśnię, czym jest shilajit i jak go można zdobyć. Na samym początku, w poniższych dwóch krótkich filmach można zobaczyć jak jest wydobywany i jak wygląda już gotowy produkt.

Hinduska sztuka przywracania młodości, nazwała shilajit najcenniejszym surowcem powstrzymującym procesy starzenia się. Substancja ta jest również głównym składnikiem wykorzystywanym od wieków w medycynie Unani (połączenie perskich, indyjskich i greckich praktyk medycznych).

Składnikami shilajit są między innymi: kwasy benzoesowy i hipurowy wraz z ich solami, liczne kwasy tłuszczowe, kwas elagowy, aromatyczne kwasy karboksylowe, egzo – i endogenne aminikwasy, żywica, ichtiol, triterpeny, sterole, 3,4-benzokumaryny, fosfolipidy, związki fenolowe, witaminy, olejki eteryczne, polifenole, lateks, gumy i kilkadziesiąt unikalnych minerałów (pełna lista minerałów znajduje się na końcu artykułu)1.

GŁÓWNE KORZYŚCI WYNIKAJĄCE Z REGULARNEGO STOSOWANIA SHILAJIT

Shilajit jest jednym z najsilniej działających antyoksydantów, dlatego jest nazywany „lekiem młodości”. W sposób widoczny może poprawiać wygląd skóry i włosów, redukować liczbę zmarszczek i odmładzać ciało (poprawiając również kondycję). Jako silny antyoksydant może działać przeciwnowotworowo (profilaktycznie, jak i wspomagając leczenie) i stymulować układ odpornościowy, dzięki czemu osoby suplementujące shilajit mogą rzadziej chorować i zdecydowanie szybciej wychodzić z infekcji. Substancja dzięki naprawdę niezwykłemu składowi wspomaga klasyczne leczenie chorób autoimmunologicznych. W Azji mówi się, że „pomaga na nowo pokochać siebie”, ponieważ zauważono dobroczynny wpływ shilajitu wspomagając leczenie chorób wynikających z autoagresji. Shilajit może pomóc w szybkim powrocie do homeostazy, ponieważ jedna niewielka dawka suplementu dostarcza to, czego organizmowi może brakować. Nie znam substancji bogatszej w mikroelementy i witaminy niż to niezwykłe „czarne złoto” z Himalajów.

Preparat może przywracać wewnętrzną siłę. Udowodniono jego właściwości w walce z chronicznym zmęczeniem, depresją, obniżonym nastrojem czy rozregulowanym układem hormonalnym. Regularna suplementacja pozwoliła również osiągnąć bardzo dobre rezultaty w leczeniu zaburzeń płodności lub libido. Shilajit jest wspaniałym suplementem wspomagającym leczenie otyłości, anemii i wszelkich zaburzeń związanych z niedoborami. Pod informacją „jak kupić produkt” zamieściłem więcej szczegółowych informacji, wraz z odnośnikami do badań naukowych, dla zainteresowanych.

JAK KUPIĆ PRODUKT

Shilajit jest dostępny w Europie w postaci kapsułek, w których znajduje się sproszkowany produkt (kapsułki lub tabletki). Przyswajalność preparatu w takiej postaci przypomina wchłanialność krzemu, po spożyciu piasku. Wiele produktów nie posiada certyfikatu, albo surowiec wydobywany jest w pobliżu miast lub fabryk i pozyskiwany hurtowo, przez co zawiera ołów i inne szkodliwe pierwiastki.

Oferowany przez nas produkt pochodzi z miejsca ekologicznego (film ilustrujący wydobycie zamieściłem na początku artykułu) i jest wydobywany ręcznie. Jest to jedna z najczystszych form tego suplementu i ma postać gęstej zawiesiny. Jest niezwykle wydajna (jeden słoiczek starcza na 45-60 dni).

Koszt jednego opakowania z wysyłką wynosi 150 złotych.

Cena większej ilości opakowań:
1 opakowanie – 150 złotych.
2 opakowania – 300 złotych
3 opakowania – 425,39 złotych. ( -3%)
4 opakowania – 543,39 złotych. ( -6%)
5 opakowań – 611,99 złotych. ( -15%)
W przypadku większych zamówień, prosimy o kontakt.

Aby zakupić Shilajit, należy wpłacić odpowiednią kwotę na konto MRA (podane poniżej). W tytule przelewu należy podać:
1. imię i nazwisko
2. numer telefonu
3. adres e-mail
4. adres lub numer preferowanego paczkomatu (opcjonalnie)
5. nazwę firmy i numer NIP (dla osób pragnących otrzymać fakturę)
Brak powyższych danych spowoduje zatrzymanie przesyłki, do czasu kontaktu kupującego z przedstawicielem MRA.

Numer konta bankowego:

BNP Paribas
Modern Reflexology Academy
27 1600 1462 1744 6414 4000 0001

Prawidłowy tytuł przelewu, powinien wyglądać następująco:
Anna Nowak, preparat, 600 111 111, annanowak@op.eu.
Gdy życzą sobie państwo faktury:
Anna Nowak, preparat, 600 111 111, annanowak@op.eu, NIP 111 888 11 11 11, Reflaksologia Anna Nowak, 00-001 Warszawa, ul. Krakowska 1/17.

INFORMACJE DODATKOWE NA TEMAT DZIAŁANIA SUPLEMENTU SHILAJIT

FUNKCJE MÓZGU I PAMIĘĆ
Niezwykłą kombinacja mikroelementów i witamin (znajdujących się tylko w czystych formach produktów, przetworzonych tak, aby przypominały maź) mogą być pomocne we polepszaniu pamięci i koncentracji, a nawet mogą wspomagać terapię choroby Alzheimera. Jedno z badań naukowych dowiodło, że shilajit jest tradycyjnie stosowany w celu zapewnienia długowieczności i spowolnienia starzenia. Zawarte w nim związki mają potencjał, który może pomóc w kontrolowaniu zaburzeń poznawczych, takich jak choroba Alzheimera2. U wielu osób spożywających regularnie tę substancję, nastąpiła znaczna poprawa koncentracji i pamięci.

STARZENIE SIĘ
W tym samym, co poprzednio badaniu3 zauważono również, że kwas fulwowy (jeden z kluczowych związków w shilajit), działa jako związek przeciwutleniający i przeciwzapalny. W związku z tym może pomóc w zmniejszeniu wolnych rodników i uszkodzeń komórek w organizmie. Dodatkowo liczne i unikalnie występujące dodatkowe minerały i witaminy wpływają na redukcję zmarszczek, poprawiają wygląd skóry i niemal natychmiast i w sposób widoczny wpływają na poprawę wyglądu. Dodatkową korzyścią jest ogólna poprawa zdrowia i kondycji, ponieważ substancja oddziałuje na całe ciało, odmładzając je o wiele lat.

ODPORNOŚĆ I LECZENIE CHORÓB AUTOIMMUNOLOGICZNYCH
Shilajit jest środkiem immunomodulującym i ogólnie wpływa pozytywnie na działanie układu odpornościowego. W licznych badaniach przeprowadzonych na myszach zaobserwowano, że podawanie surowca (200-600 mcg/mysz) spowodowało aktywację białych krwinek (makrofagów otrzewnowych). Oprócz widocznej poprawy odporności, surowiec wykazuje działanie antyalergiczne i redukuje autoagresję organizmu. Zauważono znaczną poprawę samopoczucia u osób cierpiących na bóle reumatyczne, bielactwo i inne zaburzenia typu autoimmunologicznego. Wyżej wymienione działanie przypisuje się obecności kwasów fulwowych, 4′-metoksy-6-karbometoksybifenylu oraz 3,8-dihydroksy-dibenzo-alfa-pironu w opisywanym surowcu.

Shilajit jest środkiem immunomodulującym i ogólnie wpływa pozytywnie na działanie układu odpornościowego. W licznych badaniach przeprowadzonych na myszach zaobserwowano, że podawanie surowca (200-600 mcg/mysz) spowodowało aktywację białych krwinek (makrofagów otrzewnowych). Oprócz widocznej poprawy odporności, surowiec wykazuje działanie antyalergiczne i redukuje autoagresję organizmu. Zauważono znaczną poprawę samopoczucia u osób cierpiących na bóle reumatyczne, bielactwo i inne zaburzenia typu autoimmunologicznego. Wyżej wymienione działanie przypisuje się obecności kwasów fulwowych, 4′-metoksy-6-karbometoksybifenylu oraz 3,8-dihydroksy-dibenzo-alfa-pironu w opisywanym surowcu. Shilajit działa antywirusowo, również wobec ludzkiego wirusa niedoboru odporności HIV. Przeprowadzone badanie kliniczne z udziałem 36 pacjentów cierpiących na AIDS wykazało znaczącą poprawę stanu zdrowia 22 osób na skutek przyjmowania kilkuskładnikowego preparatu, w którym shilajit stanowił jeden z podstawowych elementów. Kuracja trwała 6 miesięcy. Odnotowano wzrost liczby limfocytów CD4 oraz CD8. W innym badaniu4 naukowcy doszli do podobnych wniosków. Udowodniono, że substancja o której mowa może unieszkodliwiać wirusy.

DZIAŁANIE ANTYNOWOTWOROWE
Niepowtarzalna kombinacji składników shilajitu wykazuje niezwykle silne działanie antyoksydacyjne. Dlatego z powodzeniem, od tysiącleci jest stosowana jako środek odmładzający. Jak wiadomo współcześnie, działanie antyoksydacyjne wiąże się również z antynowotworowym. Istnieje wiele badań, dowodzących cudownych wręcz właściwości tej substancji (wystarczy poszukać w Internecie). Jedno z nich dowodzi skutecznego działania shilajitu w leczeniu raka wątroby5. Na całym świecie trwają dalsze badania, jednak w Azji preparat jest od dawna stosowany wspomagająco w leczeniu nowotworów i nazywany „cudownym środkiem”.

DZIAŁANIE WPOMAGAJĄCE PRACĘ SERCA I UKŁADU KRĄŻENIA
Shilajit jest jednym z najbardziej popularnych suplementów wspomagających pracę serca6. Stosowany jest zarówno profilaktycznie, jak i leczniczo podczas chronicznych lub ostrych chorób układu krążenia. Wykazano również, że regularnie przyjmowany surowiec obniża i reguluje ciśnienie krwi.

CHOROBY KRWI, NIEDOKRWISTOŚĆ, OSŁABIENIE
Niedokrwistość rozwija się, gdy we krwi nie ma wystarczającej ilości zdrowych komórek lub hemoglobiny. Istnieje wiele przyczyn anemii, a główną z nich jest niedobór żelaza (który może być spowodowany kolejną, ogromną liczbą przyczyn). Shilajit zawiera wysoki poziom kwasu humusowego i niezwykle łatwo przyswajalnego żelaza, które mogą być pomocne w leczeniu niedokrwistości i innych chorób związanych z jego niedoborem.

OTYŁOŚĆ
Jako suplement, shilajit wspaniale wspomaga zdrową dietę redukcyjną. Zawierając wszystkie potrzebne składniki odżywcze pozwala uzupełnić wszelkie niedobory wynikające ze stosowania restrykcyjnych diet. Należy jednak pamiętać, że produkt jest suplementem i nie może być stosowany jako zamiennik jedzenia.

PŁODNOŚĆ, LIBIDO, WEWĘTRZNA HOMEOSTAZA
Shilajit działa w sposób pozytywny na męskie zdrowie i płodność7. Mężczyźni zażywający preparat regularnie oprócz wyżej opisanych korzyści, mogą zaobserwować poprawę funkcji seksualnych i lepszą płodność. U kobiet surowiec również wpływa na poprawę płodności.

DZIAŁANIE NIWELUJĄCE ZMĘCZENIE, CHRONICZNE ZMĘCZENIE I WYPALENIE
Shilajit po kilku tygodniach regularnego stosowania wykazuje działanie łagodnie pobudzające i regulujące nastrój. Jest stosowany wspomagająco przy leczeniu depresji, zaburzeń zachowania, dwubiegunowości i innych zaburzeń psychicznych. Ponadto zwiększa siły życiowe i zdecydowanie poprawia nastrój. Udowodniono jego korzystne działanie redukujące chroniczne zmęczenie8.

Shilajit nie jest produktem leczniczym. Jest suplementem i jego stosowanie jest indywidualnym wyborem kupującego. Raz zakupiony produkt nie podlega zwrotowi. Osoby dokonujące zakupu, w pełni zgadzają się na powyższe warunki.

PRZYPISY
1. LISTA MIKRO I MAKROELEMENTÓW OBECNYCH W SUROWCU SHILAJIT

Aluminium (Al), jest pierwiastkiem śladowym, który odgrywa rolę w kilku procesach enzymatycznych w organizmie. W shilajit aluminium wspomaga ogólny skład i równowagę minerałów.

Antymon (Sb), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do właściwości przeciwutleniających shilajit, wspierając ochronę komórkową przed stresem oksydacyjnym.

Bar (Ba), pomaga regulować równowagę elektrolitów w organizmie, przyczyniając się do wspierania nawodnienia i ogólnego funkcjonowania komórek.

Beryl (Be), syntetyzuje niektóre enzymy i wspomaga układ odpornościowy, zwiększając właściwości wzmacniające odporność shilajitu.

Bizmut (Bi), jest pierwiastkiem śladowym, który może mieć właściwości przeciwdrobnoustrojowe, przyczyniając się do zwalczania szkodliwych bakterii.

Bor (B), jest niezbędny dla zdrowia kości i metabolizmu niektórych minerałów.

Wapń (Ca), jest minerałem o krytycznym znaczeniu dla utrzymania mocnych kości i zębów oraz wspierania funkcji mięśni.

Węgiel (C), jest kluczowym składnikiem cząsteczek organicznych w shilajit, odgrywając kluczową rolę w tworzeniu kwasów fulwowych i humusowych.

Cer (Ce), jest pierwiastkiem występującym rzadko. Wspomaga funkcje komórkowe i przyczynia się do ogólnej równowagi mineralnej.

Chrom (Cr), jest niezbędny do metabolizmu glukozy i wrażliwości na insulinę, wspierając zdrowy poziom cukru we krwi.

Kobalt (Co), jest niezbędny do produkcji witaminy B12, niezbędnej do utrzymania zdrowych nerwów i czerwonych krwinek. Przyczynia się do ogólnego dobrego samopoczucia.

Miedź (Cu), jest niezbędnym minerałem śladowym biorącym udział w różnych procesach enzymatycznych, wspomagając produkcję kolagenu i elastyny dla zdrowej skóry i tkanki łącznej. Pomaga również w utrzymaniu zdrowego układu odpornościowego i ma właściwości przeciwutleniające.

Dysproz (Dy), jest bardzo rzadkim pierwiastkiem, który przyczynia się do wewnętrznej równowagi.

Erb (Er), jest kolejnym pierwiastkiem występującym rzadko, przyczyniającym się do równowagi mineralnej i wewnętrznej homeostazy.

Europ (Eu) występuje praktycznie tylko w Himalajach i reguluje homeostazę.

Fluor (F), jest niezbędny do utrzymania zdrowych zębów i kości.

Gadolin jest również unikalnym pierwiastkiem, przyczyniającym się do równowagi mineralnej w ciele.

Gal (Ga), jest pierwiastkiem śladowym, który wspomaga procesy enzymatyczne i funkcje odpornościowe.

German (Ge), jest pierwiastkiem śladowym, który może mieć właściwości wzmacniające odporność i wspierać ogólny stan zdrowia komórek.

Złoto (Au), jest pierwiastkiem śladowym, który może mieć właściwości przeciwzapalne. Wspiera dobre samopoczucie.

Hafn (Hf), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do homeostazy.

Holm (Ho), jest unikalnym składnikiem regulującym pracę przysadki mózgowej i wpływającym na homeostazę.

Ind (In), jest pierwiastkiem śladowym, który wspomaga równowagę hormonalną.

Jod (I), jest niezbędny do funkcjonowania tarczycy i produkcji hormonów tarczycy, które regulują metabolizm i poziom energii. Poprawia funkcjonowanie całego układu endokrynnego.

Iryd (Ir), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do ogólnej równowagi mineralnej ciała.

Żelazo (Fe), jest niezbędne do produkcji hemoglobiny i transportu tlenu we krwi. Wspiera wysoki poziom energii i ogólne samopoczucie.

Lantan (La), jest pierwiastkiem bardzo rzadkim, wspomagającym homeostazę i utrzymanie właściwej proporcji mineralnej w ciele.

Lit (Li), jest pierwiastkiem śladowym, który może wspierać stabilność nastroju i przyczyniać się do ogólnych korzyści zdrowotnych.

Lutet (Lu) jest kolejnym unikalnym pierwiastkiem ziem rzadkich, pomagającym regulować homeostazę i właściwe działanie obronne organizmu.

Magnez (Mg), jest niezbędny do różnych procesów fizjologicznych, w tym do funkcjonowania mięśni i nerwów, produkcji energii i syntezy białek.

Mangan, jest pierwiastkiem śladowym, który wspomaga różne procesy enzymatyczne, aktywność przeciwutleniającą i zdrowie kości.

Molibden (Mo), jest pierwiastkiem śladowym, który wspomaga różne procesy enzymatyczne i przyczynia się do ogólnych właściwości prozdrowotnych.

Neodym (Nd), jest pierwiastkiem występującym głównie w Himalajach, który przyczynia się do równowagi mineralnej w ciele.

Nikiel (Ni), jest pierwiastkiem śladowym biorącym udział w różnych procesach enzymatycznych i wspiera ogólny stan zdrowia.

Niob (Nb), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do ogólnego składu mineralnego i równowagi wewnętrznej.

Osm (Os), jest pierwiastkiem śladowym, który również przyczynia się do równowagi mineralnej i wodnej w ciele.

Pallad (Pd), jest pierwiastkiem śladowym, który wspomaga różne procesy enzymatyczne i przyczynia się do ogólnych korzyści zdrowotnych.

Fosfor (P), jest niezbędny dla zdrowia kości, produkcji energii i funkcjonowania komórek. Jego obecność w shilajit wspiera ogólne samopoczucie.

Platyna (Pt), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do ogólnego składu mineralnego i homeostazy. Może mieć również właściwości przeciwutleniające, wspierając zdrowie komórek.

Potas (K), ma kluczowe znaczenie dla utrzymania prawidłowej równowagi płynów, funkcjonowania nerwów i skurczu mięśni.

Prazeodym (Pr), jest pierwiastkiem z Himalajów, który przyczynia się do równowagi mineralnej i homeostazy.

Ren (Re), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do ogólnego składu mineralnego i długowieczności.

Rod (Rh), jest pierwiastkiem śladowym, który wspiera różne procesy enzymatyczne i przyczynia się do ogólnych korzyści zdrowotnych.

Rubid (Rb), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do ogólnego składu mineralnego i równowagi. Spowalnia procesy starzenia.

Ruten (Ru), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do równowagi mineralnej i wzmacnia ciało.

Samar (Sm), jest pierwiastkiem „ziem rzadkich”, który przyczynia się do homeostazy. To bardzo rzadki pierwiastek, mający unikalne właściwości.

Skand (Sc), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do polepszenia zdolności adaptacyjnych organizmu.

Selen (Se), jest niezbędnym pierwiastkiem śladowym o właściwościach przeciwutleniających, które wspierają funkcje odpornościowe i ogólny stan zdrowia.

Krzem (Si), jest pierwiastkiem śladowym, który wspomaga syntezę kolagenu i elastyny, promując zdrową skórę i tkanki łączne.

Srebro (Ag), jest pierwiastkiem śladowym, który może mieć właściwości przeciwdrobnoustrojowe, przyczyniając się do potencjalnej zdolności shilajitu do zwalczania szkodliwych bakterii.

Sód (Na), jest niezbędny do utrzymania prawidłowej równowagi płynów, funkcjonowania nerwów i skurczu mięśni.

Stront (Sr), jest pierwiastkiem śladowym, który wspomaga zdrowie kości i przyczynia się do ogólnych korzyści zdrowotnych.

Siarka (S), jest kluczowym składnikiem różnych aminokwasów i białek, odgrywając kluczową rolę w procesach detoksykacji i ogólnym zdrowiu.

Tantal (Ta), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do wewnętrznej harmonii.

Tellur (Te), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do homeostazy i dobrego samopoczucia.

Terb (Tb), jest następnym pierwiastkiem „ziem rzadkich”, któremu przypisuje się wiele „cudownych” właściwości.

Tal (Tl), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do dobrego funkcjonowania ciała.

Tor (Th), jest także pierwiastkiem śladowym, który pomaga prawidłowo zarządzać wewnętrzną równowagą w ciele.

Tul (Tm), jest pierwiastkiem ziem rzadkich, który przyczynia się do równowagi wodno – mineralnej w ciele.

Cyna (Sn), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do ogólnego stanu zdrowia.

Tytan (Ti), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do homeostazy.

Wolfram (W), jest pierwiastkiem śladowym, który odgrywa znaczną rolę w różnych procesach enzymatycznych, wspierając ogólny stan zdrowia.

Wanad (V), jest pierwiastkiem śladowym, który wspomaga wrażliwość na insulinę i zdrowy poziom cukru we krwi, przyczyniając się do ogólnych korzyści prozdrowotnych.

Iterb (Yb), jest pierwiastkiem ziem rzadkich, który przyczynia się do równowagi wewnętrznej. Przypisuje się mu wiele niezwykłych właściwości, między innymi poprawiających wygląd i utrzymujących młodość.

Itr (Y), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do ogólnej harmonii w ciele.

Cynk (Zn), jest niezbędnym pierwiastkiem śladowym, który wspomaga funkcje odpornościowe, gojenie się ran i ogólny stan zdrowia.

Bizmut (Bi), jest pierwiastkiem śladowym, który może wykazywać właściwości przeciwdrobnoustrojowe. Pomaga w zwalczaniu szkodliwych bakterii, wspieraniu układu odpornościowego i utrzymaniu zdrowego mikrobiomu jelitowego.

Cez (Cs), jest pierwiastkiem śladowym, który dba o wewnętrzną równowagę. Odgrywa rolę w różnych procesach enzymatycznych i wspiera zdrowie komórek.

Gal (Ga), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do wewnętrznej równowagi. Może również mieć właściwości przeciwzapalne i immunomodulujące, wspierając układ odpornościowy i ogólny stan zdrowia.

Hafn (Hf), jest pierwiastkiem śladowym, który wpływa na homeostazę i wspiera działanie ukłądu hormonalnego.

Lantan (La), jest pierwiastkiem „ziem rzadkich”, który dba o równowagę mineralną w ciele.

Pallad (Pd), jest pierwiastkiem śladowym poprawiającym samopoczucie, wpływającym na kondycję psychiczną i ogólnie na poprawę zdrowia.

Ren (Re), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do szybkiego osiągania równowagi. Wzmaga wszechstronne korzyści zdrowotne shilajitu.

Rubid (Rb), jest pierwiastkiem śladowym, który bierze udział w procesach enzymatycznych i wspiera zdrowie komórek.

Samar (Sm), jest pierwiastkiem „ziem rzadkich”, który wspiera funkcjonowanie organizmu. Zwiększa wchłanialność innych pierwiastków przez organizm.

Skand (Sc), jest pierwiastkiem śladowym, który przyczynia się do osiągania równowagi wewnątrz ciała. Trwają badania.

Tal (Tl), jest pierwiastkiem śladowym w shilajit, który zwiększa szansę utrzymania wewnętrznej równowagi.

Tor (Th), jest pierwiastkiem śladowym, który odgrywa rolę w różnych procesach enzymatycznych, wspierając ogólny stan zdrowia. Trwają badania.

Cyrkon (Zr), jest pierwiastkiem śladowym obecnym w shilajit, który wspomaga działanie procesów fizjologicznych w organizmie.

Cyna (Sn), jest pierwiastkiem śladowym występującym w shilajit. Przyczynia się ogólnie do poprawy stanu zdrowia i wyglądu.

Holm (Ho), jest pierwiastkiem ziem rzadkich wpływającym na homeostazę.


2. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3296184/
3. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3296184/
4. https://iris.unito.it/retrieve/handle/2318/1521394/38005/Paper%20post%20print.pdf
5. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4882837/
6. https://link.springer.com/article/10.1007/s12012-014-9245-3
7. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20078516/
8. https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0378874112003893

Data publikacji 08.02.2024

DODATKOWE INFORMACJE

Wszystkie kursy prowadzone są z należytą starannością i miłością do drugiego człowieka. Wiedza przekazywana na kursach jest autorską wersją i interpretacją starożytnej mądrości, dzięki której człowiek może pomóc samemu sobie żyć lepiej. Wszystkie materiały w jakiejkolwiek formie objęte są prawami autorskimi i nikt, bez pisemnej zgody dyrektora MRA, nie może ich: nagrywać, powielać lub udostępniać osobom trzecim. Kursanci mają dostęp do materiałów podczas trwania kursu. Zdobytą na kursach wiedzę mogą wykorzystywać prywatnie i zawodowo w celu przeprowadzenia sesji refleksologicznych lub pokrewnych, jednak przekazywanie wiedzy osobom trzecim, zwłaszcza chronionych prawem metod autorskich Fredericka Rossakowskiego jest prawnie zabronione. Aby nauczać tych metod, niezbędna jest zgoda dyrektora MRA.

Wiedza przekazywana na kursach jest klasyfikowana jako pseudonauka i aby ją zagłębiać nie jest wymagany ściśle określony kierunek wykształcenia. Po ukończeniu kursu, można wykonywać zawód refleksologa, jednak certyfikat (żadnej szkoły) nie jest niezbędny do wykonywania tego zawodu. Również zawód akupunkturzysty lub akupresurzysty nie jest zawodem regulowanym co oznacza, że można je wykonywać na podstawie ustawy o swobodzie wykonywania działalności gospodarczej. Z Ustawy wynika, że dozwolone jest wszystko, jeśli ustawa nie wymaga innych uprawnień czy kompetencji. Wyjaśnia to rozporządzenie Ministra Pracy z 7 sierpnia 2014, które umieszcza wyżej wymienione zawody w sekcji 32 – średni personel do spraw zdrowia.

Szkolenia z zakresu powyższych zawodów mogą być prowadzone przez wszelkiego rodzaju firmy szkoleniowe, dlatego niezwykle ważne jest sprawdzenie poziomu nauczania i opinii na temat firmy prowadzącej kursy. Należy pamiętać, że w Polsce wszystkie kursy w tym zakresie nie dają tytułu zawodowego ani wykształcenia na poziomie wyższym. Poza granicami Polski wygląda to inaczej i w wyżej wymienionych profesjach, można uzyskać nawet wyższe wykształcenie lub napisać pracę doktorską. MRA jest firmą brytyjską i prowadzi szkolenia w wielu krajach, stosując się indywidualnie do norm każdego terytorium prawnego.

Szkolenia stacjonarne i online

Modern Reflexology Academy prowadzi kursy i warsztaty z wykorzystaniem nowoczesnych metod nauczania, takich jak: spotkania online, wykłady i szkolenia w czasie rzeczywistym lub nagrania bloków tematycznych, odtwarzanych przez kursantów w dowolnym czasie. Wiedza przekazywana jest za pośrednictwem większości istniejących mediów, takich jak Zoom, WhatsApp, Facebook, Instagram, a także w formie nagrań na aplikacjach, które można zainstalować na telefonie komórkowym. Zajęcia prowadzone są w językach: polskim, francuskim lub angielskim.

Kursy stacjonarne odbywają się kilkanaście razy w roku w Londynie (UK), Paryżu (Francja), Sliemie (Malta), Berlinie (Niemcy) i w Warszawie (Polska). W roku 2022, planowane są także kursy długoterminowe w Polsce, Bułgarii i Nepalu. Prowadzimy również stacjonarne grupy wsparcia z naciskiem na szybki powrót do dobrostanu zarówno fizycznego jak i psychicznego, wykłady i spotkania tematyczne oraz różnego rodzaju sympozja.

Celem MRA jest promowanie zdrowego trybu życia oraz wszelkiego rodzaju działalność mająca na celu zwiększenie świadomości społeczeństwa w zakresie ekologii i szacunku dla planety, na której żyjemy.

Specjalistyczne Warsztaty Refleksologiczne

Modern Reflexology Academy oprócz szkoleń wstępnych, prowadzi specjalistyczne kursy dla refleksologów z doświadczeniem w tym zawodzie. Są to szkolenia rozszerzone, obejmujące zakresem między innymi refleksologię: energetyczną, paliatywną oraz wspomagającą zdrowie psychiczne. Wszystkie szkolenia prowadzone są przy wsparciu mentorskim Fryderyka Rossakowskiego, na podstawie jego autorskich map, które opracował i opublikował w książce „Refleksologiczna mapa drogowa stóp, dla ruchu gąsienicowego”.1

Warsztaty dla początkujących obejmują zakresem: anatomię i fizjologię stóp, mapę refleksologiczną stóp, zasady i kierunki chodzenia po refleksach, zgodną z nurtem krwi, limfy i energii, właściwe ułożenie wszystkich układów ciała na stopach oraz metody pobudzania lub łagodzenia ich funkcji oraz pracę z energią, wspomagającą przywrócenie równowagi w organizmie.
Warsztaty dla średnio zaawansowanych pomagają szerzej zrozumieć, na czym polegają zaburzenia energetyczne w ciele człowieka i jak podejść holistycznie do zdrowia jednostki. Program warsztatów przedstawia autorskie metody, opracowane przez Rossakowskiego, na które składają się między innymi: pobudzanie refleksów głębokich ultradźwiękami i podczerwienią, okłady i kąpiele stóp, masaż wibracyjny refleksów organów układu limfatycznego (który szybko i skutecznie może wspomagać naturalną zdolność organizmu do przywracania równowagi) oraz pobudzanie refleksów lustrzanych.

Zaawansowane warsztaty, to kolejny program autorski Fredericka Rossakowskiego, obejmujący zintegrowaną pracę na receptorach znajdujących się na szczególnych „liniach” na ludzkim ciele, zwanych meridianami. Zakres szkolenia jest niezwykle szeroki i oprócz klasycznej anatomii i fizjologi ciała człowieka, naucza o budowie ciał energetycznych i duchowych. Podczas kursu prowadzone są różnego rodzaju ćwiczenia oddechowe i medytacje.

Bezpłatne szkolenia online

Choroba refluksowa przełyku i zgaga.
Problemy z tarczycą

Kim jesteśmy?

Modern Reflexology Academy, będąca owocem głębokiej pasji i zamiłowania do nauczania, wyrosła z pragnienia dzielenia się starożytną i unikalną wiedzą. Jej założycielem jest Frederick Rossakowski, dyplomowany refleksolog, który przez dziesięciolecia oddał się poszukiwaniu naturalnych metod prowadzących do osiągnięcia wewnętrznej homeostazy.

W trakcie licznych i długotrwałych podróży po Azji, gdzie spędził wiele lat, Rossakowski zgłębiał różnorodne techniki medytacyjne, metody oddechowe oraz nauki z zakresu medycyny naturalnej – w tym Ajurwedę, medycynę tybetańską i tradycyjną medycynę chińską. Jego wszechstronna edukacja objęła również najstarsze Studium Psychotroniki w Łodzi, gdzie zdobył gruntowną wiedzę na temat interakcji zachodzących pomiędzy człowiekiem a otaczającym go światem. Mimo tak szerokiego spektrum zainteresowań, to właśnie terapie dotykowe stały się dla niego prawdziwą pasją życiową.

Frederick Rossakowski rozpoczął pracę na stopach w swojej rodzinnej Częstochowie już w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, nieustannie doskonaląc wiedzę i umiejętności praktyczne. Uwieńczeniem tej drogi edukacyjnej było formalne, wyższe wykształcenie i uzyskanie najwyższego z możliwych dyplomów w tej dziedzinie, który obronił w 2020 roku w Londynie. Kształcił się pod okiem Hagar Basis – słynnej w całej Europie refleksolog, która kontynuuje oryginalną i klasyczną metodę stworzoną przez Eunice Ingham.

Program nauczania Modern Reflexology Academy kładzie nacisk nie tylko na rzetelną wiedzę i właściwą praktykę, ale również na głęboką medytację oraz budowanie autentycznych więzi międzyludzkich. Refleksologia jest dla nas bowiem czymś znacznie więcej niż tylko manualną stymulacją stóp. To przede wszystkim energia, która rodzi się w trakcie sesji, w przestrzeni pomiędzy terapeutą a klientem. Właśnie ta energia, w połączeniu z przemyślaną i precyzyjną stymulacją poszczególnych punktów na ciele, jest kluczem do osiągnięcia wewnętrznej harmonii i pełni zdrowia.

Głównym celem Modern Reflexology Academy jest promowanie zdrowia w najszerszym znaczeniu tego słowa. Oprócz bogatej oferty kursów, intensywnych warsztatów i spotkań edukacyjnych, aktywnie prowadzimy liczne inicjatywy charytatywne, mające na celu podnoszenie świadomości na temat zdrowego trybu życia.

Nasz program jest ściśle określony, lecz pozbawiony monotonii. Wszystkie zajęcia są dynamiczne i intensywne. Wymagamy zaangażowania od naszych studentów, jednocześnie każdego traktujemy indywidualnie, oferując wsparcie na wszelkie możliwe sposoby, by pomóc im w osiągnięciu zamierzonego celu.

Modern Reflexology Academy to nie jest tylko firma. To społeczność i rodzina, która wzajemnie się wspiera i reaguje, gdy zachodzi taka potrzeba. Pamiętajmy: prawdziwa refleksologia powinna przywracać balans i prowadzić do harmonii – nie tylko poprzez fizyczną stymulację refleksów, ale przede wszystkim dzięki energii płynącej prosto z serca.

Kilka słów o refleksologii

Refleksologia jest nowoczesną i ciągle rozwijającą się nauką, opartą na starożytnej wiedzy. Jej początki sięgają z całą pewnością czasów prehistorycznych, kiedy człowiek przypadkowo odkrył łagodzący wpływ masażu stóp na jego samopoczucie. Nie prowadzono wtedy żadnej dokumentacji, ale taki początek wydaje się najbardziej prawdopodobny. W późniejszych tysiącleciach, świadomy ucisk niektórych obszarów stóp, był już celowy. Znano go zarówno w starożytnych Chinach, Indiach jak również w Egipcie. Ale to właśnie dzięki dokumentacji pochodzącej z ziem Faraonów, a ściślej mówiąc, z charakterystycznych rycin ściennych wyrytych w grobowcu słynnego egipskiego lekarza w Sakkarze, otrzymano potwierdzenie, że refleksologia była tam szeroko stosowana.

Współczesna refleksologia wykiełkowała ze starych korzeni, ponad cztery tysiące lat po wydarzeniach w Egipcie, dając początek nowej i bardziej precyzyjnej nauce i sztuce, jaką jest umiejętne „chodzenie” po stopach, dłoniach i twarzy.

Wielu naukowców odkrywało na nowo leczniczy wpływ ucisku specyficznych punktów na stopach, jednak krok milowy w tej dziedzinie zrobił William FitzGerald, który współpracując z wieloma lekarzami i prowadząc liczne badania, w 1913 roku odkrył na nowo refleksoterapię, którą nazwał „terapią strefową” i pod takim tytułem, cztery lata później, wydał książkę. Dwa lata później, zaraz po I wojnie światowej, dr Joseph Shelby Riley, opublikował swoje odkrycia, które przyczyniły się do rozwinięcia stref refleksyjnych na ręce i stopy.

Jednak za matkę refleksologii uznaje się Eunice Ingham, która kontynuując badania poprzedników, na początku lat trzydziestych XX wieku, zaczęła tworzyć mapę stóp. W 1938 roku ukazała się jej pierwsza książka, zatytułowana „Opowieści stóp”. I tu zaczyna się nasza historia.

Mapy stóp, choć już bardzo dokładne są stale doprecyzowywane. Okazuje się bowiem, że wiele zależy od kolejności, kąta i siły nacisku. Dlatego chodzenie po stopie musi być szczegółowo zaplanowane i profesjonalnie wykonane.

Refleksologia jest rozwijającą się nauką. Wielu światowych naukowców prowadzi badania nad wpływem refleksologii na organizm i zdrowie człowieka. Refleksologia jest także sztuką, ponieważ jej skuteczność zależy głównie od wiedzy i umiejętności refleksologa.

Nauka refleksologii opiera się na zasadzie, że na ciele człowieka, zwłaszcza na stopach, dłoniach i twarzy, znajdują się obszary odpowiadające poszczególnym organom, gruczołom i innym częściom ciała. Właściwe stymulowanie tych punktów na stopie zwanych refleksami, może w naturalny sposób pomóc w problemach zdrowotnych, przywracając równowagę w ciele i budząc wrodzony potencjał człowieka, jakim jest samoleczenie.

Refleksologia jest szeroko znana i wykonywana na świecie. W Wielkiej Brytanii zabiegi refleksologii są szeroko praktykowane jako nieinwazyjna, uzupełniająca metoda, stosowana zarówno w szpitalach, hospicjach i domach opieki, jak również przez osoby prywatne. Ludzie często korzystają z usług doświadczonych refleksologów, ponieważ po każdej sesji czują się głęboko odprężeni.

Znaczna większość chorób może być powiązana ze stresem, a zabieg refleksologiczny go łagodzi, poza tym prawidłowo wykonany zabieg może pobudzać krążenie krwi i limfy, odprężać i łagodzić napięcie, dlatego ta metoda jest odpowiednia zarówno dla niemowląt, jak i osób starszych. Niemniej należy pamiętać, że celem refleksologii nie jest ani leczenie, ani diagnozowanie konkretnego schorzenia, tylko promowanie lepszego zdrowia i wspomaganie dobrostanu jednostki.

Refleksologię można stosować także na sobie, co może okazać się bardzo korzystne dla zdrowia i dobrego samopoczucia, jak również pomóc w walce z różnego rodzaju nałogami.

Kursy online

Kursy online są doskonałym rozwiązaniem dla osób, które z różnych względów nie są w stanie dojeżdżać do miejsc, w których odbywają się wykłady.  Program zajęć wirtualnych jest taki sam, jak w przypadku kursów stacjonarnych, jednak można w nich uczestniczyć z dowolnego miejsca.

Modern Reflexology Academy® oferuje szeroką gamę kursów online, zarówno dla osób początkujących jak i zaawansowanych w dziedzinie refleksologii. Szkolenia swym zakresem obejmują: refleksologię stóp, dłoni, twarzy oraz ucha. Prowadzimy również szkolenia z auto-refleksologii, ucząc jak pomagać samemu sobie.

Zajęcia zaoczne odbywają się zazwyczaj raz w tygodniu przez okres od ośmiu, do dwunastu tygodni. Wszyscy spotykają się wtedy na zoomie i omawiają to, czego nauczyli się w ciągu tygodnia. W pozostałe dni kursanci otrzymują materiały w postaci filmów, nagrań lub skryptów w formacie pdf. Przez cały czas trwania kursu i często również później, kursanci utrzymują stały, codzienny kontakt z prowadzącym, który odpowiada na pytania i pomaga, gdy pojawią się wątpliwości.

Oprócz nauki, jeśli to tylko możliwe spotykamy się prywatnie, ponieważ zasadą Modern Reflexology Academy® jest stworzenie rodzinnej atmosfery pomiędzy wszystkimi jej członkami. Jest to dla nas jednym z głównych priorytetów. W zjednoczeniu ludzie stają się bardziej skuteczni.

Kilka ważnych spraw

Modern Reflexology Academy (MRA) jest podmiotem zarejestrowanym w Wielkiej Brytanii. W związku z tym, wszelkie działania Akademii, w tym wystawianie dokumentów i przetwarzanie danych, podlegają wyłącznie prawu i regulacjom obowiązującym na terenie Zjednoczonego Królestwa.

Certyfikaty ukończenia kursu
Certyfikaty ukończenia kursów są wystawiane wyłącznie w formie elektronicznej. Każdy dokument jest opatrzony unikalnym numerem identyfikacyjnym i może być samodzielnie wydrukowany przez kursanta. Podpis elektroniczny widniejący na certyfikacie jest prawnie równoważny z podpisem fizycznym. Akademia nie stosuje pieczęci urzędowych.

Wymogi Otrzymania Certyfikatu (Obowiązuje od 01.10.2022 r.):

Aby uzyskać Certyfikat, konieczne jest łączne spełnienie następujących wymogów:

Uregulowanie pełnej opłaty za kurs.
Uczestnictwo w zajęciach na poziomie co najmniej 70% wymaganej frekwencji.
Pozytywne zdanie egzaminu końcowego (część praktyczna i ustna).
Wykonanie i udokumentowanie określonej liczby sesji terapeutycznych na klientach. Wymagana liczba sesji jest zależna od poziomu kursu.
Certyfikaty są wystawiane i przesyłane drogą elektroniczną do kursantów w terminie do jednego miesiąca od daty zakończenia kursu.

Ważna informacja (Dane Personalne):

Na kursantach ciąży obowiązek podania właściwych i pełnych danych personalnych (imię i nazwisko) przeznaczonych do umieszczenia na dyplomie. W przypadku nieprzekazania tych danych, dyplom zostanie wystawiony na pseudonim lub nazwę, którą dana osoba posługiwała się w komunikacji z Akademią.

Fakturowanie i opłaty
Wszelkie faktury (rachunki) są wystawiane elektronicznie i przesyłane na wskazany adres e-mail.

Wymogi Formalne i Odpowiedzialność Klienta
Chęć otrzymania faktury należy zgłosić przed rozpoczęciem kursu, podając wszystkie niezbędne i kompletne dane do fakturowania oraz adres e-mail, na który ma zostać przesłana. Nieprzekazanie kompletnych i poprawnych danych we wskazanym terminie uniemożliwi wystawienie faktury. Nie wystawiamy korekt w przypadku podania nam błędnych lub niekompletnych danych.

MRA jest podmiotem zarejestrowanym w Wielkiej Brytanii i nie jest płatnikiem podatku VAT (non-VAT registered). Oznacza to, że na wystawianych fakturach nie jest naliczany ani wykazywany podatek VAT.

Informacje Podatkowe i Waluta (Ważne dla Klientów z UE)
Klientów z Unii Europejskiej (w tym z Polski) informujemy, że zakup usługi edukacyjnej od firmy spoza UE (MRA) może podlegać rozliczeniu podatku od wartości dodanej (VAT) na zasadzie odwrotnego obciążenia (reverse charge), zgodnie z przepisami obowiązującymi w kraju ich rezydencji (zasada Miejsca Świadczenia Usług B2C/B2B). Obowiązek ewentualnego samoopodatkowania i rozliczenia VAT w kraju Klienta leży wyłącznie po stronie Klienta. MRA nie ponosi odpowiedzialności za indywidualne zobowiązania podatkowe Klientów wynikające z międzynarodowych regulacji VAT.

MRA jest podmiotem zarejestrowanym w Wielkiej Brytanii i nie jest płatnikiem podatku VAT (non-VAT registered). Oznacza to, że na wystawianych fakturach nie jest naliczany ani wykazywany podatek VAT.

Wartość faktur jest zawsze wyrażona w walucie brytyjskiej funt szterling (GBP).

Zaliczki
Wpłacone zaliczki na poczet szkoleń i kursów są bezzwrotne. Zaliczka nie stanowi bonu do wykorzystania w przyszłości. Pokrywa ona koszty operacyjne związane z organizacją szkolenia, takie jak wynajem sali, zakup materiałów dydaktycznych oraz wynagrodzenie osób zaangażowanych w przygotowanie wydarzenia.

Pełne opłaty za kurs należy uregulować w dniu jego rozpoczęcia. W przypadku kursów z możliwością opłat miesięcznych, płatności powinny być dokonywane do 5. dnia każdego miesiąca. Opłaty regulowane są wyłącznie za pośrednictwem sklepu internetowego Akademii.

Opłaty za kurs
Wszelkie opłaty za kurs należy uregulować w dniu rozpoczęcia kursu. W przypadku opłat miesięcznych, wszelkie opłaty powinny być uregulowane do 5-go każdego miesiąca. Opłat za kursy dokonuje się przez sklep internetowy – tutaj, na stronie Akademii.

Ochrona Danych Osobowych (UK GDPR)

Choć MRA podlega bezpośrednio prawu brytyjskiemu (UK GDPR), nasz system ochrony Twoich danych osobowych oferuje zabezpieczenia analogiczne do unijnego Ogólnego Rozporządzenia o Ochronie Danych (RODO).

Sposób Przetwarzania Danych Osobowych:
Dane Certyfikatowe: Imię i nazwisko są przetwarzane w celu umieszczenia na certyfikacie, przechowywane są w firmie i nie są udostępniane publicznie.

Adres E-mail: Adres e-mail jest wykorzystywany wyłącznie do celów transakcyjnych i administracyjnych: przesyłanie certyfikatu, faktury lub odpowiedzi na Twoją korespondencję. Nie przesyłamy treści reklamowych. Po ukończeniu kursu Twój adres e-mail jest usuwany. Wszelki przyszły kontakt wymaga ponownego podania danych.

Komunikacja Kursowa (Messenger): Podczas trwania kursu, do przekazywania linków i bieżących informacji szkoleniowych, tworzona jest grupa w komunikatorze Messenger. Po zakończeniu kursu, grupa ta jest usuwana (obowiązuje od 04.10.2022 r.), a wszyscy uczestnicy są z niej usuwani. Uczestnicy mają obowiązek samodzielnego zapisania linków i informacji, które chcą zachować.

Dane Administracyjne: Dane widniejące na fakturach są przechowywane w firmie i przetwarzane przez właściwe organy zgodnie z wymogami prawa brytyjskiego.

Polityka Fotografowania i Udziału w Wydarzeniach

MRA dokumentuje przebieg wydarzeń (kursy, zajęcia plenerowe i inne zgromadzenia publiczne związane z działalnością) poprzez wykonywanie zdjęć w celach edukacyjnych lub reporterskich.

Zgodnie z prawem brytyjskim, fotografowanie osób biorących udział w wydarzeniach publicznych nie wymaga uzyskania osobnej zgody od każdego z uczestników, a jedynie zgody organizatora.

Ważna Prośba: Organizatorzy MRA informują o zamiarze wykonywania fotografii. Osoby, które wyrażają stanowczy sprzeciw wobec fotografowania, są proszone o opuszczenie sali na czas niezbędny do dokumentacji zdjęciowej. Ze względu na niemożność usuwania pojedynczych osób ze zdjęć zbiorowych, prosimy, aby osoby niechcące być fotografowane nie pojawiały się na wydarzeniach związanych z działalnością MRA.

Artykuły i materiały nadesłane do MRA
Wszystkie artykuły i materiały przesłane do redakcji z prośbą o publikację na stronie nie podlegają zwrotowi, a po ich opublikowaniu nie będą usuwane. Decydując się na publikację swojego dorobku lub pracy, robisz to z własnej woli, akceptując, że staną się one częścią edukacyjnej bazy MRA, mającej na celu nieodpłatną pomoc osobom poszukującym informacji.

Własność intelektualna MRA

Jesteś uprawniony do korzystania z wiedzy i umiejętności zdobytych w MRA w celu świadczenia pomocy innym osobom lub sobie.

Naruszeniem prawa jest wykorzystywanie materiałów MRA do czerpania zysków finansowych. Zabrania się kopiowania, udostępniania całości lub fragmentów własności intelektualnej MRA bez uprzedniej, pisemnej zgody Akademii.

KONTAKT
modern.reflexology.academy@gmail.com

Warsztaty refleksologiczne

Trzydniowe warsztaty refleksologiczne pomagają zrozumieć na czym polega praca refleksologa i jak właściwie stymulować poszczególne obszary na stopie. Po każdym module pokazowym, kursanci pracują w parach, pod czujnym okiem prowadzącego, który przez cały czas dzieli się swoimi uwagami, korygując ewentualne niedociągnięcia. Na końcu wszyscy dzielą się spostrzeżeniami i mogą zadawać pytania.

Warsztaty przeznaczone są dla osób, które ukończyły kurs lub wykonują zawód refleksologa. Swoim zakresem obejmują całą mapę stóp a także niektóre meridiany na ciele. Przed zajęciami mapa stóp jest dokładnie omawiana, jednak kursanci powinni ją znać, jeszcze przed rozpoczęciem warsztatów.

Modern Reflexology Academy® dba o jak najwyższą jakość szkoleń. Nie pozostawiamy pytań bez odpowiedzi i wszystkie zagadnienia tłumaczymy tak długo, aż zostaną zrozumiane. Robimy tak z dwóch powodów. Przede wszystkim traktujemy ludzi tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani. Po drugie wszyscy wychodzący spod naszych skrzydeł i posiadający certyfikat ukończenia naszych kursów i warsztatów, reprezentują naszą firmę. A pragniemy, żeby robili to tak, jak należy.

Nasze warsztaty to nie tylko „chodzenie” po stopie. Program wzbogacony jest o medytacje, ćwiczenia oddechowe i różnego rodzaju zabawy. Wolny czas również staramy się spędzać razem, ponieważ w trakcie nauki, naturalnie się do siebie zbliżamy. Tworzymy rodzinę i utrzymujemy ze sobą bliskie kontakty. Dyskutujemy, wychodzimy do knajp lub na pizzę, a czasami na imprezy. A gdy pojawia się problem, razem szukamy najlepszych rozwiązań.

Jeśli chcesz uzyskać informację o najbliższych warsztatach, skorzystaj z zakładki „kontakt”.